W materiale "Wiadomości" TVP wskazano, że opozycja zamierza ograniczyć wolność słowa.. wiadomosci.tvp.pl (screen z wydania "Wiadomości" 10.01.21)Źródło: wiadomosci.tvp.pl (screen z wydania "Wiadomości" 10.01.21)
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 10 Stycznia 2021

Wiadomości TVP obawiają się ograniczania mediów? W ostatnim wydaniu poruszono temat głośnego tweeta Kierwińskiego

W materiale „Wiadomości” TVP nawiązano do zablokowania przez władze Twittera konta Donalda Trumpa. Jednocześnie zapewniono widzów, że niebezpieczeństwem dla utrzymania wolności słowa jest obecnie polska opozycja.

Nie milkną echa po zablokowaniu konta Donalda Trumpa przed przedstawicieli Twittera. Działanie miało związek z dalszym przekonywaniem odchodzącego prezydenta o sfałszowaniu minionych wyborów. Przypomnijmy, że podobne wystąpienie polityka, wygłoszone przed Białym Domem, zapoczątkowało niejako zamieszki na Kapitolu, do których doszło w minioną środę.

Zdaniem „Wiadomości” TVP „internetowi giganci” dopuszczają się w ten sposób cenzurowania internetu. W wieczornym wydaniu głównego pasma informacyjnego mówiono o „walce o wpływy”.

W kolejnym materiale, będącym niejako następstwem przybliżenia sytuacji zza Oceanu, zaznaczono z kolei, że zagrożeniem dla wolności słowa mogą być działania zapowiedziane przez część opozycyjnych polityków.

"Wiadomości" TVP: Opozycja zamierza ograniczyć wolność słowa

Na początku przestrzeżono przed „charakterystyczną dla totalitaryzmów cenzurą”, znaną, jak zaznaczono, z działań amerykańskich portali społecznościowych.

Nieoficjalnie: obostrzenia zostaną przedłużone. Musimy szykować się na dłuższy czas restrykcjiNieoficjalnie: obostrzenia zostaną przedłużone. Musimy szykować się na dłuższy czas restrykcjiCzytaj dalej

Kolejno, płynnie przechodząc na polskie podwórko, przytoczono wpis posła Platformy Obywatelskiej Marcina Kierwińskiego, który w pozytywny sposób ocenił decyzję władz Twittera, przy okazji nawiązując do dziennikarskiej rzetelności TVP Info oraz „Wiadomości” TVP.

Tezę, według której opozycja chciałaby wprowadzić cenzurę, potwierdziła w materiale Konrada Węża członkini Prawa i Sprawiedliwości Iwona Arent.

Na zakończenie całość powiązano, rzecz jasna, ze sprzeciwem członków opozycji wobec zapowiedzi repolonizacji mediów, a także słowami Rafała Trzaskowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zapowiadał likwidację TVP Info.

Trudno przecież o prawdziwą demokrację bez prawa do publicznego wyrażania różnych poglądów, wskazał z troską autor materiału „Wiadomości”.

Pod stwierdzeniem podpisujemy się w całej rozciągłości. Jednocześnie warto przypomnieć cenzurowanie logo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez Telewizję Polską czy zakup wydawnictwa Polska Press, w którego posiadaniu znajdują się dziesiątki regionalnych gazet i portali informacyjnych z całego kraju, przez Orlen, będący Spółką Skarbu Państwa.

Takie rzeczy nie dzieją się w państwach demokratycznych, ale takie rzeczy dzieją się chociażby w putinowskiej Rosji albo na Węgrzech Orbana – komentowała Joanna Sheuring-Wielgus. Posłanka Lewicy uznała, za niedopuszczalne, „aby rząd rękoma swojej spółki, czyli spółki Skarbu Państwa, kupował jakiekolwiek media”.

Wzmianki o wspomnianych działaniach publicznych mediów i obozu rządzącego w materiale „Wiadomości” TVP jednak zabrakło.

Podobnych przykładów jednak nie brakuje. Dość powiedzieć, że zakup Orlenu, czym chwalił się zresztą sam prezes spółki Daniel Obajtek, zaowocował otrzymaniem dostępu do 17,4 mln użytkowników. Co więcej, zapowiedź repolonizacji mediów co jakiś czas powraca w narracji obozu rządzącego. Jednocześnie w miniony czwartek prezes UOKiK zakazał Agorze przejęcia spółki Eurozet. W uzasadnieniu wskazano, że działanie groziło powstaniem silnej grupy, która ograniczałaby konkurencję na rynku.

Pojęcie „ograniczania działalności mediów”, jak widzimy, podlega zatem dość luźnej interpretacji.

Artykuły polecane przez redakcję WTV: