wtv.pl > Polityka > Janusz Korwin-Mikke znów szokuje. Stwierdził, że gotowość do współżycia powinny móc deklarować już 13-latki
Anna Dymarczyk
Anna Dymarczyk 19.03.2022 09:09

Janusz Korwin-Mikke znów szokuje. Stwierdził, że gotowość do współżycia powinny móc deklarować już 13-latki

Janusz Korwin-Mikke
Jakub Kaminski/East News - zdjęcie ilustracyjne

Janusz Korwin-Mikke po raz kolejny zszokował swoja wypodziedzią. Na kanale KrulTV, w rozmowie z fanami, stwierdził, że wiek zgody na seks powinien zostać obniżony do momentu, w którym dziewczynka będzie miała pierwszą miesiączkę.

Jego wyborcy i zwolennicy, ale też zagorzali przeciwnicy znali już tę jego stronę. To nie pierwszy raz, gdy Korwin-Mikke wyraża w mediach taki pogląd.

Janusz Korwin-Mikke znów szokuje. Stwierdził, że trzeba obniżyć "wiek zgody"

Polityk Konfederacji zorganizował livechat, w czasie którego odpowiadał na przesłane mu pytania. Jednym z nich była kwestia obniżenia wieku zgody.

- Wiek zgody [na seks - przyp. red.] powinien się zaczynać od pierwszej miesiączki. Są dziewczynki, które mają 12-13 lat, i są całkowicie dojrzałe - mówił Korwin-Mikke.

Zszokowani internauci przypominali, że dziewczynki mogą mieć miesiączkę już w wieku 8 lat. Czy wtedy też powinny wyrażać zgodę na seks?

Jest to również nawiązanie do sprawy Polańskiego, który oskarżony był o stosunek seksualny z 13-letnią dziewczyną w jego domu.

Podobny postulat cieszy się dużą popularnością wśród środowiska wyborczego Konfederacji, gdzie związki nastolatek ze starszymi mężczyznami są pochwalane. Nie wiadomo tylko, czy przez wszystkich - co na takie rozwiązanie Krzysztof Bosak?

To nie pierwsza taka wypowiedź Korwin-Mikkego

O tym, że Janusz Korwin-Mikke od dawna podziela ten pogląd było wiadomo już od dawna.

- P. Polański wziął sobie do łóżka 13-latkę – bo wyglądała na zupełnie dojrzałą. Tym się nie brzydzę – być może zrobiłbym to samo - pisał na swoim blogu w kontekście sprawy Polańskiego.

- Dotykanie przez mężczyznę (byle, oczywiście, bez nadmiernego natręctwa) raczej rozbudza kobiecość i pomaga niż szkodzi; również uodpornia na podobne zaloty w przyszłości - pisał w kontekście ks. Michała M., który dopuszczał się gwałtów na dzieciach.

- Osobiście wolałbym, by moja córka trafiła w łapy podofila, który po po pupie poklepie, biuścik pomaca, może popieści i pocałuje – niż poszły na taką lekcję [edukacja seksualna - przyp. red.]. Bo po zetknięciu z pedofilem pozostanie cenne uczucie wstydu i napięcie erotyczne – a po takiej lekcji bezpowrotnie utraciłaby zdolność kochania - pisał w "Angorze" w 2011 roku.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: wtv.pl, oko.press zdjęcie główne: Jakub Kaminski/East News - zdjęcie ilustracyjne