wtv.pl
krematorium

Podczas kremacji w piecu wybuchła bateria. Zakład pogrzebowy szuka winnego

27 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Zosia Wierzcholska

Udostępnij:

Wrocław. Podczas kremacji wybuchł rozrusznik serca. Rachunek za naprawę pieca dostała rodzina, której zmarły nigdy takiego urządzenia nie miał. Trwają poszukiwania winnego.

Rodzina była pogrążona w podwójnej żałobie. Kobieta, której najpierw odeszła mama, a kilka dni później ojciec, otrzymała rachunek za naprawę pieca w krematorium w Strzelinie.

Fatalna pomyłka

Senior zmarł na udar 10 czerwca. Pogrążona w żałobie rodzina twierdzi, że ich ojciec nie miał nigdy stymulatora serca i musiało dojść do pomyłki.

Podczas kremacji 14 czerwca w piecu wybuchł, wcześniej niezgłoszony pracownikom krematorium, rozrusznik serca i uszkodził wewnętrzną elektronikę. Rodzina została poinformowana o zdarzeniu dwa dni później. Krematorium w Strzelinie wystawiło fakturę na kwotę 800 zł, a po kilku dniach rodzina odebrała z zakładu pogrzebowego uszkodzony rozrusznik.

- Tata od marca do maja był w szpitalu przy ul. Borowskiej trzy razy. Ostatni raz przez trzy tygodnie. Wtedy miał badanie Holtera, usg. serca. W marcu - rtg płuc. Świętej pamięci mama zawsze skrupulatnie dostarczała wszystkie dokumenty taty do POZ-u, podobnie my (...) Tata mieszkał z nami niemal do końca, mąż mieszkał z nim całe życie i wiedział, że tata nie miał nigdy rozrusznika - mówi synowa zmarłego w rozmowie z Gazetą Wrocławską.

Winnego nie ma

Rodzina wyklucza scenariusz, w którym rozrusznik został wszczepiony bez ich wiedzy. Lekarz z ośrodka, w którym leczył się senior potwierdza – mężczyzna nie miał stymulatora. Podobnie twierdzi POZ przy ul. Daszyńskiego we Wrocławiu.

Rodzina zmarłego ubolewa nie tylko nad faktem bezzasadnego oskarżenia, ale przede wszystkim – nad sposobem, w jaki zostali potraktowani, zwłaszcza że nadal są pogrążeni w żałobie. Jak podaje Gazeta Wrocławska, instytucje przerzucają się odpowiedzialnością za tę niezręczną sytuację:  ”Zakład pogrzebowy odsyła po wyjaśnienie do krematorium, a krematorium do zakładu pogrzebowego.”

Kto za to zapłaci

Stymulator serca jest niewielkim, lekkim urządzeniem elektronicznym. Może być zakładany czasowo lub na stałe. Ma za zadanie unormować pracę mięśnia sercowego. Da się go wyczuć dłonią. Pracownicy krematoriów zwykle pytają o obecność tego typu sprzętu w ciele, by uniknąć kosztownych napraw. Naprawa pieca może kosztować nawet 1,2 mln zł.

Jak ustaliła Gazeta Wrocławska zarówno zakład pogrzebowy jak i krematorium zgodnie twierdzą, że nie ma mowy o pomyłce i zamianie zwłok. Procedury, według nich, wykluczają taką możliwość, bowiem w procesie kremacji przy piecu stoi urna z imieniem i nazwiskiem osoby zmarłej, której to dane wynikają z dokumentów.

Właścicielka krematorium z kolei twierdzi, że zakład pogrzebowy przywozi urnę z dokumentami i opisaną na wieku imieniem i nazwiskiem zmarłego, a trumny z ciałem, nie otwiera się już w krematorium. Zostaje wprowadzona od razu do pieca.

Badanie DNA po kremacji

Zakład pogrzebowy poprosił krematorium o wystawienie faktury za naprawę uszkodzonego sprzętu, ponieważ był pewny, że winna jest rodzina zmarłego 10 czerwca mężczyzny. Inny scenariusz zakłada, że osoba, która była kremowana wcześniej była właścicielem problematycznego rozrusznika.

Do kogo należał stymulator serca, którego baterie wybuchły 10 czerwca nadal nie wiadomo.

Po pogrzebie właściciele zakładu i krematorium podjęli decyzję, że rodzina zmarłego nie będzie musiała płacić za kosztowną naprawę pieca. Sprawa ma być  wyjaśniana
pomiędzy tymi dwoma przedsiębiorstwami.

Pożegnanie odbyło się 24 czerwca. Po kremacji nie da się już sprawdzić, czyje prochy znalazły się w urnie. Badania DNA spopielonego ciała nie dają gwarancji potwierdzenia do kogo mogły należeć zwłoki.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: gazetawroclawska.pl
Zdjęcie ilustracyjne:

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >