wtv.pl
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER - zdjęcie ilustracyjne

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER - zdjęcie ilustracyjne

Szare eminencje w rządzie PiS. Kto jeszcze pojawia się w ujawnionych rzekomych mailach Dworczyka i Morawieckiego?

17 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Anna Dymarczyk

Udostępnij:

Afera mailowa zawładnęła mediami, które co rusz analizują kolejne wypowiedzi polityków. Dziennikarze pochylają się jednak przede wszystkim nad Michałem Dworczykiem i Mateuszem Morawieckim, nie zwracając szczególnej uwagi na inne osoby, które miały brać udział w konwersacjach. Czy poznaliśmy kolejne szare eminencje rządu PiS?

Prócz pracowników KPRM w korespondencji pojawić się miał m.in. Mariusz Chłopik związany z PKO. Pełni tam funkcję... dyrektora biura Ekstraklasy i gamingu.

Jarosław Kaczyński - obrady sejmu

Onet: w trakcie tajnych obrad Sejmu Kaczyński zapewnił, że Moskwa ma gotowe plany inwazji na Polskę

CZYTAJ DALEJ

Szare eminencje rządu PiS. Co jeszcze pokazała afera mailowa?

Afera mailowa rozpoczęła się na początku czerwca opublikowaniem rzekomej korespondencji Michała Dworczyka z jego prywatnego maila na Telegramie (wciąż nie potwierdzono, że ujawnione wiadomości były prawdziwe). Później posypały się kolejne fragmenty z korespondencji ważnych rządowych osobistości prowadzonych... z prywatnych skrzynek mailowych.

Korespondencja nie tylko miała ujawnić sposób, w jaki rząd Morawieckiego decydował o kwestiach pandemii (m.in. zamykaniu i otwieraniu galerii handlowych czy hoteli) czy Orlenu, ale również o tym, kto uczestniczył w dyskusjach i podejmował decyzje.

W adresatach maila Mateusza Morawieckiego pojawić się mieli nie tylko Adam Niedzielski, Piotr Müller, Michał Dworczyk czy Andrzej Horban, ale również osoby blisko związane z Kancelarią Premiera oraz takie, które z rządem PiS związane są nieoficjalnie.

Można więc zobaczyć, że nie tylko wśród piszących, ale również wśród odbiorców mieli być Norbert Maliszewski, prof. UKSW i szef Centrum Analiz Strategicznych przy KPRM, Tomasz Matynia - dyrektor Centrum Informacyjnego Rządu, Krzysztof Szczucki - prezes Rządowego Centrum Legislacji, Krzysztof Michalski - członek Rady Nadzorczej PKO BP oraz doradca premiera ds. ekonomicznych.

Z tego grona szczególnie wyróżnia się jednak Mariusz Chłopik. Na co dzień jest on dyrektorem biura Ekstraklasy i gamingu w PKO BP. Mimo braku oficjalnej funkcji, od długiego czasu zajmuje się również sprawami przy premierze. Był również jednym z bohaterów opisanej w 2020 roku przez „Gazetę Wyborczą” afery wokół agencji StoPro, z którą związany był znajomościami.

Czy nie pełniący żadnej funkcji rządowej Chłopik powinien w ogóle mieć dostęp do dyskusji wśród członków rządu? Ze względu na to, że korespondencja prowadzona była rzekomo przez skrzynki prywatne, nie zostawiało to śladu w dokumentach KPRM. Mimo tego, dotykano jednak kwestii bardzo istotnych dla funkcjonowania państwa, a dostęp do tych informacji i część planowania spoczęła na osobie, która formalnie z rządem PiS nie ma nic wspólnego.

Spośród osób na liście mailingowej szerzej w mediach pojawia się ich stosunkowo niewiele. Wśród szarych eminencji PiS, które decydują o tym, jak wyglądało m.in. życie Polaków w pandemii, decydować mieli nie tylko pracownicy KPRM, ale również osoby związane nieformalnymi więzami z członkami PiS.

Nie tylko pandemia. Orlen i zaprzeczenia

Wyciekł również jeden z domniemanych maili przesłanych przez Michała Kuczmierowskiego, prezesa Rządowej Agencji Rezerw Materiałowych. Pisał w nim rzekomo o awarii instalacji produkującej olej napędowy Orlenu i tym, że może go zabraknąć na stacjach, co wywołałoby powszechne niezadowolenie.

Miało pojawić się m.in. określenie, że „szczególnie mocno mogą atakować, że Orlen kupuje gazety, a nie ogarnia rafinerii”. Prócz przedstawienia sytuacji i przesłania jej do Mateusza Morawieckiego i Michała Dworczyka, w adresatach znalazł się ponownie Mariusz Chłopik.

Rząd traktuje wciąż sprawę wycieku maili jako wrogą dezinformację, a niektórzy politycy usprawiedliwiają swoich kolegów działaniem na prywatnych skrzynkach mailowych. W tym tonie wypowiedział się m.in. Przemysław Czarnek, który stwierdził, że ma tak wiele skrzynek mailowych, że nie rozróżnia, która jest prywatna, a która nie, bo, jak mówił, rzadko z nich korzysta.

Jak na razie nie szykuje się na to, by był to koniec wycieków ze skrzynek. Choć posłowie i rządzący mają zwracać większą uwagę na maile i cyberbezpieczeństwo, nie wiadomo, czy już wcześniej nie wyciekło więcej wiadomości, a na Telegramie publikowane są one sukcesywnie.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: wtv.pl
zdjęcie główne: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER - zdjęcie ilustracyjne

Podobne artykuły

Polityka

Nagrody w Ministerstwie Zdrowia, aż 20 mln zł w 6 lat. "Jak trzeba dać pielęgniarkom, to pieniędzy nie ma"

Czytaj więcej >
Lokalne wybory to cisza wyborcza w niemal całym kraju

Polityka

Od północy trwa wyjątkowa cisza wyborcza. 13 czerwca wielu Polaków spotka się przy urnach

Czytaj więcej >

Polityka

Protest pod Pałacem Prezydenckim. Przypomnieli słowa Andrzeja Dudy

Czytaj więcej >
(screen) Youtube/Onet Rano

Polityka

Oficjalne wyniki wyborów w Rzeszowie. Zwyciężył Konrad Fijołek, kandydat opozycji

Czytaj więcej >
Jakub Kaminski/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polityka

Margot i Łania ze Stop Bzdurom odpowiedzą przed sądem. Grozi im więzienie

Czytaj więcej >
Andrzej Duda i Kinga Duda

Polityka

Andrzej Duda nie otrzymał zaproszenia na ślub córki? Zastanawiający wpis na Twitterze prezydenta

Czytaj więcej >