Stop LGBT. Jakub Kaminski/East NewsŹródło: Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 24 Stycznia 2021

Odrzucono projekt „Stop LGBT" zakazujący marszów równości. Kaja Godek będzie zbierać podpisy od nowa

Projekt Kai Godek „Stop LGBT” najpierw zniknął jakiś czas temu z Sejmu, a potem skarga wnioskodawczyni nie została uznana przez Sąd Najwyższy ze względu na to, że wpłynęła ona... po terminie. Sprawa zbierania podpisów pod projektem była tym bardziej problematyczna, że zbierało je również oficjalnie część parafii. Czy Godek wróci z podobną propozycją do Sejmu?

  • Od rozpoczęcia płockiego procesu o Kai Godek znów jest głośno
  • Tym razem powróciła sprawa jest projektu „Stop LGBT”, który zakazywałby organizacji marszów równości w Polsce
  • Projekt został najpierw odrzucony przez Sejm, a potem skargi z tego tytułu nie uznał Sąd Najwyższy
  • Wcześniej Godek zbierała podpisy m. in. w parafiach, co wywołało ogromny skandal

Czy ponownie zdecyduje się na zbiórkę podpisów pod tym projektem?

Najpierw Sejm, teraz Sąd Najwyższy - projekt „Stop LGBT” Kai Godek odrzucony

Dwa miesiące temu do Sejmu wpłynął projekt Kai Godek i jej Fundacji Życie i Rodzina pt. „Stop LGBT”. Miał dotyczyć zakazu organizowania marszów równości w Polsce. Podpisy pod projektem zbierano pod hasłami wymierzonymi w społeczność LGBT, twierdząc, że zagrażają oni „tradycyjnej rodzinie”.

Według projektu w Polsce nie mogłyby odbywać się demonstracje, podczas których „kwestionowane byłoby małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”, a sami uczestnicy apelowaliby o „traktowanie związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób w sposób uprzywilejowany”. 

Co ciekawe, na stronie projektu możemy znaleźć również nawiązania do edukacji seksualnej w szkołach, pokazanej jednak jako kwestię „seksualizacji dzieci od urodzenia (np. nauka masturbacji od wieku niemowlęcego)”. 

Jakie obostrzenia mogą zostać niebawem wprowadzone w Polsce? Dziennikarze podpytali rządzących. Znamy odpowiedźJakie obostrzenia mogą zostać niebawem wprowadzone w Polsce? Dziennikarze podpytali rządzących. Znamy odpowiedźCzytaj dalej

Odmowa przyjęcia projektu jako nowelizacji ustawy o zgromadzeniach przyszła ze strony teoretycznego sojusznika - uczyniła to Elżbieta Witek, Marszałkini Sejmu. Na podstawie tej decyzji Komitet Ustawodawczy Inicjatywy „Stop LGBT” postanowił złożyć skargę do Sądu Najwyższego. Ten jednak też ją odrzucił.

- Sąd Najwyższy orzekł, że skarga na decyzję Marszałka Sejmu wpłynęła po terminie, choć zachowano 14-dniowy termin na jej złożenie - napisano na stronie Fundacji Życie i Rodzina. 

To oznacza, że skarga miała wpłynąć już po ustalonym, 14-dniowym czasie oczekiwania

Fundacja Życie i Rodzina zapowiedziała kolejne zbieranie pod podpisów. Czy i tym razem przyłączy się do nich Kościół?

Kościół pomagał w zbieraniu podpisów. Ogromne kontrowersje

Projekty różnych inicjatyw ustawodawczych muszą uzyskać 100 tys. podpisów, żeby móc znaleźć się w Sejmie. Co interesujące, w przypadku projektu Godek udział w zbieraniu wzięło kilkaset parafii w całej Polsce. Księża mieli namawiać do wspomagania Fundacji, m. in. w czasie ogłoszeń parafialnych. 

Powodem otwarcia kościelnych furt dla zbierających podpisy był list sekretarze generalnego Episkopatu Polski, bpa Artura Mizińskiego, który informację o inicjatywie przesłał wszystkim biskupom diecezjalnym, tym samym dając do zrozumienia, że można przyzwolić na szukanie poparcia również w parafiach. Poprosił wtedy ich również o „rozważenie ewentualności przychylnego podejścia do tej sprawy”.

Nie wszyscy biskupi opowiedzieli się za projektem - stanowczo sprzeciwiali się takim praktykom metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz oraz prymas Polski, abp Wojciech Polak. 

W czasie Strajku Kobiet często podnoszone sprawę tego projektu, jako bezpośredniego udziału Kościoła w działaniach politycznych.

źródło: [wiadomosci.wp.pl]

Artykuły polecane przez redakcję WTV: