wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

"Profesor jest osobą oderwaną od rzeczywistości". Branża fitness o doradcy Morawieckiego

27 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Słowa prof. Horbana, głównego doradcy premiera ds. walki z epidemią koronawirusa, wywołały lawinę komentarzy. "Nie wiem, co się wszyscy do tych siłowni przyczepili", przekonywał gość RMF FM, zapewniając, że poćwiczyć można na świeżym po

„Właśnie dyskutujemy na ten temat”. Tym zdaniem możemy podsumować stanowisko prof. Andrzeja Horbana w sprawie poluzowania obostrzeń wobec spadającej liczby zakażeń. Na efekt dyskusji przedsiębiorcy czekają od marca ubiegłego roku, z krótką przerwą na swoistą wakacyjną odwilż.

Rząd testuje cierpliwość przedstawicieli najbardziej poszkodowanych gałęzi gospodarki, raz po raz powtarzając, że do sprawy trzeba podejść ostrożnie. – Myślę, że dokładnie to samo w tym momencie należy powiedzieć: jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy, bo cały nasz wysiłek przez rok czyniony, potężny, w końcu demolujący w zasadzie życie społeczne może wziąć w łeb – mówił doradca Mateusza Morawieckiego na antenie RMF FM.

Prof. Horban: „Kupić sobie hantle za parę groszy”

Prosząc o odpowiedzialność, prof. Horban zaapelował, by „nie szwendać się bez powodu tam, gdzie nie trzeba”. Kolejno przeszedł do zamknięcia branży fitness, która mimo utrzymania obostrzeń zapowiedziała otwarcie klubów. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Nie wiem, co się wszyscy do tych siłowni przyczepili – zaznaczył w rozmowie z Robertem Mazurkiem. I dodał: – Jeżeli ktoś uprawia sport, to równie dobrze może uprawiać na świeżym powietrzu, kupić sobie hantle za parę groszy i poćwiczyć w domu.

Doradca premiera zwrócił uwagę na problemy finansowe właścicieli klubów. Zapewnił jednak, że państwo czuwa.

To jest tylko problem pieniędzy, które tracą siłownie, no ale jest jakiś program pomocy dla tych ludzi olbrzymi, wszyscy się na to w gruncie rzeczy składamy; ta tarcza nie bierze się znikąd, z tego co wiem, tylko z naszych podatków – wskazał prof. Horban.

„Wsparcie jest, ale branża się na nie nie łapie”

O to, czy państwo czuwa pytamy samych zainteresowanych. – Jeśli chodzi o wsparcie, to jedynym sensownym wsparciem, jakie jest dostępne, jest tarcza PFR. Niestety, tarcza ta oparta została o liczbę pracowników i ma na celu w teorii utrzymanie miejsc pracy, przez co jest kompletnie chybiona, jeśli chodzi o branżę fitness – mówi menadżer klubów Strefa Fit.

Rozmówca portalu wtv.pl zwraca uwagę, że większość trenerów w klubach nie jest zatrudnianych na podstawie umowy o pracę, a wsparcie z tarczy jest uwarunkowane posiadaną liczbą pracowników. – Trenerzy często mają swoje działalności lub są zatrudniani na umowy zlecenia, dzięki czemu mogą prowadzić zajęcia w różnych klubach – zaznacza.

Często są to też studenci czy osoby młode lub takie, które są zatrudnione gdzie indziej, a zawód trenera traktują jako dodatkowe źródło dochodu – dodaje. – Taka jest po prostu specyfika tej branży.

Przedstawiciel branży zaznacza, że kluby fitness to nierzadko przedsiębiorstwa rodzinne, gdzie przeróżne funkcje – recepcjonisty, menadżera, trenera czy nawet sprzątacza – sprawują właściciele. – Kluby są natomiast wielkopowierzchniowe i czynsze oraz inne opłaty stanowią gigantyczne comiesięczne obciążenie. Sprzęt jest często leasingowany, co wiąże się ze spłatą comiesięcznych rat. Także w teorii wsparcie jest, ale niestety branża fitness z powodu swojej specyfiki się często na nie nie łapie – ocenia.

„Profesor zatrzymał się ze swoją wiedzą w połowie XX wieku”

W nawiązaniu do słów Horbana, według których osoby tęskniące za siłownią mogą zakupić hantle i wyjść na świeże powietrze, menadżer Strefy Fit odpowiada: – Ewidentnie Pan Profesor jest osobą oderwaną od rzeczywistości, jeśli chodzi o funkcjonowanie i wyposażenie nowoczesnych klubów Fitness.

Zaznacza, że przedstawiciele branży fitness nie komentują spraw, w których nie posiadają specjalistycznej wiedzy. Podobnej zasady nie przyjął jednak doradca premiera Morawieckiego. – Z wypowiedzi wynika, że profesor zatrzymał się ze swoją wiedzą w połowie XX wieku – dodaje.

Jak zaznacza, kluby fitness to obecnie wielkopowierzchniowe centra, których wyposażenie sięga milionów złotych. – Sam zestaw hantli na przeciętnej siłowni, wraz z niezbędną do ćwiczeń ławką to koszt ok. 20 tys. zł. Nie wspomnę nawet o warunkach do wykonywania ćwiczeń czy jakości sprzętu do użytku domowego i komercyjnego – mówi.

Gdyby sytuacja wyglądała tak, jak to przestawił prof. Horban, kluby fitness nie miałyby miejsca na rynku – zapewnia na zakończenie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Konrad Wrzesiński

Absolwent American Studies Center. Prywatnie miłośnik sportu i literatury pięknej, w szczególności polskiej i rosyjskiej.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Koniec z tzw. emeryturami czerwcowymi, seniorzy dostaną więcej pieniędzy

Gospodarka

Koniec z tzw. emeryturami czerwcowymi. Świadczenia wzrosną nawet o 12 proc.

Czytaj więcej >
5 września to niedziela niehandlowa czy handlowa?

Gospodarka

Niedziela niehandlowa. Gdzie zrobisz zakupy 5 września?

Czytaj więcej >
Masowe rezygnacje z PPK w budżetówce

Gospodarka

Masowe rezygnacje z PPK w Senacie, ZUS-ie, Ministerstwie Finansów i Kancelarii Premiera

Czytaj więcej >
Od niedzieli 5 września niektóre sklepy sieci Lidl zostaną otwarte mimo zakazu handlu

Gospodarka

Lidl otwiera sklepy w niedzielę niehandlową 5 września. W oficjalnym komunikacie przyznaje, że gdyby nie konkurencja to decyzja by nie zapadła

Czytaj więcej >
Pawel Wodzynski/East News

Gospodarka

Premier o Polskim Ładzie. “To solidarność w czasie pandemii”

Czytaj więcej >

Gospodarka

Odszkodowania za stan wyjątkowy. Szef MSWiA potwierdza i podaje termin

Czytaj więcej >