wtv.pl
Flickr/Lukas Plewnia - zdjęcie ilustracyjne

Flickr/Lukas Plewnia - zdjęcie ilustracyjne

Poznań: położył na radiowozie ulotkę aborcyjną. Teraz ma kłopoty z prawem

5 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Anna Dymarczyk

Udostępnij:

Poznań: Artur Słomczewski w czasie trwającego Strajku Kobiet pod koniec ubiegłego roku, położył na radiowozie ulotkę aborcyjną. Policja spisała go za ten czyn. Teraz dowiedział się, że może mieć z tego tytułu kłopoty z prawem.

Po dziewięciu miesiącach od zdarzenia otrzymał informację, że został oskarżony o zaśmiecanie przestrzeni publicznej.

Kraków

Kraków: straż miejska znalazła leżącego na trawniku nastolatka. Był nagi od pasa w dół

CZYTAJ DALEJ

Poznań: położył ulotkę aborcyjna na radiowozie. Dziewięć miesięcy później zaczął mieć problemy z prawem

W ubiegłym tygodniu do mieszkania 21-letniego Artura Słomczewskiego zapukała policja. Powiedziano mu, że ma stawić się nazajutrz stawić na komisariacie.

Pod koniec października 2020 roku na ul. Szkolnej w Poznaniu grupa kobiet ze wsparciem anarchistów zorganizowała pokojowy happening. Na starym szpitalu zawisł portret Jarosława Kaczyńskiego, a zebrani nazwali opuszczony budynek kliniką aborcyjną.

Zdarzenie zaskoczyło policję. Na miejscu pojawiły się trzy radiowozy. Policjanci spisali obecnych na miejscu demonstrantów i sprawa rozeszłaby się zupełnie po kościach, gdyby nie, wydawałoby się, niewielki incydent.

Słomczewski na jednym z radiowozów pozostawił ulotkę z postulatami kobiet w kontekście aborcji. Tuż po tym ruszyła na niego grupa policjantów, którzy zaczęli go ciągnąć po chodniku i szarpać za ubrania. Został wciągnięty do radiowozu, a tam policja spisała jego dane i to wszystko.

Odmówił przyjęcia mandatu?

- Gdy kilka dni temu przyszedłem do komisariatu, policjantka poinformowała mnie, że wtedy w radiowozie odmówiłem przyjęcia mandatu. To kłamstwo - opowiadał "Gazecie Wyborczej" Słomczewski.

- Sam zapytałem policjantów w radiowozie, czy dają mi mandat. Zaprzeczyli. Otworzyli drzwi i powiedzieli, że mam już iść - dodał.

Problemem miałoby być nie tylko zaścmiecanie przez Słomczewskiego miejsca publicznego, ale również niezastosowanie się do poleceń funkcjonariuszy, którzy przy jego zatrzymaniu, mieli wcześniej krzyczeć do niego "stój".

21-latek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sprawa ma trafić do sądu.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Podejrzani o zabójstwo w ogródku działkowym w Pleszewie usłyszeli zarzuty. Dwóm z nich grozi dożywocie

  • Niemcy będą wymagali testów od niezaszczepionych podróżnych. Nowe zasady od 1 sierpnia

  • Co dzieje się z 13-latkiem, który uciekł przed Jackiem Jaworkiem? Najnowsze informacje w sprawie

źródło: wtv.pl, wyborcza.pl
zdjęcie główne: Flickr/Lukas Plewnia - zdjęcie ilustracyjne

Anna DymarczykAutor

Redaktorka WTV. Studentka historii, naukowo zajmująca się historią Żydów w Polsce i muzealnictwem. Prywatnie zaangażowana w polski fandom fantastyczny. Bliskie są jej kwestie polskiej edukacji, mniejszości oraz nierówności społecznych.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Abp Grzegorz Ryś przeprasza urażonych wiernych

Polska

"Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się zgorszeni". Abp Grzegorz Ryś przeprasza wiernych

Czytaj więcej >
Instagram/fundacjaocalenie

Polska

Kolejne tragiczne wydarzenia na granicy. Fundacja Ocalenie ujawniła działania Straży Granicznej

Czytaj więcej >
EAST NEWS

Polska

Ostrzeszów. Policja znalazła zwłoki 86-letniego grzybiarza

Czytaj więcej >
Marek BAZAK/East News

Polska

Pułtusk. Z rzeki wyłowiono zwłoki 6-letniej dziewczynki i jej 39-letniej matki

Czytaj więcej >
Google Maps

Polska

Lublin. 26-letnia matka, która udusiła swoje dzieci jest już w areszcie

Czytaj więcej >
KPP Kolno

Polska

Kolno. 17-latek włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 10 lat więzienia

Czytaj więcej >