Poczta Polska grozi zwolnieniami pracownikom, którzy zbyt często przebywali na zwolnieniu lekarskim.. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News; TwitterŹródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News; Twitter
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 15 Lutego 2021

Piotr Szumlewicz pokazał pismo. „Poczta grozi zwolnieniami pracownikom, którzy chorowali”

Poczta Polska grozi zwolnieniami pracownikom, którzy zbyt często przebywali na zwolnieniu lekarskim. – Skandaliczne praktyki w spółkach skarbu państwa są najlepszym dowodem na skrajnie antypracowniczą politykę obecnej władzy – ocenia Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

  • Z pisma opublikowanego przez Związkową Alternatywę w mediach społecznościowych wynika, że Poczta Polska planuje grupowe zwolnienia
  • – Zwalnianie pracowników za branie zwolnień chorobowych to brutalna forma dyskryminacji, która szczególnie w czasach epidemii nie powinna mieć miejsca – wskazuje prezes związku Piotr Szumlewicz
  • Przewodniczący Zarządu Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty mówi o ułomności zarządzania spółką
  • – Zarządzający Pocztą Polską jako sposób na mobilizowanie pracowników przyjęli ciągłe ich zastraszanie – ocenia Piotr Moniuszko

W dokumencie dotyczącym absencji chorobowej wskazano, że „jednym z podstawowych zobowiązań Poczty Polskiej jest ciągłe i terminowe świadczenie usług o charakterze powszechnym”. Do tego, jak wskazano, konieczne jest zaangażowanie „kluczowego zasobu w procesie realizacji usług”, a zatem – pracowników.

Zaznaczono, że wykonana w latach 2018-2020 analiza wykazała istnienie grupy osób, które zbyt często przebywają na zwolnieniach chorobowych. Powyższy problem ma powodować dezorganizację pracy, utrudniać właściwe jej planowanie, zakłócać terminową realizację zadań oraz zwiększać zakres obowiązków pozostałym pracownikom.

Poczta Polska miała znaleźć rozwiązanie: zagrożenie zwolnieniem w przypadku kontynuowania zbyt częstego przebywania na zwolnieniach lekarskich.

Poczta Polska szykuje zwolnienia grupowe

Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa, który za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował rozsyłane pismo, stawia sprawę jasno: Poczta grozi zwolnieniami pracownikom, którzy chorowali.

Waloryzacja obejmuje nie tylko emerytury. Podwyższony zostanie szereg rentWaloryzacja obejmuje nie tylko emerytury. Podwyższony zostanie szereg rentCzytaj dalej

Skandaliczne praktyki w spółkach skarbu państwa są najlepszym dowodem na skrajnie antypracowniczą politykę obecnej władzy – wskazuje w rozmowie z naszą redakcją. – Poczta Polska to jedno z wielu miejsc, gdzie PiS-owscy nominaci firmują rozwiązania szkodliwe dla załogi.

Zwalnianie pracowników za przebywanie na zwolnieniu chorobowym Szumlewicz określa mianem brutalnej formy dyskryminacji. Zaznacza, że rozwiązanie jest wyjątkowo niepokojące wobec trwającej epidemii.

Skoro firma chce rozwiązywać umowy z osobami idącymi na zwolnienia lekarskie, to wielu pracowników może ukrywać swoje choroby i pomimo złego stanu zdrowia przychodzić do pracy. W konsekwencji będą narażać zdrowie współpracowników i klientów Poczty. Pośrednie wspieranie tego typu zachowań przez zarząd Poczty jest skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne – ocenia przewodniczący związku.

 „Hipokryzja ze strony pracodawcy granic, jak widać, nie zna”

O sprawę pytam też Piotra Moniuszko, przewodniczącego Zarządu Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty. – Wysyłanie do pracowników pism, w przeddzień wdrożenia zwolnień grupowych, informujących ich, że jeśli ponownie odważą się skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, może to skończyć się rozwiązaniem umowy o pracę, świadczy tylko o tym, że dla pracodawcy pracownicy są tylko cyframi w arkuszu excela – wskazuje.

Moniuszko zaznacza, że pisma wręczono pracownikom z długoletnim stażem, którzy znaczną część życia poświęcili na pracę w spółce. – Ich absencja chorobowa w głównej mierze wynikała ze schorzeń, jakie nastąpiły z obciążeń, których doznają w codziennej pracy. Nie można wymagać od pracowników, by na pierwszym miejscu stawiali dobro firmy, a zaniedbywali własne zdrowie– mówi przewodniczący Zarządu WZZPP.

Podobnie jak Szumlewicz, Moniuszko zwraca uwagę, że rozwiązanie jest szczególnie niebezpieczne w czasach pandemii koronawirusa. Zakażeni pracownicy, bojący udać się na zwolnienie, stworzą bowiem zagrożenie dla pozostałych.

Wystosowanie tego typu pism świadczy o wielkiej nieodpowiedzialności kierownictwa spółki za zdrowie i życie pracowników, a przecież jest to podstawowym obowiązkiem pracodawcy. Zarządzający Pocztą Polską jako sposób na mobilizowanie pracowników przyjęli ciągłe ich zastraszanie. To świadczy tylko o ich ułomności – ocenia.

I dodaje: – Zastanawiające są słowa, które dość często pojawiają się w przestrzeni medialnej ze strony kierownictwa Poczty Polskiej S.A., iż pracownicy są największą wartością firmy. Hipokryzja ze strony pracodawcy granic, jak widać, nie zna.

Na zakończenie mój rozmówca wskazał, że mimo trwającej epidemii inne firmy działające na tym samym rynku usług odnotowały wzrost zysków poprzez zwiększenie udziału w rynku e-commerce oraz podniesienie ilości przesyłek.

Niezrozumiałe jest, jak firma z ponad 460-letnią tradycją nie radzi sobie w byciu liderem na rynku. Świadczy to o fatalnej jakości zarządzania spółką, nieznajomością rynku, potrzeb klientów, co skutkuje tym, że ponad 50 proc. pracowników otrzymuje wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej, a także koniecznością redukcji zatrudnienia – mówi Piotr Moniuszko.

źródło: Twitter; WTV.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: