wtv.pl
Straż Graniczna komentuje sprawę uchodźców z Michałowa

Piotr Molecki/East News

"Odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce". SG komentuje sprawę uchodźców z Michałowa

20 Marca 2022

Autor tekstu:

Agata Jaroszewska

Udostępnij:

Rzeczniczka Straży Granicznej, ppor. Anna Michalska, skomentowała sprawę uchodźców z Michałowa. W grupie migrantów znajdowały się dzieci, których nagrania spod siedziby SG obiegły media. - Rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce - przekazała w komunikacie SG.

- W poniedziałek 27 września br. funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Michałowie odnaleźli w pasie przygranicznym grupę obywateli Iraku, która nielegalnie przekroczyła granicę państwową - poinformowała Straż Graniczna w piątek 1 października.

SG postanowiła ustosunkować się do kontrowersji w związku krytyką działań funkcjonariuszy wobec grupy uchodźców z Michałowa. W grupie znajdowały się dzieci.

Uchodźcy z Michałowa: żaden nie chciał złożyć dokumentów w Polsce

- To pierwsza taka sytuacja tutaj na granicy, kiedy mamy potwierdzony push back małych dzieci - skomentowała zdarzenie z 27 września działająca w inicjatywie "Chlebem i solą" Maria Złonkiewicz.

Media obiegły nagrania spod placówki SG w Michałowie, gdzie grupa uchodźców siedziała na ziemi. Później stworzyli krąg i trzymając się za ręce krzyczeli "Poland".

Straż Graniczna przedstawiła argumentacje swoich działań, w tym odstawienia grupy uchodźców z Michałowa do przygranicznego pasu z Białorusią. - Obywatele Iraku, w tym dzieci, otrzymali od funkcjonariuszy Straży Granicznej napoje i jedzenie - przekazała SG w komunikacie.

Podkreślono, że migranci otrzymali informacje o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową. - Rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce. Osoby te były zainteresowane wyłącznie złożeniem wniosku o pomoc międzynarodową w Niemczech - podsumowała.

Otrzymali niezbędną pomoc

Brak chęci złożenia wniosku o pomoc był argumentem przeważającym o konieczności zawrócenia uchodźców z Michałowa na granicę z Białorusią.

- Funkcjonariusze Straży Granicznej zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, tj. państwem, w którym przebywają legalnie - dodała SG w komunikacie z 1 października.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Mieszkańcy z terenów objętych stanem wyjątkowym mówią o sytuacji przy granicy

Część ludzi mieszkających w terenie przygranicznym z Białorusią wprost mówi o tym, że chociaż obawy i strach rośnie, to osobiście nie widzieli migrantów.

- My jeszcze nie mieliśmy styczności z tymi ludźmi - powiedziała w rozmowie z NaTemat kobieta mieszkająca niedaleko Tarasiuk.

Z kolei mieszkaniec okolic Zabłocia w rozmowie z dziennikarką Katarzyną Zuchowicz przyznaje, że mieszkańcy terenów ze stanu wyjątkowego nie są spokojni. - Nie wiemy, kto przychodzi. Może to przestępca? Nie wiemy. Tego się obawiamy - powiedział.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: wtv.pl, natemat.pl
Zdjęcie główne: Piotr Molecki/East News

Agata JaroszewskaAutor

Etnograf, zafascynowana historią mówioną oraz kulturą ludową.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Nowa Biała. Mieszkańcy opisali walkę z żywiołem. Nowe, niepokojące relacje

Czytaj więcej >
Poważna awaria w mBanku

Awaria w mBanku. Klienci nie mogą się logować do swoich kont, czy dokonywać transakcji. Pojawią się zgłoszenia o znikaniu z kont pieniędzy

Czytaj więcej >

Konin. Włamywacz zasnął w trakcie napadu. Był pod wpływem alkoholu

Czytaj więcej >
Michał Dworczyk zawiadamia o zamknięciu Szpitala Narodowego

Michał Dworczyk ogłosił zamknięcie tymczasowego szpitala na Stadionie Narodowym

Czytaj więcej >