wtv.pl
Jarosław Kaczyński i dom

Jan Bielecki/East News, Paweł Sekmistrz/WTV

Nie dawali prezesowi spać po nocach? Jarosław Kaczyński zdecydował się zakleić domofon

20 Marca 2022

Autor tekstu:

Paweł Sekmistrz

Udostępnij:

Osoby, które uprzykrzały życie Jarosławowi Kaczyńskiemu dzwoniąc dzwonkiem domofonu jego domu przy ul. Mickiewicza będą miały nie lada problem. Przycisk został zaklejony taśmą izolacyjną.

Czy nareszcie prezes Prawa i Sprawiedliwości będzie mógł spać spokojnie?

Doprowadzony do ostateczności

Chodnik przed domem Jarosława Kaczyńskiego, znajdujący się przy ul. Mickiewicza na warszawskim Żoliborzu jest miejscem częstych "pielgrzymek" protestujących grup społecznych.

Przed posiadłością prezesa PiS pojawiali się już rolnicy, sympatycy opozycji, czy tysiące uczestników protestów Strajku Kobiet.

Jako, że adres zamieszkania Jarosława Kaczyńskiego jest powszechnie znany, pod domem prezesa pojawiają się nie tylko protestujący, ale również prowokatorzy, czy zwykli "żartownisie", chcący uprzykrzyć życie nienawidzonemu przez nich politykowi.

Wszystko wskazuje na to, że przybywający pod dom Kaczyńskiego, często wykorzystywali dzwonek jego domofonu. Gospodarz ospodarz posesji zdecydował się ostatecznie go zakleić.

Zaklejony domofon

Osoby przechodzące dziś chodnikiem tuż obok domu wicepremiera przy Mickiewicza, z pewnością zauważą, że dzwonek obklejony jest szarą oraz czarną taśmą izolacyjną.

Wynika z tego, że zarówno prywatna ochrona prezesa, jak i funkcjonariusze SOP i policji nie zdołali poradzić sobie z "natrętami" spod furtki - sprawę we własne ręce musiał zatem wziąć sam wicepremier.

- Nie mam pojęcia, czy ten domofon w ogóle działał, ponieważ my nigdy tego guzika nie nacisnęliśmy, choć byliśmy pod domem prezesa parę razy - powiedziała w rozmowie z WTV działaczka Lotnej Brygady Opozycji Tita Halska.

Aktywistka stwierdziła, że zaklejenie domofonu nie sprawiło jej satysfakcji. Poczucie sprawiedliwości miała natomiast, gdy protesty doprowadziły do zmuszenia Jarosława Kaczyńskiego do wywieszenia przed furtką swojego domu skrzynki pocztowej, której wcześniej prezes, wbrew przepisom, nie miał.

- To, że czasami robimy rzeczy, które się panu Kaczyńskiemu nie podobają to nie dlatego, żeby jemu osobiście dopiec, tylko po to, żeby pokazać sprawy ważne i istotne - przekazała nam Tita Halska.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Opublikowano ranking najinteligentniejszych polityków. Jarosław Kaczyński wylądował na końcu

  • Jarosław Gowin straci pozycję w rządzie? "Wartości są wyżej niż stanowiska"

  • Co z debatą Tusk-Kaczyński? Kwaśniewski mówi o “psychologicznym bólu”

Źródło: wtv.pl

Zdjęcie: Jan Bielecki/East News, Paweł Sekmistrz/WTV

Paweł SekmistrzAutor

Z wykształcenia polonista; miłośnik kina, tego dobrego i tego złego. Do szaleństwa zakochany w Polsce, choć nie zawsze w Polakach.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Piotr Molecki/East News - zdjęcie ilustracyjne

Michał Dworczyk wydał pilny apel. Potrzebuje pomocy w uratowaniu dziecka

Czytaj więcej >

Przemysław Czarnek do dymisji? Ruszyła zbiórka podpisów

Czytaj więcej >

Donald Tusk po głosowaniu w PE: Wstydźcie się!

Czytaj więcej >

Przemysław Czarnek do dymisji? Sejm zdecydował

Czytaj więcej >