wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Menadżer Krzysztofa Krawczyka opowiedział o ostatnich chwilach jego życia

6 Kwietnia 2021

Autor tekstu:

Agata Jaroszewska

Udostępnij:

Nikt nie spodziewał się, że poniedziałek wielkanocny przyniesie ze sobą informację o śmierci Krzysztofa Krawczyka. Było to tym większe zaskoczenie, iż jeszcze przed kilkoma dniami artysta dziękował za wsparcie i przekazał wiadomości o swoim lepszym stanie

  • Menadżer Krzysztofa Krawczyka skomentował jego śmierć

  • Współpracownik oraz wieloletni przyjaciel gwiazdora wskazał, że tuż przed śmiercią Krzysztof Krawczyk zaczął tracić przytomność

  • Sytuacja stała się tak poważna, że w pewnym momencie w ogóle nie był on świadomy

  • Andrzej Kosmala dodaje jednocześnie, że zarówno w sobotę, jak i w niedzielę artysta czuł się dobrze i był zadowolony, iż święta spędzać może w domu z żoną

Tegoroczna Wielkanoc sporej części Polaków będzie kojarzyć się jedynie z faktem, iż w poniedziałek zmarł Krzysztof Krawczyk. W ostatnim czasie borykał się on z problemami zdrowotnymi.

Legenda polskiej muzyki, którą bez wątpienia jest Krzysztof Krawczyk, jeszcze kilka dni wcześniej zamieścił na Facebooku post, gdzie dziękował za wsparcie. Wielkanoc spędzał w towarzystwie żony w domu.

Andrzej Kosmala postanowił podzielić się z opinią publiczną tym, jak wyglądały ostatnie chwile Krzysztofa Krawczyka. Menadżer był również wieloletnim przyjacielem muzyka, a wspólnie przepracowane lata sprawiły, że obaj znali się zapewne niczym rodzina.

Menadżer Krzysztofa Krawczyka opowiedział o ostatnich momentach życia gwiazdora

Z relacji menadżera Krzysztofa Krawczyka wynika, iż nic nie zapowiadało, iż w święta trzeba będzie pożegnać się z muzykiem. Andrzej Kosmala przekazał, że w sobotę, czyli w dzień, w którym artysta wyszedł ze szpitala, jak i w niedzielęczuł się on dobrze.

Niespodziewana zmiana samopoczucia miała miejsce wczoraj, w lany poniedziałek 5 kwietnia. To właśnie wtedy Krzysztof Krawczyk miał zacząć tracić przytomność. „Z minuty na minutę było coraz gorzej. Na koniec nie było z nim kontaktu, był nieświadomy” - opowiedział Kosmala. Natychmiast podjęto odpowiednie kroki.

Andrzej Kosmala dodaje w rozmowie z mediami, iż żona Krzysztofa Krawczyka niezwłocznie wezwała pogotowie. Trafił on do szpitala Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Po wcześniejszej dobrej formie muzyka oraz nadziei na to, że najgorszy moment stanu zdrowia już za nim, nie było śladu. Lekarze nie byli w stanie uratować jego życia.

Co było powodem śmierci Krzysztofa Krawczyka?

Temat przyczyny zgonu legendy polskiej muzyki pojawił się w mediach społecznościowych natychmiast. Wiele osób zastanawiało się, na co zmarł Krzysztof Krawczyk. Wiadome było, iż niedawno walczył z koronawirusem, co z resztą było powodem jego ostatniej hospitalizacji.

Pojawiły się głosy mówiące, że to właśnie wirus SARS-CoV-2, przeciwko któremu szczepionkę przyjął gwiazdor, był powodem jego zgonu. Żona Krzysztofa Krawczyka zabrała na ten temat głos i zaprzeczyła jakoby była to prawda.

Andrzej Kosmala potwierdził to stanowisko swoją wypowiedzią. Wskazał on, iż zmarły wczoraj artysta „od pewnego czasu miał problemy z sercem, a dokładnie migotanie przedsionków. Miał również problemy z płucami i oddychaniem”. 

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: Wirtualna Polska / Super Express / Facebook.com

Podobne artykuły

Do sukcesu Roberta Makłowicza przyczyniła się jego żona.

Gwiazdy

Kim jest żona Roberta Makłowicza? Agnieszka stoi za sukcesem podróżnika

Czytaj więcej >
Syn Krzysztofa Krawczyka zdecydował się udzielił wywiadu Uwadze! TVN

Gwiazdy

Syn Krzysztofa Krawczyka mocno o skandalu na pogrzebie jego ojca

Czytaj więcej >
Sara Boruc o celebrytach

Gwiazdy

Sara Boruc wyjawiła prawdę o celebrytkach. Chcą wypożyczać ubrania jej marki za darmo

Czytaj więcej >
Ola Nowak w "Dance Dance Dance"

Gwiazdy

"Dance, dance, dance". Uczestniczka zarzuca produkcji manipulację w montażu

Czytaj więcej >
Pogrzeb Bronisława Cieślaka

Gwiazdy

Kraków. O 13 rozpoczął się pogrzeb Bronisława Cieślaka

Czytaj więcej >
Nie żyje

Gwiazdy

Nie żyje Karina Wilhelmi-Tecław. Dziennikarka TVP miała 55 lat

Czytaj więcej >