Kaja Godek skomentowała uniewinnienie trzech aktywistek ws. tęczowej Matki Boskiej. Jakub Kaminski/East News
Źródło: Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 2 Marca 2021

Godek zapowiada apelację od wyroku ws. tęczowej Matki Boskiej. "Uzasadnienie brzmi bardziej jak publicystyka homoaktywisty"

Stanowisko, jakie przedstawiła Kaja Godek, nikogo nie dziwi. Aktywistka pro-life/anti-choice głośno mówiła o tym, że wizerunek Matki Boskiej z tęczową aureolą to obraza uczuć religijnych, jednak niektóre z jej tez przedstawionych w poście na Facebooku mogą dziwić. Od razu zapowiedziano apelację od wyroku, a samo uniewinnienie nazwała przyzwoleniem "lewacką agresję na Boga i Jego Matkę oraz na katolików". Przekazała jednocześnie, że to nie kto inny, a właśnie katolicy są najbardziej dyskryminowaną grupą.

  • Po wydaniu wyroku ws. tęczowej Matki Boskiej głos zabrała Kaja Godek
  • Aktywistka pro-life/anti-choice nie zgadza się z wyrokiem uniewinniającym i wskazuje, że "wina oskarżonych jest bezsporna"
  • Zapowiedziana została odwołanie od wyroku Sądu Rejonowego w Płocku
  • Dodatkowo w swoim wpisie w mediach społecznościowych skrytykowała uzasadnienie wyroku i skrytykowała sędzie Agnieszkę Warchoł
  • Określiła jej słowa, jako "wyrażenia żywcem wyjęte z podręcznika lewackiej nowomowy" oraz "publicystykę homoaktywisty"

2 marca w Sądzie Rejonowym w Płocku ogłoszony został wyrok i uzasadnienie ws. "tęczowej Maryjki", jednak decyzja sądu nie spotkała się z aprobatą Kai Godek. Aktywistka, która doprowadziła do niemal całkowitego zakazu aborcji w kraju, podaje, że nie jest zaskoczona uniewinnieniem aktywistek.

We wpisie w mediach społecznościowych Kaja Godek postanowiła odnieść się do ogłoszonego tuż po 10 wyroku uniewinniającego Annę, Elżbieta Podleśną oraz Joannę od zarzutów obrazy uczuć religijnych. Działaczka pro-life/anti-choice nie zdecydowała się na dyplomatyczny ton w stosunku do wymiaru sprawiedliwości oraz samego tęczowego nimbu.

Kaja Godek nie zgadza się z wyrokiem sądu w Płocku ws. "tęczowej Maryjki"

Płocki sąd stwierdził, że trzy aktywistki nie obraziły uczuć religijnych, jednak z tą decyzją zupełnie nie zgadza się Kaja Godek. Aktywistka pojawiła się nawet na jednej z rozpraw, jako oskarżyciel posiłkowa.

Tuż po ogłoszeniu wyroku i prezentowaniu uzasadnienia na Facebooku aktywistki pojawił się wpis, gdzie jasno określiła, jaki stosunek ma do wyroku i argumentacji sędzi. Dodatkowo postanowiła przypomnieć wymiarowi sprawiedliwości, który jeszcze niedawno gloryfikowała w związku z decyzją o zaostrzeniu prawa do terminacji ciąży, że to nie społeczność LGBT jest dyskryminowana.

Kilkuletnia dziewczynka szła wzdłuż drogi ekspresowej S3. Udostępniono nagranieKilkuletnia dziewczynka szła wzdłuż drogi ekspresowej S3. Udostępniono nagranieCzytaj dalej

- Sąd I instancji uniewinnił Elżbietę P, Joannę G.-I. oraz Annę P. w procesie związanym z rozklejeniem w Płocku sprofanowanego kolorami LGBT wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. [...] Wyrok nie jest zaskoczeniem [...] - napisała Kaja Godek. Jednocześnie dość zaskakująco oceniła uzasadnienie sędzi wydającej wyrok ws. "tęczowej Maryjki".

Sędzia jest zdaniem Kai Godek "homoaktywistką"?

- Wyrok nie jest zaskoczeniem z uwagi na zachowanie sędzi Agnieszki Warchoł. [...] w trakcie procesu okazywała uprzedzenie wobec osób, których uczucia religijne zostały zranione. Uzasadnienie brzmi bardziej jak publicystyka homoaktywisty niż jak wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej - napisała w krytycznym poście Kaja Godek.

To jednak nie koniec zarzutów pod adresem sędzi wydającej wyrok i uzasadniającej decyzję wymiaru sprawiedliwości. Uniewinnienie zdaniem aktywistki pro-life/anti-choice nie powinno mieć miejsca. Wydaje się, że Kaja Godek wprost mówi o tym, że sąd nie był niezawisły i bezstronny.

- Sędzia rozwija [...] m.in. własne rozumienie nauki Kościoła Katolickiego na temat homoseksualizmu oraz używa wyrażeń żywcem wyjętych z podręcznika lewackiej nowomowy - dodawała w dalszej części postu oburzona wyrokiem Kaja Godek. We wpisie na Facebooku pojawiło się również wytłumaczenie, że mało kto pamięta o tym, kto jest tak naprawdę najbardziej dyskryminowaną grupą.

Nie społeczność LGBT, a katolicy

- Katolicy są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną, a sądy Rzeczypospolitej Polskiej powinny chronić ich przed przemocą, także ze strony aktywistów LGBT - napisała na końcu wpisu aktywistka pro-life/anti-choice. Jednocześnie jasno przekazała, że złożona zostanie apelacja od wydanego dziś w Płocku wyroku oraz że "wina oskarżonych jest bezsporna". 

Kaja Godek

Źródło: screen Facebook.com/Kaja Urszula Godek

Rozmowy z Anną, jedną z uniewinnionych dziś aktywistek przeczytać możecie >TUTAJ< oraz >TUTAJ< Aktywistka w rozmowie z WTV wprost mówiła, że oskarżenie o obrazę uczuć religijnych w związku z tęczowym nimbem to szansa, by "oficjalnie móc wytknąć homofobię polskiego państwa w polskim sądzie".

Źródło: Facebook.com/Kaja Urszula Godek

Artykuły polecane przez redakcję WTV: