wtv.pl
Dziennikarz Onetu i jego operator usłyszeli dwa zarzuty za nagrania na obszarze objętym stanem wyjątkowym

Jakub Kaminski/East News

Dziennikarz Onetu oraz jego operator usłyszeli dwa zarzuty. Powodem materiał z gmin objętych stanem wyjątkowym

4 Września 2021

Autor tekstu:

Agata Jaroszewska

Udostępnij:

Dziennikarz Bartłomiej Bublewicz z Onetu usłyszał dwa zarzuty w związku ze stworzeniem materiału z terenu objętego stanem wyjątkowym. - W komendzie czekałem w asyście dwóch policjantów, nie wiedząc nawet dokładnie w jakim charakterze zostałem wezwany - przekazał dziennikarz. Również towarzyszący mu operator został przesłuchany. Jemu również postawiono zarzuty. Wcześniej obojgu proponowano załatwienie sprawy "po cichu".

- Pomysł na relację był taki, że zatrzymamy się przy pierwszym policyjnym check-poincie i stamtąd opowiemy o tym, jak wygląda blokada dostępu do miejsc objętych stanem wyjątkowym - relacjonuje dziennikarz Onetu Bartłomiej Bublewicz.

Jak sam dodaje: żadnego patrolu jednak nie spotkali. Reporter oraz jego operator dotarli praktycznie do samej granicy w Usnarzu Górnym, gdzie przebywa grupa 32 migrantów.

Policja z Białegostoku skontaktowała się z nim, dopiero kiedy materiał został opublikowany na łamach Onetu. - Rzecznik białostockiej policji podał mi do telefonu wyższego stopniem policjanta - przekazuje dziennikarz, któremu postawiono dwa zarzuty.

Relacjonował sytuację z obszaru objętego stanem wyjątkowym

Autor materiału z gmin, gdzie obowiązuje stan wyjątkowy, przekazał, że policjant, z którym rozmawiał, był miły. Polecił mu stawić się na komendzie w Hajnówce.

Jakub Kaminski/East News

Sikorski, Siemoniak, Sienkiewicz: stan wyjątkowy to propaganda. Jedyny cel to wykluczenie dziennikarzy

CZYTAJ DALEJ

- Tak żeby "po cichu" załatwić sprawę mojej relacji - dodaje w swojej relacji na temat tego zdarzenia Bartłomiej Bublewicz.

Kiedy przyjechał wraz z operatorem na komendę nie wiedział, w jakim konkretnie charakterze się tam pojawił. Towarzyszyła mu asysta dwóch policjantów.

Chcieli zabrać telefon, karty pamięci i przeszukać samochód

Sytuacja oraz atmosfera wokół wizyty dziennikarza Onetu na komendzie w Hajnówce bardzo szybko się zmieniły. - Kiedy zaczęło się moje przesłuchanie, funkcjonariusze podeszli do samochodu, którym przyjechałem - relacjonuje Bartłomiej Bublewicz.

Policjanci mieli zamiar przeszukać pojazd. Później w stronę operatora padła prośba o to, by oddane im zostały karty do kamer, którymi nagrany został materiał dotyczący stanu wyjątkowego.

Bublewicz odmówił składania zeznań. Wtedy policja chciała zarekwirować również jego telefon. - Funkcjonariusz stwierdził, że gdybym złożył zeznania, to nie byłoby takiej potrzeby. Nie zgodziłem się jednak na to i odpuścili - dodaje dziennikarz.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Dwa zarzuty dla dziennikarza Onetu

Wprowadzenie stanu wyjątkowego przyniosło ze sobą obowiązywanie szczególnych przepisów i zwiększenia zakresu praw służb obecnych na miejscu. W związku z ich złamaniem dziennikarz Onetu i jego operator usłyszeli zarzuty.

Jeden z nich to złamanie zakazu "utrwalania za pomocą środków technicznych". Drugi natomiast dotyczy samego przebywania na terenie objętym stanem wyjątkowym.

- Potwierdza się, że głównym celem rządzących jest uniemożliwienie mediom relacjonowania sytuacji na granicy - stwierdził wicenaczelny Onetu Paweł Ławiński.

Dodał on, że pozbycie się z mediów obrazów 32 migrantów na granicy jest głównym celem rządzących. - Temu ma służyć stan wyjątkowy w pasie przygranicznym. Wprowadzając go, rząd i prezydent chcą, jak widać, coś ukryć - podkreśla.

Znane osoby z całego świata. Co o nich wiesz? Nie wszystkie pytania są proste, sprawdź swoją wiedzę!

Pytanie 1 z 10

Skąd pochodzi papież Franciszek?

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV

  • Dobczyn. Nowe doniesienia ws. śmierci 13-latek. Pod drzewem leżały donice

  • Od 1 września Koła Gospodyń Wiejskich mogą składać wnioski o dofinansowanie. Do rozdania jest 70 mln złotych

  • Dworczyk: Polska przyjmie około tysiąca Afgańczyków

Źródło: onet.pl
Zdjęcie główne: Jakub Kaminski/East News

Agata JaroszewskaAutor

Etnograf, zafascynowana historią mówioną oraz kulturą ludową.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Abp Grzegorz Ryś przeprasza urażonych wiernych

Polska

"Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się zgorszeni". Abp Grzegorz Ryś przeprasza wiernych

Czytaj więcej >
Instagram/fundacjaocalenie

Polska

Kolejne tragiczne wydarzenia na granicy. Fundacja Ocalenie ujawniła działania Straży Granicznej

Czytaj więcej >
EAST NEWS

Polska

Ostrzeszów. Policja znalazła zwłoki 86-letniego grzybiarza

Czytaj więcej >
Marek BAZAK/East News

Polska

Pułtusk. Z rzeki wyłowiono zwłoki 6-letniej dziewczynki i jej 39-letniej matki

Czytaj więcej >
Google Maps

Polska

Lublin. 26-letnia matka, która udusiła swoje dzieci jest już w areszcie

Czytaj więcej >
KPP Kolno

Polska

Kolno. 17-latek włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 10 lat więzienia

Czytaj więcej >