Tadeusz Rydzyk. Jakub Kaminski/East NewsŹródło: Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 17 Lutego 2021

Tadeusz Rydzyk i Lux Veritatis staną przed sądem w procesie karnym

Dzięki Watchdog Polska Tadeusz Rydzyk będzie musiał wytłumaczyć się przed wymiarem wymiarem sprawiedliwości. Sprawa dotyczy wyczerpania znamion artykułu 231 Kodeksu karnego, za co grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa już dostała sygnaturę.

Pracownicy Sądu Okręgowego w Warszawie potwierdzili dla Onetu, że postępowanie już zarejestrowano pod sygnaturą akt II K 555/20. Wciąż nie wyznaczono terminu pierwszego posiedzenia sądu, a akt oskarżenia dotyczący Tadeusza Rydzyka został przedłożony w czerwcu ubiegłego roku.

Dzięki Watchdog Polska Tadeusz Rydzyk stanie przed sądem

Sprawcami przestępstwa, według Watchdog, ma być nie tylko Tadeusz Rydzyk, ale też członkowie Fundacji Lux Veritatis. Chodzi konkretnie o księdza Jana Króla i Lidię Kochanowską-Mańcz. Sieć obywatelska zarzuca naruszenie artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej. 

"Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10" - czytamy w artykule 231 Kodeksu karnego.

Samorządowiec udostępnił zdjęcie z ośmioma gwiazdkami. PiS nie potrafi przejść obojętnieSamorządowiec udostępnił zdjęcie z ośmioma gwiazdkami. PiS nie potrafi przejść obojętnieCzytaj dalej

Onet przypomina, że w 2016 roku społecznicy zawnioskowali o udostępnienie informacji z zakresu redystrybucji środków finansowych, jakie Fundacja Lux Veritatis otrzymała ze Skarbu Państwa. Zgodnie z obowiązującym prawem organizacja miała 2 tygodnie na przedstawienie odpowiedzi. Już po upływie ponad 30. dni Watchdog skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wówczas zadecydowano o wymierzeniu Fundacji grzywny w wysokości tysiąca złotych. 

Społecznicy wykorzystali wszystkie dostępne drogi prawne. Równolegle zawiadomienie złożono do prokuratury, która odmówiła podjęcia śledztwa. Zażalenie zaś nie przekonały sędziów z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Jak podaje Onet, wskazywano na brak prawomocnego wyroku sądu administracyjnego. Po spełnieniu warunku, prokuratura ponownie doprowadziła do umorzenia śledztwa.

Sieci obywatelskiej pozostał jedynie subsydiarny akt oskarżenia. Kodeks karny umożliwia wejście w rolę oskarżyciela. Akt można wnieść tylko i wyłącznie w spraw ściganych z oskarżenia publicznego. 

"W razie powtórnego wydania postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2, pokrzywdzony może w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu wnieść akt oskarżenia do sądu, dołączając po jednym odpisie dla każdego oskarżonego oraz dla prokuratora" - czytamy w artykule 55 Kodeksu postępowania karnego. 

Co ciekawe, Onet wskazał, iż prokuratura, choć nie jest stroną w sprawie, miała przedłożyć wniosek do sądu z prośbą o prędkie umorzenie sprawy. Dziennikarze medium mieli jednak ustalić, że do tego najprawdopodobniej nie dojdzie. 

Warto podkreślić, że identyczne wnioski były kierowane nie tylko do Tadeusza Rydzyka. Prośbę otrzymała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy a także Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej. Próba otrzymania informacji od Fundacji Lux Veritatis trwa od blisko 5 lat. 

Źródło: [Onet]