Sąd pierwszej instancji skazał młodego mężczyznę na 6 lat więzienia za wykorzystanie seksualne 15-letniej dziewczynki oraz znęcanie się nad nią.. (zdj. ilustr.) hippopx.com (CC0)Źródło: (zdj. ilustr.) hippopx.com (CC0)
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 20 Lutego 2021

Za brutalne wykorzystanie seksualne 15-miesięcznej dziewczynki 6 lat więzienia. Obrońca zaskarżył wyrok

Sąd pierwszej instancji skazał młodego mężczyznę na 6 lat więzienia za wykorzystanie seksualne 15-miesięcznej dziewczynki oraz znęcanie się nad nią. Sprawa doczeka się jednak dalszego ciągu. Nieprawomocny wyrok został zaskarżony przez obrońcę.

  • Prokuratura domagała się 8,5 roku więzienia dla młodego mężczyzny, który dopuścił się wykorzystania seksualnego ze szczególnym okrucieństwem niespełna półtorarocznej dziewczynki
  • Sąd skazał go jednak na sześć lat więzienia i zasądził 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz dziecka
  • Apelację, wraz z aktami sprawy, złożono do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku

Szczegóły sprawy, której początki sięgają jesieni 2019 roku, przytacza Interia. Prokuratura okręgowa w Łomży postawiła wówczas w stan oskarżenia młodego mężczyznę, który dopuścił się gwałtu ze szczególnym okrucieństwem oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad 15-miesięczną dziewczynką.

Oskarżonym jest kuzyn rodziców dziecka, którym miał się opiekować pod ich nieobecność. Para przywiozła córkę do szpitala w Łomży. Stamtąd, jak wskazuje portal, dziewczynka trafiła do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Ze względu na uraz głowy, kończyn oraz miejsc intymnych konieczna była hospitalizacja.

W chwili zatrzymania przez policję mężczyzna był pijany.

Sąd skazał mężczyznę na 6 lat więzienia

Przy stawianiu zarzutów śledczy powoływali się na kwalifikację prawną m.in. z art. 197 par. 1, 197 par. 3 pkt 2 oraz art. 197 par. 4 Kodeksu karnego, które dotyczą gwałtu popełnionego na osobie małoletniej poniżej 15. roku życia, a także działania ze szczególnym okrucieństwem.

Cały czas trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego. Miał utonąć w rzece, ratując psaCały czas trwają poszukiwania ciała Jana Lityńskiego. Miał utonąć w rzece, ratując psaCzytaj dalej

W stawianych mężczyźnie zarzutach uwzględniono ponadto znęcanie się fizyczne i psychiczne nad małym dzieckiem, nieporadnym ze względu na wiek.

Oskarżony miał bić dziewczynkę i przypalać ją papierosem. By ocenić stan jego poczytalności w momencie popełnienia czynu, przebywał on na kilkutygodniowej obserwacji w szpitalu. We wrześniu minionego roku biegli orzekli, że u mężczyzny nie stwierdzono choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub „organicznego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego”.

Kuzyn rodziców dziewczynki przyznał się wyłącznie do spowodowania obrażeń ciała. Zaprzeczał jednak wykorzystaniu dziecka na tle seksualnym. Przy wspomnianej kwalifikacji prawnej groziło mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura wnioskowała o 8,5 roku więzienia. Sąd w Łomży zmodyfikował jednak przyjętą uprzednio kwalifikację czynu na art. 198 oraz art. 200 par 1 Kodeksu karnego, które mówią o wykorzystaniu bezradności innej osoby i doprowadzenia jej do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, a także o obcowaniu płciowym z osobą poniżej 15. roku życia lub dopuszczeniu się wobec niej innej czynności seksualnej, bądź doprowadzeniu takiej osoby do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania.

Uznano, że mężczyzna dopuścił się znęcania nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowania naruszenia czynności ciała na czas do siedmiu dni. W efekcie skazano go na sześć lat więzienia i zasądzono 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz dziecka.

Skazany otrzymał 10-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz zakaz prowadzenia działalności wychowawczej, edukacyjnej, leczenia oraz opieki nad nieletnimi przez najbliższe 10 lat.

Akta sprawy wraz z apelacją wysłano do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Rozprawa ma odbyć się pod koniec marca, wskazuje Interia.

źródło: Interia

Artykuły polecane przez redakcję WTV: