wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Protest pod pomnikiem smoleńskim trwa. Wyjątkowy happening

10 Kwietnia 2021

Autor tekstu:

Alan Wysocki

Udostępnij:

Warszawa. Babcia Kasia wraz ze Zbyszkiem Komosą przeprowadzili protest pod pomnikiem smoleńskim. Działacze społeczni, chcąc oddać hołd ofiarom katastrofy lotniczej, położyli wieniec przy słynnych schodach. Do akcji wkroczyła żandarmeria wojskowa.

Zbigniew Komosa jest aktywistą społecznym, który regularnie, co miesiąc kładzie wieniec pod pomnikiem ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Wraz ze społecznikiem na Placu Piłsudskiego w Warszawie stawiła się Babcia Kasia oraz osoby związane z Lotną Brygadą Opozycji. Akcja miała miejsce kilka godzin po zakończeniu uroczystych obchodów państwowych. 

Warszawa. Trwa protest pod pomnikiem smoleńskim

Nagrania ze zdarzenia właśnie okrążają media społecznościowe. Należy zaznaczyć, że do wieńca dołączono kartę, w której wyjaśniono, iż ofiary wypadku są tak naprawdę ofiarami nieodpowiedzialnej decyzji Lecha Kaczyńskiego. Hasło odwołuje się do deklaracji złożonych przez Donalda Tuska na antenie TVN24. Wszystko wskazuje na to, że właśnie odniesienia do nieżyjącego prezydenta wywołały reakcję żandarmerii wojskowej.

Wojskowi obok pomnika początkowo nie podejmowali działań. Środki przymusu bezpośredniego podjęto dopiero kilka sekund po złożeniu wieńca. Doszło do szarpaniny, babcia Kasia zarzucała służbom mundurowym "złodziejstwo". Doszło do szarpaniny, jednak w ciągu chwili służby "przechwyciły" wieniec i wyniosły go z Placu Piłsudskiego. "Kradną z obstawą policji" - zarzuca autor nagrania.

Równolegle trwała kolejna akcja autorstwa Lotnej Brygady Opozycji. Ofiary upamiętniono odwołując się do ofiar katastrofy. Jeden z przedstawicieli ruchu zaczął rysować krzyż na posadzce Placu Piłsudskiego. - Chcecie usuwać krzyże? - krzyczał do interweniującego funkcjonariusza. Doszło do przepychanki mającej na celu uniemożliwienie mężczyźnie dalszych działań.

 "Policja nie pozwala na upamiętnienie 58179 ofiar-COVID-19 w Polsce, czyli 606 Tupolewów. Dlaczego?" - pyta zbulwersowany internauta, który udostępnił nagranie w mediach społecznościowych. Na Placu przy pomocy stelaża ustawiono tablicę, która przelicza ofiary pandemii na "liczbę rozbitych Tupolewów".

W całym zamieszaniu udział wzięła niewielka, acz skuteczna, grupa przeciwników Prawa i Sprawiedliwości oraz kilka oddziałów policji wraz z oddziałem żandarmerii wojskowej. Doszło do wylegitymowania części uczestników manifestacji. 

Tuż obok miała miejsce procesja upamiętniająca ofiary tragedii. 

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres wtv@iberion.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Małopolska: Tragiczna śmierć dwuletniego chłopca. Potrącił go ojciec wozidłem budowlanym

  • Ostrzeżenie Poczty Polskiej. Cyberprzestępcy wysyłają e-maile z linkiem do fałszywej domeny

  • "Księgowa Tadeusza Rydzyka" w mediach. Broni przełożonego

Podobne artykuły

Polityka

Nagrody w Ministerstwie Zdrowia, aż 20 mln zł w 6 lat. "Jak trzeba dać pielęgniarkom, to pieniędzy nie ma"

Czytaj więcej >
Lokalne wybory to cisza wyborcza w niemal całym kraju

Polityka

Od północy trwa wyjątkowa cisza wyborcza. 13 czerwca wielu Polaków spotka się przy urnach

Czytaj więcej >

Polityka

Protest pod Pałacem Prezydenckim. Przypomnieli słowa Andrzeja Dudy

Czytaj więcej >
(screen) Youtube/Onet Rano

Polityka

Oficjalne wyniki wyborów w Rzeszowie. Zwyciężył Konrad Fijołek, kandydat opozycji

Czytaj więcej >

Polityka

Tadeusz Rydzyk otrzymał list od Andrzeja Dudy. Znamy jego treść

Czytaj więcej >

Polityka

Przemysław Czarnek proponuje zmiany w systemie oświaty

Czytaj więcej >