Kobieta w kościele nazwana Judaszem. Pixabay.com/Rodolfo Quevenco, flickr.com/Carla216
Źródło: Pixabay.com/Rodolfo Quevenco, flickr.com/Carla216
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 8 Kwietnia 2021

Proboszcz nazwał parafiankę "Judaszem". Afera w Kościelcu

Jedna z parafianek z kościoła w Kościelcu powiadomiła policję, gdy podczas Wielkiego Czwartku naruszono w nim obostrzenia epidemiczne. Wściekły proboszcz postanowił wywiesić przed parafią informację na temat kobiety, nazywając ją "Judaszem".

  • Jedna z parafianek kościoła w Kościelcu zgłosiła policji naruszenie w przestrzeganiu obostrzeń podczas mszy odbywającej się w Wielki Czwartek
  • Policjanci przybyli na miejsce stwierdzili zasadność zgłoszenia i rozpoczęli procedurę prawną przeciwko proboszczowi
  • Ksiądz "odwdzięczył się" parafiance nazywając ją w ogłoszeniach parafialnych "Judaszem"

Ksiądz z kościoła w Kościelcu z pewnością za bardzo "wczuł się" w atmosferę Wielkiego Czwartku. 

Łamanie obostrzeń w Kościelcu

Obowiązujące od 27 marca obostrzenia znacząco wpłynęły na funkcjonowanie kościołów. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem, na 20 m2 powierzchni świątyni przypadać może tylko 1 osoba. Ograniczenia mają obowiązywać conajmniej do 18 kwietnia. 

Wielu duchownych przyjęło ustalenia władzy z dużym niezadowoleniem, jednak postanowiło zastosować się do nowych wytycznych. Inni postawili na szali ryzyka zdrowie i życie swoich parafian i nie podjęli wysiłku przeliczenia ilości wiernych w świątyni. 

Rzecznik rządu zapowiada, kiedy mogą zostać zdjęte obostrzenia. Funkcjonowanie usług ma wrócić pod koniec kwietniaRzecznik rządu zapowiada, kiedy mogą zostać zdjęte obostrzenia. Funkcjonowanie usług ma wrócić pod koniec kwietniaCzytaj dalej

Do tego typu sytuacji doszło m.in. w parafii w Kościelcu w województwie wielkopolskim - podczas mszy świętej w Wielki Czwartek, w kościele pojawiło się znacznie więcej osób, niż dopuszcza się w rządowym rozporządzeniu. Jedna z parafianek postanowiła zatem wziąć sprawy w swoje ręce. 

Kobieta zdecydowała się zawiadomić policję o naruszeniu narzuconych obostrzeń. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu i potwierdzili jej obserwację - w świątyni przebywało zbyt dużo osób. Policjanci stworzyli raport i rozpoczęli kroki prawne przeciwko nieodpowiedzialnemu proboszczowi. 

"Judasz" w parafii 

Proboszcz kościoła w Kościelcu najwyraźniej musiał wpaść w szał, gdy dowiedział się o interwencji jednej ze swoich parafianek. Postanowił więc "odwdzięczyć się" jej za zgłoszenie na policję w tak symbolicznym dniu dla chrześcijan jak Wielki Czwartek. 

Na tablicy ogłoszeń parafii, która znajdowała się przed świątynią, wywiesił zatem dnia następnego informację o incydencie, do którego doszło podczas mszy. 

Ogłoszenie! W Wielki Czwartek w naszej parafii powtórzyła się ta sama scena co 2 tysiące lat temu w Wieczerniku, kiedy jeden z 12-tu - JUDASZ - zdradził Jezusa - napisano na kartce przyczepionej do tablicy, w której dodano wyraźną sugestię, że donosu dokonała osoba płci żeńskiej. 

Sytuacja z Kościelca to nie jedyny incydent dotyczący łamania obostrzeń w kościołach. Do podobnej miało dojść podczas świąt wielkanocnych w parafi św. Katarzyny w Łęgu Probostwie. Tamtejszy proboszcz w rozmowie z naszym portalem bez ogródek przyznał, że nie liczył wiernych podczas ich wejścia do świątyni. 

- Nie, ja nie liczę i nigdy nie wpadłbym na taki pomysł, żeby kogokolwiek wypraszać. Są płyny, jest dezynfekcja. To nie jest lekceważenie. Ale ludzie mają prawo – nie może dojść do sytuacji, że ktoś przyjdzie i zobaczy drzwi zamknięte i wraca do domu w największe święta w roku, nie może tak być - podkreślał. 

Źródło: wp.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: