Badania prewencyjne przed powrotem do szkół. (screen) TVN24.plŹródło: (screen) TVN24.pl
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 11 Stycznia 2021

Ruszają przygotowania do otwarcia szkół. Masowe testy nauczycieli będą wspomagane przez wojsko

Minister Czarnek zapowiedział podczas swojej konferencji, że nie poda na razie dokładnej daty powrotu do szkół, ale że należy się już na to przygotowywać. W związku z tym rozpoczęto akcję testów przesiewowych dla nauczycieli klas I-III, pracowników administracyjnych takich szkół oraz pracowników fizycznych (woźnych, konserwatorów i osób sprzątających). Jak na razie do akcji zgłosiło się około 165 tys. osób.

  • Minister Czarnek zapowiedział na konferencji, jakie działania poprzedzą powrót do szkół
  • Pierwsza grupa, która miałaby do nich wrócić, to szkoły podstawowe z klasami I-III
  • Do badań przesiewowych, które według resortu mają zwiększyć bezpieczeństwo w szkołach, zgłosiło się już ok. 165 tys. osób
  • Takie działania prewencyjne nie wszystkich jednak uspokajają. Wypowiedział się na ich temat również były minister, Dariusz Piontkowski.
  • Niektórzy politycy upominają się również o szybsze szczepienia nauczycieli.

W procesie prowadzenia badań pomagają Wojska Obrony Terytorialnej. 

Minister Czarnek nie ujawnił, kiedy nastąpi powrót do szkół. Zamiast tego - seria badań dla pracowników szkół

Przemysław Czarnek podczas konferencji zapowiedział, że data powrotu do szkół nie jest jeszcze znana - wszystko zależy w tym wypadku od rozwoju pandemii oraz decyzji Mateusza Morawieckiego, który podjąć ją ma po konsultacjach z ekspertami. 

Jak zapowiadano wcześniej, pierwsza, planowana grupa, która ma powrócić do szkół, to szkoły podstawowe z klasami I-III. W związku z tym na miejscu musi być już wtedy też personel - nie tylko nauczyciele, ale również pracownicy szkół. To głównie ich trzeba przygotować na kolejne spotkania w klasach i na wspólnych korytarzach.

Minister zapowiedział serię badań przesiewowych dla pracowników szkół - w przypadku, w którym u danej osoby wykryty zostanie koronawirus, zostanie ona przeniesiona na kwarantannę, podczas której będzie otrzymywała normalny zasiłek chorobowy i zwolnienie

Tłumy ludzi na Gubałówce, jakby wirusa nie było. Znamy stanowisko policjiTłumy ludzi na Gubałówce, jakby wirusa nie było. Znamy stanowisko policjiCzytaj dalej

Jak dotąd do programu zgłosiło się ok. 165 tys. osób, a telefonów będzie z pewnością więcej, bo badania są darmowe, a również ich wykonanie może być oczekiwane przez dyrektorów szkół. Mają one na celu zwiększenie bezpieczeństwa, sprawdzenie narażenia na przyszłe zakażenia.

W organizowaniu badań pomagają również Wojska Obrony Terytorialnej - chodzi głównie o organizowanie punktów badań i pomoc na miejscu. 

Wiadomo również, że nawet spóźnieni z deklaracjami będą mogli skorzystać z badań - punktów sanitarno-epidemiologicznych jest w Polsce wiele, a każdy pracownik szkolny, który się zgłosi, otrzyma SMSa z miejscem, do którego został przypisany i do którego musi się udać.

Nie wszystkich uspokajają takie działania prewencyjne

Część z postulatów głoszona była już od dawna przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.

- Związek Nauczycielstwa Polskiego od wiosny 2020 roku domaga się badań przesiewowych (ale nie w ramach jednorazowej akcji, jak teraz, tylko systematycznie w czasie kształcenia stacjonarnego) i dostępu do szczepień dla nauczycieli i pracowników oświaty - podała rzeczniczka ZNP, Magdalena Kaszulanis.

Jak podkreśla, żadne z rozwiązań wprowadzonych teraz przez ministerstwo, nie było konsultowane z partnerami społecznymi, czyli m. in. z ZNP.

- Są także racje mówiące o tym, że być może warto to zrobić. Taka decyzja zapadła, ja się jej podporządkowuję i oczywiście współpracuję przy tym, żeby te testy objęły jak największą grupę ludzi i być może pozwolą też poczuć się bezpieczniej nauczycielom - twierdzi były minister, a obecny wiceminister edukacji, Dariusz Piontkowski

Według niego takie testy trzeba byłoby często powtarzać, by mieć pewność, że wszystko jest w porządku. 

Wątpliwości budzi również kwestia szczepień, bo badania przesiewowe to nie wszystko. Wielu nauczycieli, by czuć się bezpiecznie podczas powrotu do szkoły, chętnie czym prędzej by się zaszczepiła - jak na razie jednak liczby zaszczepionych nie powalają i nim w Polsce rozpocznie się właściwy etap pierwszy, podczas którego będą mieli zostać zaszczepieni pracownicy oświaty, minie jeszcze dużo czasu.

- Nie ma szans zaszczepienie w pierwszym kwartale nauczycieli, bo nie ma szczepionek, na co rząd ma ograniczony wpływ - mówił 5 stycznia minister Michał Dworczyk z KPRM. 

źródło: [tvn24.pl][gov.pl][Twitter/AgaBak]

Artykuły polecane przez redakcję WTV: