Policjant. Tygodnik Podhalański/Twitter/Jagna Marczułajtis-Walczak
Źródło: Tygodnik Podhalański/Twitter/Jagna Marczułajtis-Walczak
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 14 Lutego 2021

Posłanka opublikowała nagranie z interwencji policji na Krupówkach. "Czy tak powinni się zachowywać policjanci?"

W Zakopanem policjant uderzył "z główki" w telefon turysty. Mężczyzna nachalnie przystawiał komórkę do twarzy funkcjonariusza, co wywołało jego agresywną reakcję. Internautów zaniepokoiły jednak pałki teleskopowe, które znajdowały się w dłoniach funkcjonariuszy.

  • Od 12 lutego policja próbuje przywrócić porządek przy Krupówkach w Zakopanem. W nocy z 13 na 14 lutego odnotowano 137 interwencji
  • W nocy z 12 na 13 lutego zaś podjęto 60 interwencji. Wylegitymowano aż 157 turystów. Pracownicy komendy zwracają uwagę na "niezrozumiałą i prowokującą postawę młodych, nietrzeźwych ludzi"
  • W mediach społecznościowych ukazało się nagranie, na którym widzimy patrol, chodzący z pałkami teleskopowymi w dłoni. Jeden z funkcjonariuszy zareagował na nachalną postawę turysty, uderzając "z główki" w jego telefon

Nagranie zostało udostępnione przez posłankę Platformy Obywatelskiej. "Długie teleskopowe pałki i atakujący policjant, na ul. Krupówki w Zakopanem. Panie Mariuszu Ciarko, czy tak powinni zachowywać się policjanci" - spytała za pośrednictwem Twittera Jagna Marczułajtis-Walczak.

W Zakopanem policjant uderzył "z główki" w telefon turysty

Na przyczyny, dla których policjanci chodzą z pałkami teleskopowymi w dłoniach, może wskazywać najnowszy komunikat zakopiańskich służb mundurowych. Co więcej, wiele wskazuje na to, że mężczyzna na nagraniu, nie był jedyną osobą, prowokującą lokalny patrol.

W sprawie incydentu poprosiliśmy o komentarz przedstawiciela prasowego Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. Artykuł zostanie zaktualizowany, gdy tylko otrzymamy odpowiedź.  

Jeszcze wczoraj rzecznik prasowy jednostki wskazał, że "Niektórych nietrzeźwych trzeba było zbierać wprost z ulicy". W rozmowie z Polską Agencją Prasową, Roman Wieczorek podkreślił także, iż w nocy z piątku na sobotę podjęto blisko 60 interwencji. Wylegitymowano zaś aż 157 osób.

Mieszkańcy Żoliborza głosują na instalację, która miałaby stanąć pod oknami Jarosława KaczyńskiegoMieszkańcy Żoliborza głosują na instalację, która miałaby stanąć pod oknami Jarosława KaczyńskiegoCzytaj dalej

14 lutego na oficjalnej stronie KPP w Zakopanem opublikowano komunikat, w którym poinformowano o skutkach prac policjantów między 13 a 14 lutego. Jak podają funkcjonariusze, po zakończeniu sobotniego konkursu w skokach narciarskich, przy Krupówkach zgromadziło się kilka tysięcy osób

Na ulicę ruszyły wozy z nagłośnieniem. Wydawano liczne apele o przestrzeganie zasad sanitarno-epidemicznych. Patrole na Krupówkach musiały interweniować w przypadku osób nietrzeźwych i agresywnych. Policjanci poinformowali o bójkach ulicznych, awanturach, kradzieżach sklepowych i awanturach w pensjonatach.

"W liczne interwencje chwilami zaangażowane były wszystkie patrole. Przywracacie porządku na Krupówkach trwało do wczesnych godzin porannych" - czytamy w oświadczeniu. Co więcej, zatrzymano dwóch turystów, którzy naruszyli nietykalność cielesną policjantów. Co więcej, na obrzeżach Zakopanego spłonął samochód.

"Ratowaliśmy młodego człowieka, który zawisł na ogrodzeniu nie mogąc się uwolnić oraz zatrzymaliśmy kolejną osobę z narkotykami" - dodają służby mundurowe. Odnotowano aż 65 naruszeń zasad sanitarno-epidemicznych. Wymierzono 45 mandatów karnych, a także 20 wniosków do sądu.

"Niezrozumiała i prowokująca wobec policjantów postawa młodych wulgarnych i nietrzeźwych ludzi bulwersuje wielu zakopiańczyków, którzy oczekują od tatrzańskich policjantów stanowczych działań" - czytamy. 

Od 12 lutego dopuszczono funkcjonowanie hoteli i pensjonatów w ścisłym reżimie sanitarnym. Oznacza to, że właściciele ośrodków mogą udostępnić gościom jedynie połowę pokoi. Otworzone zostały także stoki narciarskie i baseny. Na swoją kolej wciąż czeka branża gastronomiczna, jednak część z przedsiębiorców wznowiło działalność pomimo obostrzeń. 

13 lutego w mediach społecznościowych ukazało się nagranie ze spontanicznej imprezy ulicznej, jaka miała miejsce przy Krupówkach w Zakopanem. Aż kilkaset osób śpiewało i tańczyło, relacjonując huczną zabawę. Większość biesiadników nie zasłaniało ust oraz nosa. Naruszono także zasadę 1,5-metrowego odstępu społecznego. 

Za naruszenie obostrzeń policja może wymierzyć mandat w wysokości 500 złotych. Funkcjonariusze mogą jednak skierować wniosek do sanepidu o wymierzenie kary administracyjnej. Może ona wynieść od 10 do 30 tysięcy złotych. Turyści zdają się nie zważać na panujące ograniczenia. Wszystko przez wzgląd na luki prawne w przepisach bezpieczeństwa. Wolności obywatelskie i prawo do prowadzenia działalności gospodarczej mogą zostać ograniczone jedynie w przypadku wdrożenia jednego z 3 stanów wyjątkowych. 

Prawo i Sprawiedliwość od początku pandemii nie zarządziło stanu nadzwyczajnego czy też stanu klęski żywiołowej. Jest to główna linia obrony przeciwników obostrzeń, która skłania wymiar sprawiedliwości do uchylania kar nakładanych przez policję i sanepid. . 

Napływ turystów, choć sprowadza zagrożenie epidemiczne, dają władzom Zakopanego i przedsiębiorcom ostatnią szansę na podratowanie swoich budżetów. Przedstawiciele gminy poinformowali nas o przykrych skutkach lockdownu. Miejscowość w znacznej mierze utrzymuje się z działalności turystycznej. Tymczasem wykonanie dochodów budżetu miasta będzie niższe o blisko 10% w stosunku do roku 2020. 

Gmina straciła wpływy z podatku o nieruchomości (3 000 000 zł), czynszu z najmu i dzierżawy (500 000 zł), a także opłaty miejscowej (ok. 400 000 zł).

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: [WTV/PAP/KPP w Zakopanem/Twitter/Jagna Marczułajtis-Walczak]