Po proteście "Media bez wyboru" premier Mateusz Morawiecki próbował wytłumaczyć się z podatku od reklam. (zdj. il.) JOHN THYS/AFP/East NewsŹródło: (zdj. il.) JOHN THYS/AFP/East News
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 15 Lutego 2021

Media bez wyboru. Mateusz Morawiecki z kolejnym pomysłem. Wyjaśnia, czemu służyć ma podatek od mediów

Słowa Mateusza Morawieckiego na temat podatku od reklam mogą wprowadzić dozę niezrozumienia dla wszystkich, którzy od czasu protestu "Media bez wyboru" śledzą ten wątek. Wcześniej mówiło się, że dochód z tego podatku ma pokrywać m.in. koszty walki z pandemią. Teraz premier do puli pokrywanych z tych pieniędzy przedsięwzięć dodał budowę dróg.

  • Premier postanowił podzielić się kolejnymi wyjaśnieniami w sprawie planowanego podatku od reklam
  • Mateusz Morawiecki wskazał, że byłby to podatek progresywny i najwięcej zapłaciłby w jego ramach duże koncerny medialne
  • Miałoby to służyć wyrównaniu szans m.in. dla małych i lokalnych tytułów
  • Dodatkowo premier wskazał, że pieniądze pozyskane w ramach tej daniny miałyby pokrywać koszty budowy dróg

W Gdańsku premier Mateusz Morawiecki postanowił poruszyć temat podatku od reklam, który znalazł się w centrum zainteresowania po akcji "Media bez wyboru". Prezes Rady Ministrów podzielił się zaskakującymi informacjami.

Okazuje się, że wizja Mateusza Morawieckiego na temat pieniędzy, które miałyby spływać do budżetu państwa w ramach nowego podatku, nieustannie ulega zmianie. W czasie spotkania z dziennikarzami wśród rzeczy, które miałyby być finansowane z tego funduszu, znalazły się teraz m.in. drogi.

Media bez wyboru: Mateusz Morawiecki wyjaśnia, na co przeznaczane będą pieniądze z podatku o reklam

Od czasu, gdy większość mediów zdecydowała się na zamanifestowanie swojego sprzeciwu wobec planu podatku od reklam rządzący, w tym Mateusz Morawiecki, zaczęli usprawiedliwiać swoje plany. Wcześniej wskazywano, że pieniądze z nowej daniny miałby być przekazywane m.in. na służbę zdrowia.

Warto tutaj zaznaczyć, że jednocześnie premier Mateusz Morawiecki i politycy wskazujący, że prywatne media nie chcą wspomóc polskiej służby zdrowia, niedużo wcześniej zdecydowali się na kolejne pokaźne wsparcie Telewizji Polskiej. 2 mld złotych zamiast do polskich szpitali, trafiło na "realizowanie misji" publicznego nadawcy. Portal OKO.press wyliczył, że w ciągu 4 lat do TVP trafiło około 6 mld złotych (więcej na ten temat przeczytasz >TUTAJ<).

Złotoryja. Bezdomni podczas mszy zaczęli spożywać trunki wysokoprocentowe. Konieczna była interwencja policjiZłotoryja. Bezdomni podczas mszy zaczęli spożywać trunki wysokoprocentowe. Konieczna była interwencja policjiCzytaj dalej

Teraz podatek od reklam skomentował Mateusz Morawiecki. Premier w czasie wizyty w Gdańsku znalazł chwilę, aby odnieść się do kontrowersji poruszanych w trakcie akcji "Media bez wyboru".

- Kształt tej opłaty cyfrowej musi być sprawiedliwy, a więc musi być progresywny i musi w taki sposób być skonstruowany, żeby ci więksi i najwięksi mieli większy wkład do życia społecznego. Bo ktoś musi budować te drogi, ktoś musi dbać o żłobki, o szpitale, o płace dla pielęgniarek, czy dla nauczycieli. To nie bierze się znikąd - przekazał Mateusz Morawiecki. Postanowił wyjaśnić również, dlaczego nijako ukrócenie ekspansji dużych mediów jest konieczne.

"[...] żeby ci, którzy najwięcej zarabiają na reklamie, żeby zapłacili więcej"

Stwierdzenie, że pieniądze z podatku od reklam trafić miałyby na finansowanie budowy dróg, jest sporym zaskoczeniem, szczególnie że wcześniej mówiło się, iż pieniądze te miałby wspomóc państwo w walce z pandemią koronawirusa.

Premier postanowił odnieść się do akcji "Media bez wyboru" i nijako podkreślić konieczność zmian na rynku mediowym. Mateusz Morawiecki opowiedział się za pomocy lokalnym mediom.

- [...] media lokalne, media regionalne, lokalne portale, lokalne gazety, ale także prasa w ogóle, dzisiaj jest bardzo często przyćmiona, jest zduszona poprzez ogromną siłę kapitałową koncernów zagranicznych - powiedział w Gdańsku premier polskiego rządu, argumentując pogląd, że podatek od reklam wyrównałby szansę na walkę mniejszych z większymi. To jednak nie wszystko, co na temat nowej daniny powiedział polityk. Z jego słów wyczytać można wyjątkową pewność co do swojej racji w tym aspekcie.

- Tak jak w normalnym systemie podatkowym, znanym ludziom od setek lat, tak samo tutaj, zamierzamy, żeby ten system był progresywnym. To znaczy, żeby ci, którzy najwięcej zarabiają na reklamie, żeby zapłacili więcej lub trochę więcej niż ci, którzy zarabiają mniej - wytłumaczył zamysł rządzących stojących za nowym podatkiem Mateusz Morawiecki.

Chodzi o sprawiedliwość?

Z wypowiedzi Mateusza Morawieckiego przebija się pogląd, że dodanie do listy podatków nowej pozycji ma być niczym innym, jak wyrównaniem szans dla mniejszych mediów. Niestety wydaje się, że w głównej mierze będzie to przysłowiowy gwóźdź do trumny dla wielu z nich.

Więcej na ten temat możecie przeczytać w naszym artykule poruszającym tę kwestię. Najważniejsze informacje dotyczące planowanego podatku od reklam znajdziecie >TUTAJ<

Źródło: Wiadomości Wirtualna Polska

Artykuły polecane przez redakcję WTV: