Bart Staszewski skomentował kwestię niechęci do osób nieheteronormatywnych.. WTVŹródło: WTV
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 21 Lutego 2021

Dlaczego ludzie boją się osób nieheteronormatywnych? Staszewski: TVP i TVN zrobiły swoje

Bart Staszewski skomentował kwestię niechęci do osób nieheteronormatywnych. – Wynika to z utrwalonego obrazu, że są to jakieś dziwolągi – wskazuje aktywista doceniony przez amerykański magazyn „Time”. W jego opinii niemałą rolę w utrwalaniu szkodliwych stereotypów odgrywają również media.

Bart Staszewski jako jedyny Polak pojawił się na tegorocznej liście amerykańskiego „Time'a”. Magazyn opracował listę stu osób, które w opinii redakcji przyczyniają się do zmiany świata na lepsze.

W tym roku wyróżniono również aktywistę LBGT, zaznaczając, że podczas gry w Polsce prawa osób nieheteronormatywnych są atakowane, Staszewski stał się twarzą swoistego ruchu oporu, wskazuje vogue.pl.

W rozmowie z redaktor naczelną WTV Michaliną Koblą aktywista opowiedział o wpływie polityków, mediów, a także Kościoła katolickiego na szerzenie zjawiska homofobii w naszym kraju.

Bart Staszewski: Media zrobiły swoje

Pytany, dlaczego ludzie boją się osób nieheteronormatywnych, Staszewski odpowiada, że problem ten należy rozłożyć na polityków i „zwykłych ludzi”.

IMGW ogłosiło alerty hydrologiczne lub meteorologiczne dla prawie całego krajuIMGW ogłosiło alerty hydrologiczne lub meteorologiczne dla prawie całego krajuCzytaj dalej

Jeżeli chodzi o zwykłych ludzi, wynika to z utrwalonego obrazu, że są to jakieś dziwolągi – zauważa w rozmowie z naszą redakcją. Dodaje przy tym, że kwestia adopcji dzieci wywołuje tu szczególne emocje. – No bo jak dwóch facetów będzie wychowywało dziecko.

Zaznacza, że rolę w utrwalaniu szkodliwych stereotypów odgrywają również media. Co więcej, jak wskazuje, nie chodzi wyłącznie o Telewizję Polską, w której straszenie tzw. ideologią LGBT jest dość powszechne. Zauważa, że swego czasu cegiełkę dorzucił też TVN.

Takie obrazy freudowsko się ludziom pojawiają, kiedy o tym myślą – dodaje.

Staszewski zaznacza, że istotnym aspektem jest również stereotypowa, określona niejako odgórnie rola mężczyzny oraz powiązana z przyjętym stylem życia kwestia ego, na którym nierzadko buduje on całą rzeczywistość.

To jest ego na bardzo wątłych nogach. Gdy pojawia się drugi samiec alfa, który wygląda jak my, a okazuje się gejem, to zagraża mojej seksualności, rzeczom, które zepchnąłem na bok, jak biseksualizm – ocenia.

Źródła problemu dopatruje się ponadto w edukacji, a w zasadzie jej braku, zwracając uwagę, że w innych krajach europejskich, jak choćby w Szwecji, młodzi ludzie często definiują się jako biseksualni, a orientacja kształtuje się w nich na późniejszym etapie. – W Polsce tego nie ma – zauważa.

Całość rozmowy odnaleźć można poniżej.

Artykuły polecane przez redakcję WTV: