wtv.pl > Polityka > Adam Niedzielski skomentował wtargnięcie do bloku, w którym mieszka
Alan Wysocki
Alan Wysocki 19.03.2022 08:48

Adam Niedzielski skomentował wtargnięcie do bloku, w którym mieszka

Adam Niedzielski
Piotr Molecki/East News

Adam Niedzielski przerwał milczenie w sprawie mężczyzn, którzy udali się pod jego blok. Za pośrednictwem mediów społecznościowych wydał krótki komunikat, odnosząc się do niebezpiecznych wydarzeń. Jak się okazuje, minister w rządzie Mateusza Morawieckiego otrzyma ochronę. Podjęte zostaną także kroki prawne. Polityk podziękował wszystkim za okazane wsparcie.

Adam Niedzielski zabrał głos po incydencie, do którego doszło na jego klatce schodowej dopiero po kilku godzinach.

"Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i współczucia dotyczące wczorajszej sytuacji. Zostałem objęty ochroną. Podjęte zostaną również kroki prawne" - zaczął Adam Niedzielski, po czym podniósł kwestie zwalczania agresji w życiu publicznym.

Adam Niedzielski przerywa milczenie po przykrym incydencie

"Bezmyślna agresja nie może zdominować naszego życia publicznego i pozostać bez reakcji" - dodawał. Krótki wpis został opublikowany kilka minut po godzinie 20:00, a już wywołał kilkaset reakcji ze strony internautów.

Przypomnijmy, że chodzi o nagranie, które obiegło media społecznościowe w godzinach popołudniowych. Dwóch mężczyzn podeszło do Adama Niedzielskiego, gdy ten właśnie próbował wejść na klatkę schodową.

Z udostępnionych materiałów wynika, że autorami całego przedsięwzięcia byli przeciwnicy polityki sanitarno-epidemicznej w wydaniu Zjednoczonej Prawicy. - Jak to jest, że raz jest ten wirus, a raz nie ma go w restauracjach - dociekano, jednak Adam Niedzielski odmówił odpowiedzi na pytanie.

Minister wszedł do bloku, jednak mężczyzna złapał za drzwi. - Panie ministrze, dlaczego pan ucieka przed obywatelami? - pytał, wchodząc na klatkę. - Chciałbym się tylko dowiedzieć, dlaczego jesteśmy tak traktowani, panie ministrze - podniósł głos, gdy Adam Niedzielski zamykał drzwi od windy.

Chwilę później uczestnicy przedsięwzięcia zorientowali się, na które piętro pojechał polityk. Natychmiast ruszyli na schody. Ponownie spotkali się z parlamentarzystą, który postanowił wezwać policję. - Wiemy dokładnie, gdzie on mieszka, będziemy tutaj. Nie raz, nie dwa. Dopóki się ta cała szopka nie skończy - zapewniał bohater nagrania.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV: