zakopane. Wikimedia.org/RobertParma CC BY-SA 3.0Źródło: Wikimedia.org/RobertParma CC BY-SA 3.0
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 21 Lutego 2021

Hotelarze apelują do turystów o przestrzeganie rygoru sanitarnego

Kiedy sieć obiegły nagrania z wydarzeń w Zakopanem, wielu było zdziwionych, jak wiele ludzi za nic ma wprowadzone środki ostrożności mające ograniczyć transmisję wirusa SARS-CoV-2. Już teraz resort zdrowia mówi o "efekcie Zakopanego", który zapewne za około tydzień widoczny ma być w ilości nowych przypadków zachorowań na koronawirusa. Hotelarz z "zimowej stolicy Polski" zdecydował się zaapelować do turystów. Wskazał, że cenę za ich szaleństwa zapłaci m.in. jego biznes i może być to cios, po którym branża się nie podniesie.

  • Hotelarz z Zakopanego Karol Wagner zaapelował do turystów o rozwagę
  • Mężczyzna zwrócił uwagę, że cenę za szaleństwa i ignorowanie obostrzeń zapłaci on, jego rodzina i inni przedsiębiorcy walczący o powrót do pracy

Nie milkną echa oburzenia związanego z tym, co miało miejsce w ostatnim czasie w Zakopanem. Kiedy m.in. na Krupówkach pojawiła się rzeka imprezujących ludzi bagatelizujących zagrożenie pandemiczne policja interweniowała wiele razy.

Nie to jest jednak w całej sprawie związanej z najazdem turystów do Zakopanego najbardziej niebezpieczne. Branża hotelarska, gastronomiczna, czy turystyczna mogą zapłacić sporą cenę za szaleństwa spragnionych wrażeń Polaków. Powrót obostrzeń byłby sporym ciosem. Jeden z hotelarzy zdecydował się zaapelować do wszystkich przebywających w Tatrach.

Imprezy, brak maseczek i bójki - tak wygląda ostatnio Zakopane

Według informacji przekazywanych przez Gazetę.pl w zeszły weekend policja w Zakopanem interweniowała ponad 300 razy. Wachlarz powodów do podjęcia działań przez funkcjonariuszy jest naprawdę szeroki: od oczywistego braku maseczek i ignorowaniu dystansu, walentynkowy weekend upłynął pod znakiem zakłócania ciszy nocnej plenerowymi imprezami czy awantur i bójek.

W dość dosadny sposób sytuację z zeszłego weekendu skomentowała w Radiu Kraków posłanka PiS Anna Paluch. Stwierdziła ona, że tłumy ignorujące obostrzenia i koronawirusa widoczne na Krupówkach mógłby bardziej reprezentować sobą homo sapiens, a nie być jak "jak stado małpiszonów w gaju bananowym" (więcej na ten temat przeczytasz >TUTAJ<).

Andrzej Zybertowicz w TVN24 tłumaczył, kiedy kobieta przestaje być właścicielem swojej macicyAndrzej Zybertowicz w TVN24 tłumaczył, kiedy kobieta przestaje być właścicielem swojej macicyCzytaj dalej

Wszystko wskazuje, że obrazy zarejestrowane w Zakopanem mogą dość mocno wpłynąć na to, jaką decyzję w najbliższych dniach podejmie minister zdrowia Adam Niedzielski oraz premier Mateusz Morawiecki. Już teraz mówi się, że część zniesionych obostrzeń może powrócić, a to dla wielu przedsiębiorców mógłby być przysłowiowy "gwóźdź do trumny".

Do turystów, którzy planują bądź jeszcze są w Tatrach za pomocą portalu Wirtualna Polska, zaapelował hotelarz Karol Wagner. Zdecydował się na gorzkie stwierdzenie, że za działania turystów zapłaci nie tylko on i cała jego rodzina prowadząca biznes, ale zwyczajnie cała branża, która ponownie może otrzymać zakaz działalności.

Hotelarz apeluje do turystów odwiedzających Zakopane

- [...] to, co działo wczorajszego późnego wieczora i dzisiaj o poranku, z jednej strony jest absolutnie normalne dla Zakopanego i tak powinno Zakopane w tej chwili wyglądać, ale jest absolutnie naganne w ramach tego, co się dzieje z wirusem na świecie - mówił Karol Wagner dla portalu Wirtualna Polska, relacjonując wydarzenia z wieczoru 19 lutego i następnego poranka.

- Błagam, błagam turystów: nie powtarzajcie tego procederu. Bawcie się, świętujcie, czerpcie garściami z tej pogody, chodźcie po górach, jeździjcie na nartach, ale nie róbcie imprez w otwartych przestrzeniach, za które hotelarze, ich dzieci i ich rodziny zostaną ukarane - zaapelował hotelarz z Zakopanego.

Powrót obostrzeń może przynieść ze sobą poważne skutki

- Kolejne zamknięcie nie tylko pozbawi nas możliwości zarobkowania w dalszym okresie czasu, ale i nie pozwoli nam zamortyzować kosztów poniesionych na potrzeby otwarcia - zaznaczył gorzko Karol Wagner. Jednocześnie zwrócił uwagę, że to nie od hotelarzy tak naprawdę zależy, czy obostrzenia i przepisy pandemiczne będą przestrzegane. Oni wszak otworzyli swoje biznesy z zachowaniem wymogów sanitarnych narzuconych przez rządzących.

- Reżimów niestety nie jesteśmy w stanie utrzymać. My musimy być otwarci jako odpowiedzialni pracodawcy, [...] na których opiera się byt dziesiątek tysięcy rodzin - dodał jeszcze Karol Wagner.

Tylko wczoraj Ministerstwo Zdrowia przekazało informacje o kolejnych 8510 nowych przypadkach zachorowań na koronawirusa. Najwięcej pacjentów przybyło w województwie mazowieckim: 1393.

Źródło: gazeta.pl / Wirtualna Polska / Twitter.com @MZ_GOV_PL

Artykuły polecane przez redakcję WTV: