TVP transmitowało wczoraj debatę kandydatów na prezydenta, która wywołała wiele emocji.. (zdj. il.) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East NewsŹródło: (zdj. il.) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 18 Czerwca 2020

Incydent w nocy po Debacie Prezydenckiej w TVP. Interweniowała policja

TVP transmitowało wczoraj debatę kandydatów na prezydenta, która wywołała wiele emocji. Po wszystkim doszło do incydentu przed budynkiem Telewizji Polskiej. O sprawie donosi Onet, a wynika to z relacji dziennikarza portalu. Przed budynkiem miał pojawić się młody mężczyzna z transparentem, na którym widniał napis "Duda przeproś". Konieczna była interwencja policji.

Po wczorajszej debacie prezydenckiej na antenie TVP, przed budynkiem telewizji doszło do incydentu. Młody mężczyzna miał ze sobą transparent ze słowami skierowanymi w stronę Andrzeja Dudy, prezydenta ubiegającego się o reelekcję w zbliżających się wyborach prezydenckich. Interweniowała policja, która otoczyła demonstranta.

Czego życzycie Jarosławowi Kaczyńskiemu z okazji urodzin? Możecie się zdziwić, ile lat dziś kończyCzego życzycie Jarosławowi Kaczyńskiemu z okazji urodzin? Możecie się zdziwić, ile lat dziś kończyCzytaj dalej

TVP transmitowało debatę prezydencką, która wywołała wiele emocji. Doszło do incydentu przed budynkiem telewizji

Powodem pojawienia się młodego mężczyzny przed budynekiem TVP była prawdopodobnie debacie prezydencka, która odbyła się chwilę wcześniej. Na nagraniu Onetu widać, że mężczyzna miał ze sobą transparent z napisem "Duda przeproś". W pewnym momencie podeszło do niego kilku policjantów i otoczyli manifestującego mężczyznę.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Kolejna kuriozalna manipulacja TVP Info. Stwierdzenie, jakie padło w jednym z artykułów zwala z nóg, chodzi o Rafała Trzaskowskiego
2. Stało się. Zamykają szkoły, restauracje, odwołali 1500 lotów. Porażające wiadomości, których wielu się obawiało, z Chin

Jak wynika z nagrania Onetu, interweniujący funkcjonariusze policji żądali od mężczyzny odsunięcia się i najlepiej opuszczenia miejsca. Na miejscu obecnych było także kilka innych osób, świadków zdarzenia, którzy zareagowali na obserwowaną sytuację. Doszło do negocjacji policji z demontrantem. - Widać było, że policjanci chcieli interweniować, ale po tym, jak podniesiony został krzyk przez tych, którzy obserwują to, co się dzieje, wydaje się, że policjanci zaczęli negocjować - relacjonował dziennikarz Onetu. Z ustaleń i relacji dziennikarza wynika, że wspomniany mężczyzna jest prawdopodobnie zwolennikiem Roberta Biedronia i jego partii. Nie wiadomo jednak, jak sprawa potoczyła się dalej i czy doszło do zatrzymania mężczyzny.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Prezydent podpisał ustawę, wybrani kierowcy mają kolejny obowiązek. Albo zamontujesz w aucie nowy system, albo czeka kara
    2. Ogromna powódź w Warszawie. Auta dosłownie utonęły na ulicy. Sytuacja jest dramatyczna
    3. Polityk PiS nagle w programie na żywo w poniżających i pogardliwych słowach obraził społeczność LGBT. Uniżał im, jak tylko potrafił
    4. Zakochana w Andrzeju Dudzie internautka zaatakowała Martę Kaczyńską. Wyciągnęła fakty z jej przeszłości
    5. Ksiądz znany na całą Polskę bez żadnych skrupułów wykorzystywał dzieci. Ujawniono porażające zwierzenia kolejnej ofiary
    6. Premier Morawiecki zaskakuje. Gry komputerowy mogą stać się lekturami szkolnymi

Źródło: Onet / wiadomosci.gazeta.pl