W czasie wydarzenia TVP "Sylwester marzeń z Dwójką" wystąpił Pedro Santana. (zdj il.) TRICOLORS/East NewsŹródło: (zdj il.) TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 3 Stycznia 2021

TVP wymyśliło sobie artystę, który wystąpił na "Sylwestrze Marzeń"? Internetowe śledztwo

Tegoroczny "Sylwester marzeń z Dwójką" nie był dla TVP łatwym przedsięwzięciem, jednak publiczny nadawca udowodnił, że nawet pandemia nie jest powodem do wstrzymania wizji Jacka Kurskiego. Widzowie Telewizji Polskiej mogli być zdziwieni, widząc na scenie osobę Pedra Santany, który uświetnił czas oczekiwania na nadejście Nowego Roku. Autorka programu "Napisy końcowe" Marta Najman ujawniła manipulacje TVP.

  • W czasie "Sylwestra marzeń z Dwójką" wystąpił Pedro Santana przedstawiany jako gwiazda, jednak na jaw wyszło, że artysta nie posiada nawet własnych utworów
  • Marta Najman tworząca "Napisy końcowe" prześledziła fakty na temat Wenezuelczyka
  • Już wcześniej Pedro Santana występował na antenie TVP - w programie "Jaka to melodia"
  • TVP edytowało pis występu Wenezuelczyka mieszkającego w Grecji, gdyż wcześniej wskazywano, że to on jest autorem utworu "Opa, opa" 

Po raz kolejny TVP znalazło się w ogniu krytyki internautów. Stacji wytknięto spore nadużycie w kwestii Pedra Santany występującego na "Sylwestrze marzeń z Dwójką". Śledztwo internetowe szybko ujawniło prawdę na temat artysty uświetniającego przedsięwzięcie publicznego nadawcy.

Ujawniono treść wiadomości do aktorów dot. szczepienia. Do maila dotarli dziennikarzeUjawniono treść wiadomości do aktorów dot. szczepienia. Do maila dotarli dziennikarzeCzytaj dalej

We wcześniejszym opisie Pedra Santany TVP zareklamowało go jako twórcę hitu"Opa, opa", jednak czujni internauci szybko wychwycili, że nie jest to prawda. W mediach społecznościowych dotarto do jego kont i wydaje się, że jedynym winnym w tym całym zamieszaniu jest Telewizja Polska.

Błąd, czy umyślne działanie TVP w sprawie Pedra Santany i jego przedstawienia w czasie "Sylwestra marzeń z Dwójką"?

Tegoroczny "Sylwester marzeń z Dwójką" od samego początku miał szansę na ściągnięcie sporej fali krytyki pod adresem TVP. Mało kto zapewne spodziewał się, że spore kontrowersje wywoła Wenezuelczyk Pedro Santana, który uświetnił swoją obecnością repertuar koncertowy Telewizji Polskiej żegnającej stary rok.

Okazało się, że TVP postanowiło nieco podkolorować rzeczywistość i Pedro Santana został mianowany twórcą szalenie popularnej piosenki "Opa, opa", który niemal każdy z nas zna z radia. Onet przekazał, że wcześniejszy opis na stronie stacji odpowiedzialnej za "Sylwester marzeń z Dwójką" wprost mówiący o tym, że "Opa, opa" jest najbardziej rozpoznawalnym hitem Pedra Santany został edytowany na "Pedro Santana w wielkim hicie sprzed lat! A teraz wszyscy: »Opa, opa«".

Internetowe śledztwo, którego autorką jest Marta Najman, twórczyni popularnego programu "Napisy końcowe" nagłośniła absurd jakim TVP uraczył swoich widzów. Największym pytaniem pozostaje jednak to, czy Telewizja Polska zrobiła to specjalnie, czy jedynie doszło do niefortunnej pomyłki.

Marta Najman przyjrzała się zagranicznej gwieździe TVP

- Nie wiem, czy wiecie - ale TVP na Sylwestra Marzeń wymyśliło sobie artystę. [...] Jedną z gwiazd zaproszonych do TVP2 w tym roku był niejaki Pedro Santana. Wykonał utwór "Opa Opa" autorstwa szwecko-greckiego zespołu Antique - pisze na swoim TwitterzeMarta Najman z "Napisów końcowych".

Dzięki mediom społecznościowym i faktu, że trudno ukryć cokolwiek w internecie szybko odkryto, że nie tylko "Opa, opa" nie jest piosenką Pedra Santany. Zaskoczona Marta Najman wskazała, że artysta przedstawiany przez TVP jako gwiazda nie ma tak naprawdę żadnego repertuaru własnego.

Autorka podcastu "Napisy końcowe" ujawniła, że Pedro Santana nie jest zagraniczną gwiazdą, która znalazła czas dla TVP i przyleciała z drugiego końca świata. Nie jest osobą rozpoznawalną i cenioną ze względu na swój dorobek artystyczny. Na YouTubie śledzi go zaledwie nieco ponad 600 osób. To jednak nie wszystko, co udało się ustalić na temat artysty żegnającego w telewizji Jacka Kurskiego rok 2020.

Pedro Santana próbował swoich sił w show-biznesie, ale tylko TVP dało mu szansę

Pochodzący z Wenezueli, a obecnie mieszkający w Grecji artysta nie jest w żadnym razie winny zaistniałego zamieszania. Wydaje się, że winę ponosi w tym wszystkim TVP, które próbował nieco podkoloryzować rzeczywistość, aby była ona dla widza atrakcyjniejsza.

Na Facebooku Pedra Santany dowiedzieć można się, iż mężczyzna pracuje w dwóch greckich klubach fitness oraz restauracji. W mediach społecznościowych skrupulatnie udokumentował swój występ w TVP i trudno się dziwić, że postrzega to jako sukces w swojej dotychczasowej karierze.

Zgodnie z ustaleniami wynika, że Pedro Sanata przedstawiany, jako gwiazda, pochwalić może się jedynie udziałem w greckiej wersji "The Voice" oraz "Final 4". Niestety w obu przypadkach z konkurencji odpadł bardzo szybko.

Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy artystyczny romans Wenezuelczyka i TVP. Wcześniej zobaczyć go można było w teleturnieju "Jaka to melodia", gdzie śpiewał przebój "Despacito" autorstwa Luisa Fonsiego. Na swoim kanale na YouTubie Pedro Santana wyłączył możliwość komentowania zapisu z sylwestrowego występu. Nagranie "gwiazdy TVP" obejrzało do tej pory nieco ponad 8 tysięcy osób.

Źródło: Twitter.com @oceansoul001/ Facebook.com @pedro.santanacantante / Onet.pl 

Artykuły polecane przez redakcję WTV: