wtv.pl
Max Pixel - zdjęcie ilustracyjne

Max Pixel - zdjęcie ilustracyjne

Trwa pogrzeb Basi, która zginęła pod kołami autobusu w Katowicach. Wzruszająca uroczystość

23 Marca 2022

Autor tekstu:

Anna Dymarczyk

Udostępnij:

Wypadek w Katowicach. Trwa pogrzeb 19-letniej Barbary Sz., która zginęła pod kołami autobusu 31 lipca w centrum stolicy Śląska. Tłumy przybyły, by ją pożegnać. Na miejscu byli też najbliżsi, m.in. jej narzeczony, Łukasz M., i dwoje dzieci, Igorek i Elizka.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 9.00.

Wypadek w Katowicach. Trwa pogrzeb 19-letniej Basi. Na miejscu są jej bliscy i tłum ludzi, chcących ją pożegnać

Msza pogrzebowa odbyła się w parafii pw. Matki Boskiej Różańcowej w Świętochłowicach. To właśnie w tym mieście na co dzień mieszkała Barbara Sz. wraz z rodziną - dwojgiem dzieci i narzeczonym.

Tuż przed mszą, ojciec 19-latki podszedł do trębacza, który wygrywał żałobną muzykę przed kościołem, by go nagrodzić. Ten przestał potem grać.

Wzruszająca homilia obfitowała w proste do odszyfrowania nawiązania. Ksiądz rozpoczął od szlaku, który biegnie wzdłuż rzeki Ren i w pewnym momencie zapada się pod ziemię.

- Jest tam jednak informacja turystyczna z prośbą do turystów, aby przeszli kilkanaście metrów dalej. I gdy przejdzie się ten kawałek, rzeka wytryska ze skały by kontynuować swój bieg. Nie tak prędko płynie rzeka, jak nam prędko czas ucieka. Czas, wielki dar. W połączeniu z życiem ogromny dar - opowiadał.

- Przyszliśmy tu z własnej życzliwości, a także niesieni wiarą, że nasze modlitwy za tragicznie zmarłą Barbarę zaniesione są do Boga. A Bóg jej słyszy. Życie nasze zmienia się, ale się nie kończy. "Niech się nie trwoży serce Wasze" - mówił duchowny.

Mama tragicznie zmarłej Basi musiała opuścić mszę

W pewnym momencie jedna z przebywających w kościele kobiet musiała opuścić mszę - słaniała się wręcz na nogach. Okazało się, że była nią mama 19-latki. Opuściła świątynię w towarzystwie swoich dwóch koleżanek.

W międzyczasie ksiądz słał podziękowania dla rodziny Basi i jej narzeczonego, który "trwał przy niej do ostatnich sekund".

Łukasz M., narzeczony Basi, i ojciec dziewczyny, nie potrafili powstrzymać łez. Ksiądz pocieszał młodszego z nich przy urnie.

Szacuje się, że w uroczystościach uczestniczyło nawet ok. 500 osób.

Uroczystości powoli się kończą, a grób Barbary Sz. pokryty jest niemal w całości kwiatami. Wierni powoli odchodzą, pozostawiając rodzinę w jej żałobie.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres redakcja@wtv.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Anna Kornecka straciła stanowisko. Porozumienie rozważa wyjście z koalicji

  • 13-letni Gianni z ochroną. Policja towarzyszy również jego ciotce, u której mieszka

  • Lidia Lasota nową redaktor naczelną Radia Łódź. Wcześniej jako jedna ze "zwykłych ludzi" wystąpiła w "Motel Polska"

źródło: se.pl, wtv.pl
zdjęcie główne: Max Pixel - zdjęcie ilustracyjne

Anna DymarczykAutor

Redaktorka WTV. Studentka historii, naukowo zajmująca się historią Żydów w Polsce i muzealnictwem. Prywatnie zaangażowana w polski fandom fantastyczny. Bliskie są jej kwestie polskiej edukacji, mniejszości oraz nierówności społecznych.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Nowa Biała. Mieszkańcy opisali walkę z żywiołem. Nowe, niepokojące relacje

Czytaj więcej >
Poważna awaria w mBanku

Awaria w mBanku. Klienci nie mogą się logować do swoich kont, czy dokonywać transakcji. Pojawią się zgłoszenia o znikaniu z kont pieniędzy

Czytaj więcej >

Konin. Włamywacz zasnął w trakcie napadu. Był pod wpływem alkoholu

Czytaj więcej >
Michał Dworczyk zawiadamia o zamknięciu Szpitala Narodowego

Michał Dworczyk ogłosił zamknięcie tymczasowego szpitala na Stadionie Narodowym

Czytaj więcej >