Strajk Kobiet. (screen) DJKrawczykŹródło: (screen) DJKrawczyk
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 20 Stycznia 2021

Bijatyka i szarpaniny z policją po Strajku Kobiet w Warszawie. Zatrważające nagrania

Dzisiejszy Strajk Kobiet nie obył się bez brutalnych działań policji. Już na samym początku doszło do przepychanek między Babcią Kasią i osobami z Homokomando, a potem, kiedy marsz z ronda de Gaulle'a przesunął się na rondo Dmowskiego, policja znów starła się z tłumem, wyłapując z niego pojedyncze osoby i używając gazu łzawiącego na niektórych uczestnikach i relacjonujących wydarzenie dziennikarzach.

  • Dzisiejsze wydarzenie zorganizowane przez Strajk Kobiet nie przebiegło pokojowo
  • Już na samym początku policja zaczęła przepychać się z Babcią Kasią i grupą osób z Homokomando
  • Potem funkcjonariusze starli się z tłumem na rondzie Dmowskiego - jak się okazało, wśród osób, które potraktowano gazem łzawiącym, byli również dziennikarze

Są zatrzymani. 

Przepychanki podczas Strajku Kobiet. Ucierpieli również dziennikarze

Strajk Kobiet zapowiedział na dziś duże wydarzenie związane z protestem przeciw nowej ustawie wspieranej przez Ministerstwo Sprawiedliwości, która ma ograniczać obywatelom prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Zobaczono w tym działaniu szczególny atak wymierzony w demonstrantów.

Według zapowiedzi marsz miał zebrać się na pl. Trzech Krzyży i stamtąd ruszać pod Sejm, sytuacja mocno się jednak zmieniła, kiedy większość osób zatrzymała się na rondzie de Gaulle'a. Doszło do pierwszych nieprzyjemności - funkcjonariusze spisywali zebranych, wystawili nawet kilka mandatów, ale żaden nie został przyjęty.

Policja wzywała do rozejścia się, a z głośników Strajku Kobiet płynęły hasła dotyczące tego, że wszyscy zgromadzeni biorą udział w legalnym zgromadzeniu, które zapewnia im konstytucja. 

IMGW wydał alarmy pierwszego stopnia. Pilna prognoza zagrożeń, może być bardzo niebezpiecznieIMGW wydał alarmy pierwszego stopnia. Pilna prognoza zagrożeń, może być bardzo niebezpiecznieCzytaj dalej

Do pierwszych przepychanek doszło jeszcze w czasie blokady przy rondzie de Gaulle'a - wtedy z policją starli się Babcia Kasia i przedstawiciele Homokomando. 

Potem do większych problemów doszło już na rondzie Dmowskiego, gdzie w ruch poszedł również gaz łzawiący. Ucierpieli nie tylko protestujący, ale również dziennikarze - w tym przypadku fotoreporter „Dużego Formatu”, Maciej Jaźwiecki, któremu pomagali przybyli na miejsce ratownicy. Został potraktowany gazem, mimo że nosił opaskę z napisem „press” i na wierzchu miał również legitymację. 

Jak się okazało, po szybkim opatrzeniu, Jaźwiecki wrócił do pracy. 

Jedna osoba zatrzymana. Brutalne sceny

Podczas przepychanek funkcjonariusze zatrzymali m.in. mężczyznę, który został zaciągnięty do radiowozu, a wcześniej widać zdjęcia, na których policjant przyciska nogą jego głowę do ziemi. 

„Zdejmij mundur, przeproś matkę”, „To jest wojna”, „Policja łamie prawo i ręce kobietom”, „Warszawa wolna od faszyzmu” - wołali uczestnicy marszu, kiedy otaczała ich policja. Funkcjonariusze ponownie użyli metody kotła.

Demonstracja doszła koniec końców pod Sejm i tam potrwała jeszcze paręnaście minut.

źródło: [wtv.pl][Twitter/DJKrawczyk]

Artykuły polecane przez redakcję WTV: