wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Duży protest na granicy Polski mimo pandemii. Gdy pojawiła się policja, manifestujący wpadli na zaskakujący pomysł

1 Maja 2020

Autor tekstu:

Pamela Obuchowska

Udostępnij:

Policja ma teraz ręce pełne roboty. Prócz walki z pandemią oraz z codziennymi wykroczeniami, zdarzają się także protesty, do których dochodzi mimo obowiązującego zakazu zgromadzeń. Przykładem mogą być manifestacje, które odbyły się w

Granice Polski zamknięte są od 15 marca do odwołania. Projekt rozporządzenia Rady Ministrów pozwala na to, by od poniedziałku większość pracowników pogranicza mogła przekraczać granicę z Niemcami bez konieczności odbywania dwutygodniowej kwarantanny. W projekcie pominięci zostali jednak medycy, stąd w piątek doszło do protestów na pograniczu.

Policja ma teraz ręce pełne roboty. Z mieszkańcami pogranicza nie było dużo kłopotów, znaleźli sprytny sposób na protestowanie

W piątek na przejściach granicznych w Zgorzelcu na Dolnym Śląsku odbył się protest mieszkańców pogranicza, którzy pracują po drugiej stronie granicy, a co zostało im teraz znacznie utrudnione. Mimo zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego o zniesieniu obowiązkowej 14-dniowa kwarantanny, co ma nastąpić już wkrótce, postanowili i tak protestować, nie godząc się szczególnie na pominięcie medyków.

W ramach protestu zatem kilkadziesiąt osób zgromadziło się przy mostach granicznych: Staromiejskim i im. Jana Pawła II. Wśród nich był nawet burmistrz Zgorzelca, Rafał Gronicz, który podkreślał, że nie wszystkie postulaty zostały spełnione i stąd konieczny był ten protest. - Walczymy dalej o to, by pracownicy służby zdrowia, opiekunowie mogli przekraczać granicę - wyjaśniał w rozmowie z reporterem RMF FM Mateuszem Czmielem.

Podobne protesty odbyły się także w innych miejscowościach położonych przy granicy z Niemcami oraz po niemieckiej stronie. - W projekcie rozporządzenia Rady Ministrów zostali jednak pominięci medycy, na co nie ma absolutnie naszej zgody. To są m.in. aptekarze, fizjoterapeuci, lekarze, pielęgniarki. Solidaryzujemy się z nimi. (...). Chcemy im pomóc. Nie poddajemy się - powiedziała Marta Szuster, radna Gminy Mescherin w Brandenburgii, zapowiadając kolejne protesty, jeśli sytuacja się nie zmieni.

Wszelkie zgromadzenia publiczne są obecnie surowo zabronione. Protestujący mieszkańcy pogranicza znaleźli jednak na to prosty, sprytyny sposób - ponieważ na mostach pojawiła się policja, ludzie zaczęli "spacerować" wzdłuż brzegu Nysy Łużyckiej. I ten pomysł się sprawdził.

Źródło: rmf24.pl

Tagi:

PolicjaPolska

Pamela ObuchowskaAutor

Absolwentka kulturoznawstwa. Redaktor WTV.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Abp Grzegorz Ryś przeprasza urażonych wiernych

Polska

"Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się zgorszeni". Abp Grzegorz Ryś przeprasza wiernych

Czytaj więcej >
Instagram/fundacjaocalenie

Polska

Kolejne tragiczne wydarzenia na granicy. Fundacja Ocalenie ujawniła działania Straży Granicznej

Czytaj więcej >
EAST NEWS

Polska

Ostrzeszów. Policja znalazła zwłoki 86-letniego grzybiarza

Czytaj więcej >
Marek BAZAK/East News

Polska

Pułtusk. Z rzeki wyłowiono zwłoki 6-letniej dziewczynki i jej 39-letniej matki

Czytaj więcej >
Google Maps

Polska

Lublin. 26-letnia matka, która udusiła swoje dzieci jest już w areszcie

Czytaj więcej >
KPP Kolno

Polska

Kolno. 17-latek włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 10 lat więzienia

Czytaj więcej >