PiS planuje zwiększenie limitów osób mogących przebywać jednocześnie w kościołach.. Jan Bielecki/East NewsŹródło: Jan Bielecki/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 17 Kwietnia 2020

PiS chce, aby w kościołach zwiększano limit wiernych. Narażanie zdrowia i życia?

PiS planuje zwiększenie limitów osób mogących przebywać jednocześnie w kościołach, mimo wciąż panującej epidemii. Wiele wskazuje na to, że jeszcze długo się nie uporamy. Posłowie argumentują to słowami, że "liturgia to źródło nadziei i sił życiowych". Zadać można jednak pytanie, co z zagrożeniem epidemicznym? Czy jest to tego warte?

Jak informuje RMF FM, grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości wystosowała specjalny apel do premiera Mateusza Morawickiego. Chodzi o stopniowe zwiększanie liczby osób, mogącej jednocześnie uczestniczyć w kościołach w trakście nabożeństw. Swoje stanowisko w tej sprawie i wspomniany apel tłumaczą w ten sposób, że udział w liturgiach dla wielu stanowi podstawowe źródło nadziei i sił życiowych.

Szumowski zagłosował przeciw testom dla wszystkich medyków. Teraz ujawniono jego tłumaczeniaSzumowski zagłosował przeciw testom dla wszystkich medyków. Teraz ujawniono jego tłumaczeniaCzytaj dalej

PiS planuje zwiększenie limitów osób mogących przebywać jednocześnie w kościołach. Dojdzie do świadomego narażania zdrowia i życia?

"Jako posłowie na Sejm Rzeczypospolitej, reprezentanci obywateli i wyborców z naszych okręgów dołączamy się do apelu przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego o bardziej spójne, proporcjonalne i sprawiedliwe kryterium ograniczania dopuszczalnej liczby wiernych w kościołach" - czytamy w apelu.

Jak zapowiedziano na wczorajszej konferencji prasowej premiera i ministra zdrowia, od poniedziałku 20 kwietnia dopuszczone będzie, by w kościele w trakcie mszy i innych obrzędów, znajdowała się jedna osoba na 15 mkw. Okazuje się, że dla niektórych to jednak za mało.

- To mniej niż prosił abp Stanisław Gądecki w liście do premiera, w którym była mowa o jednej osobie na 9 mkw - zwróciła uwagę w rozmowie posłanka Dominika Chorosińska.

- Nie wiemy, jak długo potrwa epidemia. Nie wyobrażam jednak sobie, że z czasem zostaną otwarte siłownie, kosmetyczki, a my w kościołach będziemy wciąż w bardzo ograniczonej liczbie - powiedziała Chorosińska.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Biedronkę dziś w nocy czeka oblężenie. Właśnie ogłoszono ofertę, jakiej jeszcze nie było
2. Służby pilnie poszukują klientów Lidla. Robiłeś wtedy zakupy? Natychmiast zgłoś się do sanepidu

"Wedle zaprezentowanej przez ministra zdrowia prognozy epidemia może potrwać w Polsce jeszcze nawet dwa lata. Nie wyobrażamy sobie, by "nowa normalność" oznaczała trwałe, liczone w latach odizolowanie większości społeczeństwa od możliwości osobistego uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej i innych obrzędach religijnych" - napisali posłowie partii rządzącej.

Dodatkowo podkreślili, że "dla wielu Polaków możliwość udziału w liturgii i przyjmowania sakramentów stanowi istotne źródło duchowej i psychicznej siły, tak potrzebnej do znoszenia trudów obecnej sytuacji".

"Apelujemy do pana premiera o uwzględnienie potrzeb Polaków w zakresie uczestnictwa w życiu religijnym w kolejnych etapach planu stopniowego zmniejszenia obostrzeń związanych z walką z pandemią koronawirusa" - napisali posłowie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Biedronka rusza naprzeciw obecnym wymaganiom. W każdym sklepie popularnej sieci kupimy maseczki ochronne
  2. Polscy naukowcy stworzyli przełomowy wynalazek do ochrony przed zakażeniem. Jego cena zaskakuje
  3. TVP planuje debatę kandydatów na prezydenta. Już zaczęło się zamieszanie, szczegóły zaskakują
  4. WHO ostrzega przed napojami procentowymi w czasie pandemii. Ma dla państw specjalne zalecenie
  5. Posypały się kary dla medyków. Nie zgłosili się do pracy przy zwalczaniu epidemii we wskazanej placówce
  6. Rodzina królewska odwołuje ślub. Zapadła decyzja, sprawa jest bardzo poważna

Źródło: rmf24.pl