Krzysztof Krawczyk. Wikimedia Commons/Januarybratek
Źródło: Wikimedia Commons/Januarybratek
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 7 Kwietnia 2021

Ostatnie słowa Krzysztofa Krawczyka do żony

Krzysztof Krawczyk i jego żona, Ewa, byli małżeństwem zgodnym przez wiele lat, a miłość przysięgali sobie czterokrotnie - jedynie raz po rozwodzie, którego bardzo żałowali. Wokalista zawsze cenił sobie swoją żonę i często mówił o niej w pieszczotliwy sposób. Jego ostatnie słowa, które wypowiedział do niej, mogą wzruszyć.

  • Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Przyczyną jego śmierci były powikłania po koronawirusie.
  • Ze swoją żoną, Ewą, byli zgodnym małżeństwem - raz doszło jedynie do rozwodu, którego bardzo żałowali.
  • Krawczyk zawsze wypowiadał się pieszczotliwie o swojej ukochanej. Do niej skierował również swoje ostatnie słowa. 

Ich forma mogła zaskoczyć, ale i wzruszyć.

Ostatnie słowa Krzysztofa Krawczyka do jego żony

Krzysztof Krawczyk zmarł niespodziewanie 5 kwietnia 2021 roku. Powodem jego śmierci miały być powikłania po koronawirusie. 

Gwiazdor wcześniej przez dłuższy czas przebywał w odosobnieniu, wiedząc, jak dużym zagrożeniem może być dla niego wirus. Przyjął również obie dawki szczepionki. Jakiś czas później jednak zaraził się COVID-19 i trafił do szpitala. Niedługo później udało mu się z niego wyjść, o czym poinformował swoich fanów na Facebooku. 

Już następnego dnia jego menadżer przekazał informację o jego śmierci. Okazało się, że wokalistę zabiły powikłania po przebytej chorobie. 

Jego żona, Ewa, usłyszała od męża piękne ostatnie słowa. Ten zawsze zwracał się do niej pieszczotliwie. Okazało się, że zrobił tak również tuż przed śmiercią. 

Znamy wyniki kontroli w KPRM. Michał Dworczyk decyzje o szczepieniach podejmuje Znamy wyniki kontroli w KPRM. Michał Dworczyk decyzje o szczepieniach podejmuje "ustnie"Czytaj dalej

- Krzysztof tracił przytomność. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Zdążył jednak pożegnać się z Ewą. Ostatnie słowa, jakie do niej powiedział, to „Moja kochana laleczko” - opowiedział menadżer gwiazdy w rozmowie z „Super Expressem”.

Krzysztof Krawczyk i jego żona byli zgodnym małżeństwem, ale z przebojami

Krzysztof Krawczyk był po dwóch nieudanych małżeństwach. Wyjechał w latach 80. do USA, gdzie chciał zrobić międzynarodową karierę. Niestety, sztuka ta mu się nie udała. Wpadł w uzależnienie od narkotyków. 

Wkrótce poznał Ewę, która, jak twierdził, całkowicie odmieniła jego życie. Pierwszy ślub wzięli w USA po trzech latach znajomości w 1985 roku. Po przyjeździe do Polski okazał się on jednak nieważny, więc postanowili pobrać się jeszcze po cywilnemu. 

Potem ślubowali sobie jeszcze raz, tym razem w kościele, w 1988 roku. Nie był to jednak dla nich ostatnie zawarcie małżeńskiego związku. 

W 2002 roku para przechodziła kryzys, który skończył się rozwodem. Oboje bardzo go żałowali i niedługo potem wrócili do siebie, biorąc ślub ponownie. 

Krawczyk zawsze wypowiadał się o swojej żonie per „Ewunia” lub używał innych pieszczotliwych sformułowań. Oboje żyli w zgodzie do ostatnich chwil, a Ewa bardzo dbała o zdrowie męża i była w tym temacie tak stanowcza, że małżeństwo wspólnie zdecydowało o zakończeniu kariery scenicznej Krzysztofa ze względu na koronawirusa. 

Artykuł będzie aktualizowany. 

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: [se.pl]