Hotele znalazły lukę w obostrzeniach nałożonych na nie przez rząd. Unsplash.com/sahan_jay
Źródło: Unsplash.com/sahan_jay
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 26 Lutego 2021

Hotelarze znaleźli lukę w przepisach dot. obostrzeń

Niemal od roku naszą codziennością stały się obostrzenia. Wypoczynek w dobie pandemii przez większość czasu był zwyczajnie zabroniony, jednak niedawno nastąpiło spore rozluźnienie w tej kwestii. Niestety rząd Mateusza Morawieckiego z minister zdrowia Adamem Niedzielskim na czele nie zauważyli, że nowe restrykcje pandemiczne zawierają ogromną lukę, a jak można było przewidzieć — pogrążona w kryzysie branża nie zamierzała przepuścić takiej okazji. Okazuje się, że w rozporządzeniu wskazano, że wolne ma pozostać "50 proc. pokoi", a więc połowa pokoi jest pusta, ale dotyczy to głównie kwater jedno- i dwuosobowych. W rzeczywistości turyści tłoczą się w przepełnionych pokojach zgodnie z prawem?

  • Hotelarze mają korzystać z luki prawnej w regulacjach obowiązujących przepisów pandemicznych
  • W dokumencie stworzonym przez rządzących wskazano, że wolnych ma pozostać "50 proc. pokoi"
  • Turyści relacjonują w sieci, że właściciele miejsc noclegowych wyłączają z użytku najmniejsze kwatery, a goście lądują w wieloosobowych pokojach

Od samego początku kwestia obostrzeń, ich zasadność oraz sens, a przede wszystkim zgodność z prawem poddawana jest pod wątpliwość. Każda ze stron przekazuje swoje stanowisko w tej sprawie, jednak na ten moment trudno stwierdzić kto ma rację.

Nie ulega jednak wątpliwości, że niektóre obostrzenia wprowadzane są w wyjątkowo kontrowersyjnych okolicznościach. Obecnie internet aż huczy od relacji turystów, którzy opowiadają, że hotelarze legalnie omijają obostrzenia, gdyż w rozporządzeniu znalazł się błąd słowny, który dopuszcza takie działania. Wszystko dzieje się zgodnie z literą obowiązującego prawa?

To nie pierwszy raz, gdy obostrzenia wprowadzone przez rząd zaskakują

Ostatnie rozluźnienie obostrzeń dotyczących stoków narciarskich, czy możliwości nocowania w hotelach osób prywatnych wywołało spory entuzjazm wśród społeczeństwa. Niestety ekscytacja przykryła też zdrowy rozsądek, gdyż m.in. zakopiańska policja boryka się z tak dużym natłokiem obowiązków (w tym karanie osób ignorujących obowiązek zasłaniania ust oraz nosa), że konieczne było skorzystanie z pomocy policjantów z Krakowa (więcej na ten temat przeczytasz >TUTAJ<).

Ostatnio tak duże kontrowersje w kwestii obostrzeń zostały wywołane w momencie, gdy ponownie zamykano m.in. galerie handlowe i rządzący pomimo wcześniejszych zapewnień i konsultacji w rozporządzeniu zawarli informacje, że zamknięte muszą być również sklepy z meblami. W tej kwestii głośno wypowiadała się m.in. IKEA.

Pod Sejmem protest ekologów. Jedna z uczestniczek przykleiła się do drzwiPod Sejmem protest ekologów. Jedna z uczestniczek przykleiła się do drzwiCzytaj dalej

Obecnie sytuacja jest jednak nieco inna, gdyż z korzyścią dla niektórych przedsiębiorców. Okazuje się, że regulacje dotyczące częściowego luzowania obostrzeń wprowadzone około dwóch tygodni temu zawierały dość spory błąd.

Trudno zrozumieć, dlaczego nikt z osób decyzyjnych wcześniej nie zauważył, że sformułowanie dotyczące działalności hoteli może przynieść ze sobą potencjalne jego nadużywanie. Oczywiście, podkreślmy to jeszcze raz: wszystko dzieje się w zgodzie z literą prawa.

Hotele omijają obowiązujące obostrzenia

W wydanym przez rządzących dokumencie wyjaśniającym kto i na jakiej zasadzie może wznowić swoją działalność i przyjmować turystów znalazło się stwierdzenie, że hotele mogą działać, ale pod warunkiem, że "50 proc. pokoi pozostanie pustych". Tak się też stało, jednak słowo "pokoje" to zupełnie co innego niż termin "miejsca noclegowe".

- Śpię z 9 obcymi osobami i wszystko jest zgodne z rozporządzeniem, bo obok jest wolna jedynka. Jaka szkoda, że Bareja nie żyje - przekazuje anonimowo jeden z turystów korzystających z tymczasowo poluzowanych obostrzeń. Jego słowa odbiły się w internecie sporym echem i cytowane są m.in. przez Radio Zet.

Jak przekazuje wspomniany portal hotelarze, jak najbardziej dopasowali się do żądań postawionych im przez rządzących. Część przedsiębiorców skorzystała jednak z luki i dla gości niedostępne pozostawiła najmniejsze ze swoich pokoi.

Koniec końców, zgodnie z relacjami obecnymi w sieci spora część osób korzystających z usług hotelowych zbierana jest w największych pokojach, gdzie jednocześnie może znajdować się nawet 10 łóżek. Jednocześnie m.in. pokoje jednoosobowe pozostają zamknięte i wraz z innymi najmniejszymi kwaterami pokrywają kwestię wymaganych obostrzeniami "50 proc. dostępnych pokoi".

Kontrole nie wykazują nieprawidłowości

W czasie komentowania obecnej sytuacji związanej z częściowym odmrożeniem branży turystycznej minister zdrowia Adam Niedzielski mimo zaniepokojenia zachowaniami turystów, wskazał, że hotelarze stosują się do wytycznych postawionych przed nimi przez rząd.

Zgodnie z danymi przekazanymi przez szefa resortu zdrowia tylko 3 na 3 tys. kontroli wykazały jakiekolwiek nieprawidłowości. Trudno jednak mówić o nieprawidłowościach w momencie, gdy hotelarze wykorzystują jedynie lukę i działają w zgodzie z wytycznymi zawartymi w dokumencie stworzonym przez rządzących.

Źródło: gazeta.pl / Radio Zet

Artykuły polecane przez redakcję WTV: