wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Prezes PiS ujawnił związek między wyborem Dudy a śmiercią swojego brata. Szczere słowa

15 Lutego 2020

Autor tekstu:

Pamela Obuchowska

Udostępnij:

Lech Kaczyński, były prezydent Polski i brat prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zginął w 2010 roku śmiercią tragiczną w katastrofie smoleńskiej. Tą sprawą od dziesięciu lat żyje polska prawica na czele z Jarosławem. Teraz wspomniał o swoim zmarłym bracie

- Myślę, że nikt przed przyjściem tutaj nie miał co do tego wątpliwości - powiedział w trakcie wciąż jeszcze trwającej konwencji PiS w związku ze zbliżającymi się wyborami Jarosław Kaczyński, ogłaszając ponowną kandydaturę Andrzeja Dudy na prezydenta Polski. Nie obyło się także bez wspomnienia i nawiązania do tragedii smoleńskiej i ukazania związku między wyborem Dudy a śmiercią jego brata.

Jarosław Kaczyński na konwencji PiS nawiązał do katastrofy smoleńskiej i związku między Dudą a jego zmarłym bratem. "Duda po Smoleńsku wykazał się siłą, odwagą i oddaniem"

Pierwszy głos podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości należał oczywiście do prezesa partii - Jarosława Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński ogłosił, że rada polityczna jednomyślnie poparła ponowną kandydaturę Andrzeja Dudy. Zgromadzeni na sali sympatycy partii skandowali zgodnie "dziękujemy".

"Myślę, że nikt przed przyjściem tutaj nie miał, co do tego wątpliwości. Są trzy przesłanki. Pierwsza odnosi się do tego momentu, kiedy w 2015 roku został prezydentem, druga odnosi się do sprawowania tej niezwykle ważnej w Polsce funkcji w tym trudnym czasie, a trzecia odnosi się do tego, co możemy przewidzieć w drugiej kadencji" - powiedział Jarosław Kaczyński, stwierdzając, że Andrzej Duda nie jest karierowiczem ani nie zabiegał nigdy o zaszczyty. Prezes PiS dodał, że już jako młody, niezwykle zdolny polityk szybko został zauważony i zachwalając jego potencjał i kompetencje, wspominał: "jego potencjał zauważyli inni i dzięki temu znalazł się w kancalerii prezydenta, w młodym wieku, od razu jako minister, i tam znakomicie współpracował ze śp. Lechem Kaczyńskim, a także przyszło mu przeżyć dramatyczny i bardzo trudny czas po smoleńskiej tragedii".

"Wtedy właśnie odmówił wydania dokumentów, które zaświadczałyby o śmierci śp. Lecha Kaczyńskiego w momencie, kiedy nie odnaleziono jeszcze jego ciała i nie było ostatecznych dowodów, że zginął. Odmówił tym, którzy chcieli błyskawicznie przejąć władzę, błyskawicznie wziąć do ręki to wszystko, co było w ręku tragicznie zmarłego prezydenta. Nie było dla nas wątpliwości. Był to dowód siły, odwagi i oddania" - stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Podobne artykuły

Polityka

Nagrody w Ministerstwie Zdrowia, aż 20 mln zł w 6 lat. "Jak trzeba dać pielęgniarkom, to pieniędzy nie ma"

Czytaj więcej >
Lokalne wybory to cisza wyborcza w niemal całym kraju

Polityka

Od północy trwa wyjątkowa cisza wyborcza. 13 czerwca wielu Polaków spotka się przy urnach

Czytaj więcej >

Polityka

Protest pod Pałacem Prezydenckim. Przypomnieli słowa Andrzeja Dudy

Czytaj więcej >
(screen) Youtube/Onet Rano

Polityka

Oficjalne wyniki wyborów w Rzeszowie. Zwyciężył Konrad Fijołek, kandydat opozycji

Czytaj więcej >
Jakub Kaminski/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polityka

Margot i Łania ze Stop Bzdurom odpowiedzą przed sądem. Grozi im więzienie

Czytaj więcej >
Andrzej Duda i Kinga Duda

Polityka

Andrzej Duda nie otrzymał zaproszenia na ślub córki? Zastanawiający wpis na Twitterze prezydenta

Czytaj więcej >