Kolęda w parafii w Piłce. Pixabay.com/Kisistvan77Źródło: Pixabay.com/Kisistvan77
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 13 Stycznia 2021

Parafia rezygnuje z ofiar na Kolędę. "Parafianie mają swoje kłopoty, obawy związane z finansami"

Tegoroczna Kolęda, czyli wizyty duszpasterskie w domach wiernych, przebiega w tym roku zupełnie inaczej niż do tej pory, z powodu trwającej pandemii koronawirusa. Wielu księży ma świadomość trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się parafianie i rezygnuje z przyjmowania ofiar w trakcie spotkań. Jednym z nich jest proboszcz z Piłki w województwie wielkopolskim.

  • W wielu diecezjach trwa tzw. Kolęda, odwiedziny księży w domach parafian, które w tym roku odbywają się w zmienionej formie
  • Proboszcz parafii w Piłce zrezygnował z przyjmowania ofiar finansowych podczas wizyt duszpasterskich
  • Ksiądz tłumaczy swoją decyzję trudną sytuacją finansową, w jakiej znaleźli się parafianie

Ksiądz z parafii w Piłce twierdzi, że jego kościół nie odczuwa straty finansowej z powodu braku ofiar podczas Kolędy. 

Kolęda w trakcie pandemii 

Trwająca pandemia koronawirusa odmieniła zachowania i zwyczaje ludzi na całym świecie. Wszyscy musieliśmy nauczyć się dostosowywać do nowej rzeczywistości, zasad higieniczno-sanitarnych czy obostrzeń mających na celu przeciwdziałanie kolejnym zakażeniom. 

Określone kroki podjąć musiał także Kościół katolicki, a obejmują one m.in. zupełnie nowy proces przeprowadzania tradycyjnych wizyt duszpasterskich w domach wiernych, tzw. Kolędy. Wiele diecezji podjęło decyzję o całkowitym zrezygnowaniu z odwiedzin mieszkańców, zastępując je nabożeństwami odprawianymi w ich intencji. 

Wyrok TK ws. aborcji wciąż nieopublikowany, w PiS zamieszanie. Wyrok TK ws. aborcji wciąż nieopublikowany, w PiS zamieszanie. "Kaczyński nie chce zakazu aborcji w razie wad letalnych"Czytaj dalej

W innych biskupi postanawiali zostawić "wolną rękę" proboszczom, którzy najlepiej mieli znać potrzeby swoich parafian. Z tradycyjnych, choć nieco odmienionych, wizyt nie zrezygnował proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Piłce, ks. Daniel Wachowiak. 

W dziale "Ogłoszenia parafialne" na stronie wielkopolskiego kościoła zamieszczono jednak informację, że w trakcie Kolędy kapłan nie zamierza przyjmować ofiar. Postanowiliśmy zapytać duchownego, skąd taka decyzja.  

Ksiądz rozumie trudną sytuację parafian 

- W momencie, w którym weszły w życie pierwsze obostrzenia, zrezygnowałem ze zbierania składki niedzielnej. Podobnie uczyniłem to w październiku, gdy obostrzenia wróciły. Mam świadomość, że parafianie mają swoje kłopoty, obawy związane z finansami, stąd taka decyzja - tłumaczy nam ks. Daniel Wachowiak. 

Proboszcz nie porzucił osobistych odwiedzin swoich wiernych, ale czyni to w poszanowaniu narzuconych zasad higieniczno-sanitarnych, w obawie o zdrowie swoich parafian. Mieszkańcy Piłki i okolicznych wsi spotykają się ze swoim kapłanem przed domami

- Przygotowany stolik z krzyżem, wodą święconą przed domem jest dla mnie sygnałem oczekiwania na księdza - czytamy na stronie kościoła. W sytuacji, gdy mieszkańcy przebywają na kwarantannie lub z innych przyczyn nie mogą wyjść na zewnątrz, a chcieliby spotkać się z duchownym, mogą po prostu podejść do okna

- Na podwórku był przygotowany stolik z krzyżem, wodą święconą, ale członkowie rodziny byli wewnątrz domu i modlili się z drugiej strony szyby - wspomina jedną z takich wizyt proboszcz kościoła w Piłce. 

Czy rezygnacja z ofiar w trakcie Kolędy okaże się druzgocąca dla sytuacji materialnej parafii? Ks. Daniel Wachowiak jest przekonany, że nie będzie z tym najmniejszego problemu.

- Moja parafia totalnie nie odczuwa straty finansowej, dzięki czemu możemy kontynuować inwestycje parafialne. Np. w ostatnich tygodniach, w czasie pandemii, udało nam się dokonać kilku poważnych finansowych inwestycji - tłumaczy proboszcz. 

Wszystko wskazuje bowiem na to, że niepotrzebne są prośby z ambony i narzucanie mieszkańcom konieczności wsparcia finansowego Kościoła czy też, jak w niektórych skrajnych przypadkach, odczytywanie podczas Mszy Świętej listy datków z nazwiskami poszczególnych parafian. 

- Nikomu nie trzeba przypominać o materialnych potrzebach parafii. Pieniądze są, czasem nawet spływają w większej ilości. Czasami parafianie przychodzą i pozostawiają większą sumę mówiąc: "nie mogliśmy być przez ostatnie tygodnie, łączyliśmy się duchowo, te pieniądze dla parafii" - opowiada ks. Daniel Wachowiak - W czasie kolędy nie przyjmuję ofiar. Parafianie mogą takie ofiary przekazać i czynią to na podobne sposoby - dodaje. 

Źródło: pilka.archpoznan.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: