Kamienna Góra. Morderstwo podczas spotkania, nie żyje 48-latek

W Kamiennej Górze doszło do zbrodni podczas spotkania dwóch znajomych. Mężczyźni po spożyciu alkoholu zaczęli się awanturować. W wyniku sprzeczki jeden z nich zamordował drugiego.
Motywacje jakie stały za morderstwem z Kamiennej Góry wciąż nie są znane.
Zabójstwo w Kamiennej Górze
Do zdarzenia doszło w Antonówce, osiedlu w Kamiennej Górze. To właśnie tam w nocy z 2 na 3 czerwca w jednym z mieszkań dwóch znajomych postanowiło umówić się na spotkanie: 48-letni Roman N. i 41-letni Przemysław G.
Podczas rozmowy mężczyźni spożywali napoje alkoholowe. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Między kolegami doszło do kłótni i przepychanki, w wyniku której 41-latek zamordował swojego starszego znajomego. Tuż po zbrodni Przemysław G. postanowił sam oddać się w ręce policji. W tym celu zatelefonował na komisariat, by powiadomić o zajściu.
Na miejscu zjawili się funkcjonariusze, którzy wykonali oględziny. W mieszkaniu w Antonówce pojawili się również prokurator oraz zastępca komendanta.
- Zabezpieczono narzędzie zbrodni, czyli nóż, którym dokonano tej zbrodni. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji. W dniu dzisiejszym o godz. 14 odbędzie się posiedzenie aresztowe. Na ten moment sprawca jest przesłuchiwany w prokuraturze - poinformowała nas oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze asp. Paulina Basta.
Tragedia po spożyciu alkoholu
Przybyłe na miejsce służby zadecydowały o sprawdzeniu stanu trzeźwości napastnika. Po wykonaniu testu wykryto u niego ponad 3 promile alkoholu. Sprawca nie potrafił określić motywacji swojego czynu.
- Z tego co powiedział napastnik – on niewiele pamięta. Nie bardzo wie, co się w ogóle wydarzyło, pamięta jedynie urywki tego zdarzenia - mówi asp. Paulina Basta.
Zwracając uwagę na policyjne statystyki, łatwo można dojść do wniosku, że w czasie pandemii koronawirusa w Polsce wzrosła liczba zabójstw. Wpływ może mieć na to wiele różnych czynników.
- W izolacji narasta agresja, zdenerwowanie, sięganie po alkohol - tłumaczył w rozmowie z "Rzeczpospolitą" kryminolog prof. Brunon Hołyst.
Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.
Artykuły polecane przez redakcję WTV:
Wielkopolskie: strzały podczas policyjnej interwencji. Mężczyzna dostał w nogę i brzuch
Samochód wjechał w dzieci bawiące się na podwórku. 11-letni chłopiec jest ciężko ranny
Rodzinna tragedia w Zajeziercach. Nie żyje znany profesor oraz jego żona
Źródło: dziennik.walbrzych.pl, rp.pl










