Obrzucenie śnieżkami Kai Godek zostanie zbadane przez płocką policję.. Jakub Kaminski/East NewsŹródło: Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 16 Stycznia 2021

Policja w Płocku bada sprawę obrzucenia Kai Godek śnieżkami

Obrzucenie śnieżkami Kai Godek zostanie zbadane przez płocką policję. Prowadzone czynności wyjaśniające dotyczą zdarzenia, do którego doszło przed budynkiem Sądu Rejonowego w Płocku po rozprawie ws. obrazy uczuć religijnych.

  • Kaja Godek pełniła funkcję oskarżyciela posiłkowego ws. obrazy uczuć religijnych, jakiej rzekomo miały dopuścić się trzy aktywistki
  • Po rozprawie w stronę budynku oraz samochodu, którym podróżowała Godek, poleciały kule śniegowe
  • „Prowadzimy czynności wyjaśniające w sprawie wykroczeń”, przekazała w rozmowie z Onetem rzeczniczka płockiej policji

W minioną środę w Sądzie Rejonowym w Płocku przeprowadzono rozprawę przeciwko Joannie G., Annie P. i Elżbiecie P. Akt oskarżenia opierał się na art. 196 Kodeksu karnego dotyczącego obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej.

Jako oskarżyciel posiłkowy w sądzie zjawiła się Kaja Godek. O sprawie pisaliśmy TUTAJ.

Przypomnijmy, że domniemana obraza dotyczy rozklejenia plakatów oraz nalepek przedstawiających Matkę Boską Częstochowską w tęczowej aureoli. Zebrani przed budynkiem demonstranci wykrzykiwali m.in.: „Tęcza nie obraża” czy „jesteśmy ped***, nie pedofilami”

Kaja Godek obrzucona śnieżkami

Gdy po zakończeniu rozprawy Godek opuściła sąd, w jej kierunku poleciały śnieżki. Kolejno obrzucono również samochód, którym usiłowała odjechać. Część manifestantów blokowała pojazd.

Mamy ważny komunikat KEP. WOŚP nie otrzyma wsparcia? Mamy ważny komunikat KEP. WOŚP nie otrzyma wsparcia? "Wydarzenie nie jest inicjatywą Kościoła"Czytaj dalej

Prowadzimy czynności wyjaśniające w sprawie wykroczeń. Chodzi o zakłócenie porządku publicznego polegającego na rzucaniu kulami śniegowymi w budynek sądu oraz w pojazd będący w ruchu. Czynności dotyczą również niezastosowania się do znaku drogowego – mówiła rzeczniczka płockiej policji mł. asp. Marta Lewandowska, cytowana przez Onet.

Według informacji przekazanych przez Lewandowską na ten moment nikt nie został zatrzymany.

Rzeczniczka policji potwierdziła, że czynności mają związek z wydarzeniami z 13 stycznia, do których doszło przed Sądem Rejonowym po rozprawie dotyczącej działań aktywistek.

Rozmówczyni Onetu zaznaczyła, że wkrótce po tym, jak odjeżdżający sprzed budynku płockiego sądu pojazd został obrzucony śnieżkami, mundurowi zatrzymali dwa inne samochody celem ich skontrolowania.

Było to spowodowane tym, że pojazdami tymi podróżowały osoby podejrzewane o popełnienie wykroczeń zakłócenia porządku publicznego, czyli rzucania kulami śniegowymi w budynek sądu i w pojazd znajdujący się w ruchu, a także popełnienia wykroczenia w ruchu drogowym, polegającego na niezastosowaniu się do znaku drogowego – wskazała przedstawicielka policji.

Kolejną rozprawę wyznaczono na 17 lutego.

źródło: Onet