Jarosław Gowin pojawił się w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, gdzie odbyły się obrady.. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Źródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 3 Kwietnia 2020

Nocne obrady na Nowogrodzkiej. Dziennikarze przyłapali Gowina

Jarosław Gowin pojawił się w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, gdzie z innymi politykami obradował nad ważnymi dla naszego kraju sprawami, takimi jak zbliżające się wybory. Wicepremier Gowin został przyłapany przez dziennikarzy TVN24. Zarówno on, jak i poseł z jego partii, w odpowiedzi na pytania dziennikarzy o termin wyboru stawiali sprawę jasno. Czyżby podczas obrad doszło do porozumienia w tej kwestii? Polki i Polacy mogą liczyć na przełożenie daty wyborów?

W czwartek wieczorem na Nowogrodzkiej ważyły się losy kraju. Odbyło się spotkanie najważniejszych członków partii rządzącej. W siedzibie PiS pojawił się również wicepremier. Jak podają media, poruszona została głównie kwestia wyborów, ich terminu oraz formy głosowania.

Jarosław Gowin pojawił się na obradach w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. Jest porozumienie ws. terminu wyborów?

Lider Porozumienia po spotkaniu stawia sprawę jasno. "Tylko termin, który jest bezpieczny z punktu widzenia zdrowia i życia Polaków" - odpowiedział Gowin na pytanie reportera TVN24, czy zgodzi się na przeprowadzenie wyborów 10 maja. A na pytanie, czy nie ma porozumienia, wicepremier odpowiedzał, że "jutro się przekonamy".

Poseł partii Gowina, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Kamil Bortniczuk, jako poranny gość w RMF FM był także pytany o wybory i o to, jak widzi to jego partia. Poza terminem, tutaj został poruszony temat głosowania korespondencyjnego. Dziennikarz w odpowiedzi usłyszał:

- Z całą pewnością, jako Porozumienie Jarosława Gowina, zagłosujemy przeciw temu rozwiązaniu, a konkretnie przeciw wprowadzeniu tego rozwiązania już na wybory prezydenckie 10 maja - podkreślił Bortniczuk. - Uważamy, że nie da się tego w sposób sprawny i bezpieczny przeprowadzić. Ale przede wszystkim nie da się w warunkach konfliktu z opozycją, czyli bez ogólnej zgody, wprowadzić tak głębokiej zmiany warunków w taki sposób, aby wyniki wyborów nie były kontestowane i aby mandat prezydenta nie był podważany - przekonywał. Podkreślił też, że Porozumienie prowadzi rozmowy i negocjacje z PiS w tej sprawie. - Jestem przekonany, że uda nam się jeszcze dzisiaj osiągnąć w tym zakresie porozumienie - powiedział polityk.

Zatem wiele wskazuje na to, że jest światełko w tunelu, co do przełożenia wyborów na inny, późniejszy termin, a planowane głosowanie korespondencyjne stanęło pod znakiem zapytania.

Źródło: tvn24.pl