wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Oskarżyła o gwałt przyjaciela. Została skazana, ciężko uwierzyć

3 Lutego 2021

Autor tekstu:

Anna Dymarczyk

Udostępnij:

Minęły mniej niż cztery lata odkąd Sąd w Gnieźnie skazał Katarzynę, która wcześniej oskarżyła swojego przyjaciela o gwałt. Po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i kasacji wyroku przez Sąd Najwyższy, prokuratura ponownie ma zająć się sprawą. K

  • Zgłosiła gwałt, a potem została skazana - Katarzyna cztery lata temu przeżyła okropny dramat, który ciągnie się za nią do dziś

  • Przed czteroma laty zgłosiła na policję, że zgwałcił ją jej przyjaciel, a sąd w Gnieźnie nie widział w nim winy, za to postanowił skazać Katarzynę za składanie fałszywych zeznań

  • Po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i kasacji Sądu Najwyższego, sprawa znów trafiła do prokuratury

Czy tym razem los Katarzyny się odmieni?

Sprawa gwałtu na Katarzynie znów w toku

Sytuacja miała miejsce przed czteroma laty - do domu Katarzyny przyszedł znany jej od pięciu lat mężczyzna, którego nazywała wówczas przyjacielem. 

- Zaczęłam się z nim szarpać, mówić, że nie. Im bardziej się broniłam, tym bardziej był napalony. Straciłam przytomność - opowiadała. 

Sprawę zgłosiła dopiero po paru miesiącach, bo mężczyzna twierdził, że jest synem policjanta. Miał nie odpuszczać.

- Nachodził mnie pod szkołą, w mieście. Zaczęłam się go bać - mówiła. 

Od tego czasu Katarzyna zmieniła swój dom w centrum monitoringu. Na jednym z nagrań widać, jak jej dotychczasowy przyjaciel przystawia drabinę do jej okien. Kiedy sprawa trafiła do śledczych, jednym z najważniejszych dowodów było nagranie, kiedy mężczyzna miał przepraszać Katarzynę za „ten gwałt w środę”.

- Kochaliśmy się od trzeciego dnia, sto razy przez pięć lat.__- Ja się z Tobą nie kochałam ani razu - można również usłyszeć na nagraniu. 

Postępowanie umorzono, bo, jak twierdziła gnieznieńska prokuratura, „nie można było skierować wobec tego mężczyzny aktu oskarżenia”. Zeznania złożone przez oskarżoną uznano za niewiarygodne i wtedy sytuacja zmieniła się o 180 stopni. 

- Osoba, która została skrzywdzona, stała się w pewnym momencie osobą, która zasiadała na ławie oskarżonych i musiała się bronić - opowiadał jej pełnomocnik. 

Uznano, że Katarzyna składała fałszywe zeznania

- Zaprzeczała temu, żeby łączył ją romans z tym domniemanym sprawcą, że utrzymywali kontakty seksualne i w tym zakresie została uznana za winną i skazana - informował w oświadczeniu przedstawiciel Sądu Okręgowego w Poznaniu. 

Pierwszy wyrok skazywał Katarzynę na trzy miesiące bezwzględnego więzienia, druga instancja karę złagodziła - zmieniła więzienie na zawieszenie i nie zdecydowała się na publikowanie wyroku w mediach. 

- Czułam, że jest to atak ze strony prokuratury, bo napisałam na nią skargę - mówiła kobieta. 

Kasacja wyroku i nowe szanse

Sprawa powróciła do Gniezna po tym, jak w sprawę włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się do Sądu Najwyższego z prośbą o kasację. Organ przychylił się do jego wniosku. Teraz prokuratura zajmie się sprawą na nowo. 

- Prokurator powinien dokonać analizy nagrania pod innym kątem, niż wcześniej - tłumaczył rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu. 

Przede wszystkim chodzi o nagranie, na którym mężczyzna przyznaje się do gwałtu oraz fakt, że kobieta zazwyczaj dopiero po paru miesiącach zgłosiła sprawę na policję. Jak twierdzi Maja Staśko, Katarzyna padła ofiarą mitu dotyczącego gwałcicieli.

- Gwałciciel jawi się zawsze jako obcy nożownik wyskakujący zza krzaków... A tu mamy przyjaciela, z którym Katarzyna się znakomicie dogadywała. Te wszystkie mity nie działają na korzyść osób, które przeżyły gwałt - twierdziła aktywistka. 

Wyrok w sprawie składania fałszywych zeznań wciąż jest jednak prawomocny - prokuratura ma za to przyjrzeć się uważnie sprawie gwałtu i zakłócenia miru domowego Katarzyny. 

źródło: [polsatnews.pl]

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Dziewczyna podeszła do księdza z puszką WOŚP. Aż się zamachnął, zaczął na nią krzyczeć

  • Wolontariusze WOŚP są obrażani i wyzywani. Otrzymujemy niepokojące relacje

  • Jurek Owsiak uderza w TVP podczas konferencji prasowej. Przypomniał niewygodne fakty z przeszłości

Anna Dymarczyk

Redaktorka WTV. Studentka historii, naukowo zajmująca się historią Żydów w Polsce i muzealnictwem. Prywatnie zaangażowana w polski fandom fantastyczny. Bliskie są jej kwestie polskiej edukacji, mniejszości oraz nierówności społecznych.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Pixabay/jozefbabij

Polska

Mandat na grzybobraniu. Niektórzy narażają się na karę rzędu 5 tys. zł

Czytaj więcej >
Elektrownia Rybnik

Polska

Niebezpieczeństwo w Elektrowni Rybnik. Chlor rozprzestrzenił się w pomieszczeniach, w których przebywali pracownicy

Czytaj więcej >
Wypadek

Polska

Na trasie A2 zderzyły się dwa samochody prowadzone przez obcokrajowców. Jedna z osób doznała bardzo poważnych obrażeń

Czytaj więcej >
Wikimedia Commons/Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64799143

Polska

KRS. Skandal podczas zdalnego głosowania. Mikrofon był włączony

Czytaj więcej >
Pożar

Polska

Pożar budynku mieszkalnego w Piasecznie. Choć mieszkańcy przekonywali strażaków, że wszyscy opuścili budynek, w pogorzelisku odnaleziono zwęglone zwłoki

Czytaj więcej >
Marek BAZAK/East News

Polska

Kraków. Nie żyje motocyklista, który zderzył się z osobówką

Czytaj więcej >