Epidemia w Polsce była do przewidzenia. Rząd to zignorował.. flickr.com/Kancelaria PremieraŹródło: flickr.com/Kancelaria Premiera
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 23 Marca 2020

GW: Służby już w styczniu alarmowały o epidemii. Rząd nie potraktował ich poważnie

Epidemia wirusa SARS-CoV-2, jej wybuch w Europie i w Polsce, był do przewidzenia. Alarmowały służby i eksperci. Jednak rząd to zignorował, mimo że, jak donosi "Gazeta Wyborcza", już w styczniu 2020 r. dostał notatkę od Agencji Wywiadu, że zagrożenie koronawirusem z Chin jest realne i poważne. Informowano w niej, że należy przygotować się na wybuch epidemii i kryzys z tym związany. Dlaczego rząd nie zareagował w porę?

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", polski rząd już w styczniu był powiadamiany o realnym zagrożeniu płynącym z Chin. Chodziło o koronawirusa. Pojawiły się ostrzeżenia, że epidemia prędzej czy później dotrze do Europy i nie ominie także Polski. Wybuch epidemii w naszym kraju był niewątpliwie do przewidzenia, jednak zostało to zlekceważone w pierwszej fazie doniesień.

Tragiczne doniesienia. Nie żyje ósma ofiara COVID-19 w PolsceTragiczne doniesienia. Nie żyje ósma ofiara COVID-19 w PolsceCzytaj dalej

Epidemia w Polsce była do przewidzenia. Rząd to zignorował

Według źródeł "Gazety Wyborczej" pierwsze informacje o epidemii koronawirusa i jej ryzyku pojawiły się już w styczniu. Informacja ta znalazła się także w notatce Agencji Wywiadu, dla której Chiny stanowią jeden z najważniejszych kierunków działania. Wraz z innymi służbami Agencja Wywiadu sprawdzała i badała, na ile doniesienia o koronawirusie mogą być wyolbrzymiane i służyć do prowadzenia działań propagandowych oraz szerzenia paniki.

Jednak, jak czytamy na stronie "GW", polski wywiad wniósł niezwykle ważny i cenny wkład w zawartość NATO-wskich analiz. Polskie służby jako pierwsze podkreślały powagę sytuacji i mówiły o tym, że to wcale nie musi być wojna czysto propagandowa, lecz może to być realne zagrożenie dla całego świata, w tym Polski.

– Już w styczniu Agencja Wywiadu ostrzegała, że zagrożenie jest realne, trzeba się na nie przygotować, a epidemia na pewno nie ograniczy się tylko do obszaru Chin – ujawnia informator "GW", który miał dostęp do analizy Agencji.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nowe informacje o zmarłej 37-latce. Dyrektor szpitala wydał specjalny apel
2. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu

Według informatora "GW", o czym czytamy w ich artykule, najpoważniej sprawę miała potraktować chociażby Estonia, której reakcja oraz działania były szybkie i w porę została przygotowana odpowiednia ilość sprzętu ochronnego (maseczki, kombinezony, płyny odkażające), mobilne laboratoria itp. Niestety, spora część innych europejskich krajów, w tym Polska, podchodziła do sprawy bardziej na chłodno i traktowała ją mniej poważnie. Bardzo długo trzymano się tezy, że skala zagrożenia jest wyolbrzymiana, przesadzona i wykorzystywana przez wrogą NATO i USA propagandę. Taką właśnie postawę do niedawna przyjmował sam Donald Trump, prezydent Stanów Zjednocznych, a polski rząd poszedł w jego ślady.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromny hejt na Roberta Lewandowskiego. Znany dziennikarz staje w obronie piłkarza
  2. W sklepie możesz mieć problem przy kasie. Mają prawo odmówić ci sprzedaży
  3. Wielkanoc bez tradycyjnego produktu przez wirusa? Ceny pójdą w górę, niespodziewane komplikacje
  4. Ale wstyd, seryjny złodziej papieru toaletowego w rękach policji. Ręce opadają na wieść, co wyprawiał
  5. Dramatyczna relacja lekarza z Włoch. Brakuje sprzętu, medycy muszą wybierać, kogo ratować
  6. Najpierw trzęsienie ziemi, a kilkanaście godzin później gigantyczny pożar. Porażające doniesienia z europejskiego kraju

Źródło: wyborcza.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News