wtv.pl > Gospodarka > Andrzej Duda odwleka złożenie projektu o emeryturach stażowych do... 2025 roku
Anna Dymarczyk
Anna Dymarczyk 19.03.2022 09:17

Andrzej Duda odwleka złożenie projektu o emeryturach stażowych do... 2025 roku

Andrzej Duda
Piotr Molecki/East News - zdjęcie ilustracyjne

Andrzej Duda ma złożyć nowy projekt dotyczący emerytur stażowych dopiero pod koniec kadencji, podaje "Gazeta Wyborcza". Jest to wynikiem dyskusji z premierem Morawieckim - ustawa ma być kukułczym jajem dla następnego rządu.

To szansa na większe obniżenie wieku emerytalnego. Podstawą do wypłacenia świadczenia będzie liczba lat pracy.

Andrzej Duda złoży swój projekt dot. emerytur stażowych dopiero w okolicach 2025 roku

Związkowcy często przypominają Dudzie o tym, że podczas kampanii prezydenckiej w 2020 roku obiecał, że złoży w Sejmie projekt emerytur stażowych. Osoby, które przepracowały 35 (kobiety) lub 40 lat (mężczyźni), mogłyby udać się na wcześniejszą emeryturę.

Problem z tym projektem był dość oczywisty - znacząco wzrosłaby liczba emerytów i właściwie obniżyłby się wiek emerytalny. To kolejne pieniądze, które rząd musiałby przeznaczyć na emerytury, na które w ostatnim czasie przeznaczył dodatkowo 30 mld zł.

Tego chce od niego Solidarność, która w pewien sposób wymusiła podobną obietnicę. Już wcześniej rząd PiS obniżył wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, co kosztowało państwo kolejne miliardy.

Według informacji "Gazety Wyborczej", Andrzej Duda ma zgłosić projekt emerytur stażowych dopiero około 2025 roku. Przyczyna jest prosta - dla rządu Morawieckiego podobna ustawa byłaby bardzo problematyczna.

Kukułcze jajo dla następnego rządu?

Według "Gazety Wyborczej" Duda zawarł taką umowę z Morawieckim. Projekt miałby już być gotowy, ale prezydent złoży go dopiero pod koniec swojej kadencji, czyli w 2025 roku, kiedy najpewniej na stanowisku premiera wymieni się też Morawiecki.

Ma być to pozostawienie problemu dla następnego rządu - emerytury stażowe kosztować będą wiele, ale nie przyjęcie ich przez Sejm skutkować może ogromnymi protestami związkowców.

Wiadomo już, że związkowcy nie będą jednak czekać aż tyle lat. Zamiast tego zaczęli zbierać podpisy pod własnym projektem, który chcą złożyć do Sejmu.

Jeśli projekt pojawi się w obradach, jak Morawiecki wybrnie z jego przyjęcia?

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: wtv.pl, wyborcza.pl zdjęcie główne: Piotr Molecki/East News - zdjęcie ilustracyjne