Zwierzęta szczury. Flickr / ArtBromŹródło: Flickr / ArtBrom
Wszystkie wideo autora Maria Hędrzak
Autor Maria Hędrzak - 5 Marca 2020

Starsza pani kupiła parę szczurów. Po dwóch latach było ich już 130, doszło do interwencji

Zwierzęta, które przygarniamy pod swój dach, zawsze wiążą się z ogromną odpowiedzialnością. Duży rozgłos zdobyła więc historia kobiety, która zakupiła w sklepie zoologicznym dwa szczury. Jakiś czas później musiało dojść do interwencji, ponieważ po dwóch latach była już właścicielką 130 gryzoni.

Zwierzęta powinny znajdować domy, w których właściciele otaczają je należytą opieką i mogą zapewnić dobry byt. Czasami, mimo ogromnych starań, życie przygarniętych stworzeń wymyka się jednak spod kontroli opiekunów. Doświadczyła tego między innymi mieszkanka Tarnowa, która zdecydowała się zakupić w sklepie zoologicznym dwa szczury. Nie zdawała sobie jednak sprawy z tego, że są różniej płci. Bardzo szybko zaczęły więc się rozmnażać, nad czym kompletnie nie panowała.

Duda tłumaczył, jak ma wyglądać kampania. Zapomniał o tym wspomnieć swojemu rzecznikowiDuda tłumaczył, jak ma wyglądać kampania. Zapomniał o tym wspomnieć swojemu rzecznikowiCzytaj dalej

Media dowiedziały się o sprawie przez interwencję innych mieszkańców bloku, w którym znajdowało się mieszkanie kobiety. Ci długo skarżyli się na fetor wydobywający się z lokalu, dlatego też ostatecznie poinformowali o nim straż miejską. Jak się okazało, w mieszkaniu znajdowało się już ok. 130 zwierząt. Jako że kobieta sama nie chciała ich oddać, o pomoc do Krakowskiego Domu Tymczasowego "Ogryzek" zwróciła się jej córka.

Zwierzęta z mieszkania kobiety trafiły już do nowych domów

- Wyłapywanie ich zajęło pół dnia, wezwaliśmy do pomocy uczennice tarnowskiego liceum plastycznego i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - opowiedziała reprezentująca instytucję Agnieszka Wójcik.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Tajemnicze nocne spotkanie Andrzeja Dudy z prezesem PiS. Spiskowali?
2. Niewyobrażalny skandal w popularnej lodziarni. Lepiej uważajcie, konsekwencje mogą być straszne

Ogólny stan zdrowia szczurów był dobry, jednak część z nich przewieziono do klinik weterynaryjnych. Niektóre miały bowiem pasożyty. Inne trafiły już do nowych opiekunów. Mogą to zawdzięczać KDT "Ogryzek" oraz kilku podobnym organizacjom.

- Zostały rozwiezione po całej Polsce, część ma stałą opiekę, część tymczasową i jeszcze inne czekają na dobrych ludzi - przekazała Wójcik.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka afera w świecie futbolu. Śledczy przeszukali biura uczestników Ligi Mistrzów
  2. Seniorzy mają powody do radości. Do ich kieszeni trafią dodatkowe pieniądze z ZUS
  3. Wrocławski ksiądz: epidemia to kara za homoseksualizm. Skandaliczne kazanie
  4. Nastolatek szkalowany przez sąd za tęczowy herb miast. Paranoja i kuriozum
  5. Choć płacił składki całe życie, nie dostał emerytury. Patologia systemu
  6. Wszystkie loty odwołane. Upada największa, regionalna linia lotnicza w Europie

Źródło: TVN24