ZUS nowotwór. Pixabay
Źródło: Pixabay
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 27 Lutego 2020

ZUS poniżył chorego na raka. "Kazała mu czytać kartkę na drzwiach"

ZUS i podejście do ludzi chorych na raka poraża. Do oddziału ZUS w Bielsku-Białej zgłosił się 63-letni pacjent z nowotworem. Sposób, w jaki został potraktowany przez lekarkę orzeczniczkę, nie mieści się w głowie. Mężczyzna godzinę czekał przed gabinetem. Gdy postanowił zapukać do drzwi i zapytać o przyjęcie, został wyproszony i w bezczelny oraz poniżający sposób pouczony. O sprawie pisze Polsat News.

O skandalicznym incydencie, jaki miał miejsce w oddziale ZUS w Bielsku-Białej, informuje Polsat News. 63-letni mężczyna chory na raka został potraktowany w okropny sposób. Po godzinie oczekiwania przed gabinetem zdecydował się w końcu zapukać do drzwi, w odpowiedzi otrzymał reprymendę. Lekarka zapytała się chorego "czy potrafi czytać" oraz kazała mu na głos odczytać informację zawartą na kartce wiszącej na drzwiach, że to lekarz sam wzywa do gabinetu.

Głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka prasowa. - To nigdy nie powinno się wydarzyć - przyznała Beata Kopczyńska ze śląskiego ZUS-u.

ZUS i porażające podejście do ludzi chorych na raka. Chory został poniżony 

63-letni mieszkaniec Cieszyna choruje na nowotwór płuc. Zgłosił w zeszły czwartek do oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Bielsku-Białej. Chciał tam załatwić sprawę związaną z orzeczeniem renty. Mężczyzna godzinę czekał pod gabinetem, a w nim nie było nikogo innego poza lekarką.

W końcu postanowił zapukać i zapytać o przyjęcie. Został wyproszony z gabinetu i zapytany, "czy potrafi czytać, bo na drzwiach znajduje się informacja, że to lekarz woła do gabinetu". 

Kobieta zaczęła wręcz pastwić się nad chorym. W obecności innych osób kazała mu odczytać na głos informację umieszczoną na drzwiach. Stwierdziła przy tym, że jeśli tego nie zrobi, to będzie jeszcze dłużej czekać i wezwie do gabinetu kolejnego pacjenta.

Sytuację opisała zbulwersowana żona chorego na Facebooku. "To brak szacunku dla człowieka i poniżenie osoby chorej" - napisała.

- To karygodne zachowanie - powiedziała w rozmowie z Polsat News Beata Kopczyńska, rzecznik prasowy śląskiego ZUS.

Źródło: Polsat News