wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Film Sekielskich jeszcze nie miał premiery, a TVP już zaczęło ofensywę. Oskarżenia pod adresem "głównego informatora dziennikarzy"

16 Maja 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

"Zabawa w chowanego", drugi film braci Sekielskich dotyczący problemu pedofilii w polskim Kościele katolickim ukaże się już dzisiaj. Nieprzypadkowo nad ranem TVP Info opublikowało artykuł dotyczący "głównego informatora" braci,

Długo oczekiwana premiera drugiego dokumentu o pedofilii w Kościele ukaże się już dzisiaj o godzinie 10. Owoce pracy braci prześledzić będzie można za darmo w serwisie YouTube. Film pojawi się bowiem na kanale Tomasza Sekielskiego.

Co ciekawe, na kilka godzin przed publikacją materiału Telewizja Polska zamieściła artykuł w sprawie zarzutów, jakie mają ciążyć na Marku L., który, jak podaje tvp.info, miał być "głównym informatorem współpracującym z Tomaszem Sekielskim przy filmie o księżach pedofilach".

"Zabawa w chowanego" ukaże się już dziś

Powołując się na "Gazetę Polską Codziennie", portal przytacza treść oskarżenia wobec mężczyźnie, który przed tygodniem miał zostać oskarżony o pożyczenie od pokrzywdzonej 20 tys. zł i wprowadzeniu jej w błąd co do przeznaczenia środków oraz potrzeby ich uzyskania.

Marek L. miał twierdzić, że jest chory, a pieniądze potrzebne są mu na operacje. Jak podaje TVP, mężczyzna tłumaczył później, że potrzebował gotówki, a całość pożyczki miał zwrócić przed upływem terminu jej spłaty. Dodajmy, że z tekstu wynika, że były prezes Fundacji "Nie lękajcie się" zwrócił już należne kobiecie pieniądze.

Warto zwrócić uwagę, że Marek L., którego TVP Info ochoczo nazywa "głównym informatorem" Sekielskiego, zdaniem tego samego portalu miał zostać wycięty z pierwszego dokumentu braci. Co ciekawe, Telewizja Polska przytacza słowa samego Tomasza Sekielskiego, w którym mówi on "oszczędych" zwierzeniach mężczyzny. "Nagraliśmy rozmowę z nim w listopadzie 2017 r. i od tamtej pory nie udało mi się umówić na kolejny wywiad", czytamy na stronie portalu mediów publicznych.

I dalej: "Podczas pierwszego nagrania bardzo oszczędnie mówił o tym, co go spotkało, tłumaczył, że jeszcze na to za wcześnie. Dlatego zależało mi na tym, aby jeszcze raz usiadł przed kamerą. Przekładał terminy, aż w końcu zażądał tych 50 tys. zł. Nie mogliśmy się na to zgodzić, żadna z ofiar nie chciała od nas pieniędzy".

Źródło: tvp.info

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >