wybory prezydenckie. East News/ANDRZEJ IWANCZUKŹródło: East News/ANDRZEJ IWANCZUK
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 3 Kwietnia 2020

Listonosze mają dość i nie zamierzają ryzykować. Zapowiadają sprzeciw

Wybory prezydenckie w Polsce w 2020 roku obciążą najbardziej listonoszy, którzy narażają zdrowie i życie codziennie od czasu wprowadzenia epidemii. W końcu postanowili się przeciwstawić, mają dość. 10 maja czeka ich trudny czas.

Listonosze są przerażeni wizją tego, co ich czeka. To oni będą musieli dotykać listy, mieć z nimi bezpośredni kontakt, tak samo jak inni pracownicy poczty.

Obrazy WTV"Stoimy na brzytwie. Jeśli państwo się zapadnie, to umrze więcej osób niż na koronawirusa". Ważny komunikat SzumowskiegoCzytaj dalej

Wybory prezydenckie: Listonosze mają dość

Na łamach Faktu postanowiło się wypowiedzieć kilku pracowników poczty, którzy mają już serdecznie dość.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Agata Duda naraziła zdrowie uczniów? Niepokojące zdjęcia wywołały falę krytyki pod adresem pierwszej damy
2. Koronawirus uderzy w Warszawę. Miasto tnie wydatki, wstrzymuje inwestycje

– Jak politycy są tacy odważni, niech sami dostarczają te listy! – mówił szef związku listonoszy MWZZ na łamach Faktu, Leszek Żółkoś.

- Nas to naraża na kontakt z wirusem! To ogromne ryzyko i operacja nie do przeprowadzenia - mówił ego kolega z NSZZ Listonoszy Poczty Polskiej Piotr Saugut na łamach tego samego tabloidu.

Choć ma być to rzekomo bezpieczna forma głosowania dla obywateli, to warto pamiętać, że głosy musi ktoś zebrać, zliczyć i dostarczyć. To cały czas kontakt z papierem, na który ktoś mógł nakasłać, nakichać czy pozostawić inne ślady biologiczne.

– Wybory muszą odbyć się bezpiecznie i bez zagrożenia dla Polaków – mówiła marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Warto wspomnieć, że Polaków i Polek jest aż 30 mln, a listonoszy 25 tys. Aby dostarczyć karty do głosowania, każdy z nich musiałby odwiedzić aż 1200 wyborców, w czasie epidemii, gdzie inni mają zakaz takich kontaktów. Można pomyśleć, co czeka listonoszy w trakcie wyborów.

Piotr Saugut uważa, że część z pracowników się po prostu zbuntuje i weźmie zwolnienie, co jest żadnym wyjściem z takiej sytuacji. Wtedy więcej mieszkań do odwiedzenia będzie czekało na każdego listonosza.

A Wy co uważacie o ich położeniu?

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  2. Ministerstwo edukacji zdecydowało się na kolejne, radykalne obostrzenia. Wiadomo, co stanie się z dziećmi i młodzieżą
  3. Jarosław Kaczyński nie przejmuje się rządowymi rozporządzeniami. Za kilka dni wyruszy w podróż
  4. Rydzyk nie daje za wygraną. Jego prośba w czasie pandemii może bulwersować
  5. W tej chwili ważą się nasze losy. Zwołano pilną naradę na Nowogrodzkiej
  6. Polskie Ministerstwo wprowadziło kolejny zakaz. Nie pójdziemy na spacer w kolejne miejsce

Źródło: Fakt24

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News