Włochy to najbardziej dotknięty epidemią kraj w Europie. Jego obywatele z przerażeniem przeglądają lokalną prasę.. pxhere.comŹródło: pxhere.com
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 16 Marca 2020

11 stron nekrologów w lokalnej gazecie. “Rodzice czytają i myślą, że następnego dnia będzie ich kolej”

Włochy to najbardziej dotknięty epidemią kraj w Europie. Z powodu groźnego wirusa umiera tysiące ludzi, a w szpitalach brakuje już miejsc i respiratorów do walki o życie. Fala zachorowań niestety stale rośnie. Obywatele z przerażeniem przeglądają więc lokalną prasę. Nic dziwnego, gdyż codziennie widzą gazety pełne nekrologów, a w nich informacje o śmierci przyjaciół, znajomych i sąsiadów. "Spotykaliśmy ich na ulicy".

Strony pełne nekrologów w gazecie to "prawdziwy cios" - przyznał Alberto Ceresoli, redaktor naczelny dziennika "L’Eco di Bergamo". Mieszkańcy Bergamo w Lombardii nie kryją łez i strachu, przeglądając lokalną prasę.

Bardzo niepokojące doniesienia. Minister zdrowia ujawnił, jakiej liczby zakażonych musimy się spodziewać w tym tygodniuBardzo niepokojące doniesienia. Minister zdrowia ujawnił, jakiej liczby zakażonych musimy się spodziewać w tym tygodniuCzytaj dalej

Włochy: Lokalna prasa, a w niej strony pełne nekrologów. "Spotykaliśmy ich na ulicy". Dramat Lombardii

Właśnie tam, w rejonie Bergamo w Lombardii panuje największa we Włoszech epidemia i kryzys. Sytuacja jest dramatyczna. Brakuje miejsc z szpitalach oraz kostnicach. Zachorowalność i śmiertelność jest bardzo wysoka. Choruje tam obecnie ok. 3500 osób, a ponad 260 zmarło. W weekendowym wydaniu lokalnej prasy stron nekrologów było aż 11. Mieszkańcy z wielkim trudem, bólem i przerażeniem przeglądają gazetę, drżąc o to, czy oni nie będą następni.

"To sytuacja, która nas zadręcza bardziej jako ludzi niż dziennikarzy. Jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania i relacjonowania najsmutniejszych wydarzeń, a tego nigdy byśmy się nie spodziewali" - powiedział dla agencji Ansa Alberto Ceresoli, redaktor naczelny "L'Eco di Bergamo".

"Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę oglądał te wszystkie strony z nekrologami. Walczymy z tym podstępnym wrogiem, który jest niewidoczny i zabiera naszych wspaniałych seniorów, a to przecież oni przyczynili się do tego, że ta prowincja jest tak wspaniała" - dodał.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Córka pierwszej ofiary wirusa zabrała głos. Oskarża prezydenta Poznania, “kłamał”
2. Dwie osoby zerwały kwarantannę. Prokuratura wszczęła śledztwo, grozi im osiem lat więzienia

"Wśród zmarłych widzimy także ludzi, których spotykaliśmy na ulicy, przyjaciół i nie jesteśmy w stanie się z tym oswoić" - podkreślił.

"Otrzymuję listy od czytelników, którzy proszą, by przenieść nekrologi na koniec dziennika, bo tłumaczą: mój ojciec i moja matka czytają i myślą, że następnego dnia przyjdzie ich kolej" - opowiada Alberto.

"Rozumiem, że czytelnika to boli, ale jeszcze większym ciosem byłoby przesunąć je na sam koniec numeru gazety, to byłby brak szacunku" - dodał redaktor naczelny dziennika.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bartosz Bereszyński zarażony wirusem. Piłkarz zdradził jak się czuje
  2. Polaków czekają kolejne ograniczenia. Rząd bierze się za ruch między miastami
  3. Wybory prezydenckie zostaną przesunięte przez wirusa? Jest oficjalna odpowiedź na plotki, Duda zabrał głos
  4. Czy Polacy ufają ministrowi zdrowia? Są wyniki sondażu, pierwsze miejsce okupuje ktoś inny
  5. Pacjent z podejrzeniem zakażenia uciekł ze szpitala. Policja znalazła go dopiero w Austrii
  6. Pasażerowie uwięzieni w pociągu na dworcu PKP. Nie mogą wyjść, w środku osoba z podejrzeniem koronawirusa

Źródło: rmf24.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News