"Wiadomości" TVP. youtube.com/publicystykatvp
Źródło: youtube.com/publicystykatvp
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 25 Lutego 2020

Wiadomości TVP pomyliły gości w głośnym materiale. Jest oficjalne oświadczenie

"Wiadomości" TVP opublikowały materiał dotyczący "Narodowej Strategii Onkologicznej". O znakomitej kondycji polskiej onkologii przekonywał mężczyzna podpisany jako prof. Stanisław Góźdź. Internauci szybko wychwycili jednak, że pokazano inną osobę. Sprawę skomentował właśnie dyrektor TAI.

Wpadka Telewizji Polskiej wywołała lawinę drwin, zwłaszcza ze strony przeciwników partii rządzącej. Zdaniem wielu materiał przekonujący, że polska onkologia ma się świetnie, był nader oczywistą odpowiedzią na głosy, które pojawiły się po słynnym geście poseł PiS Joanny Lichockiej. Przypomnijmy, że polityk pokazała środkowy palec opozycji po przegłosowaniu przyznania 2 mld na media publiczne. Opozycyjni senatorowie sugerowali, by kwotę tę przeznaczyć właśnie na pomoc pacjentom onkologicznym.

Wizerunek dyrektora Świętokrzyskiego Centrum Onkologii miał zostać wykorzystany z powodu znakomitej reputacji, jaką w środowisku cieszy się profesor Góźdź. Jak wskazuje "Wirtualna Polska", mężczyzną, który w materiale "Wiadomości" opisywał kondycję polskiej onkologii był Mateusz Obarzanowski, zastępca kierownika kliniki urologii w tym samym szpitalu.

"Wiadomości" TVP: obu panów przepraszamy

Pomyłka Telewizji Polskiej w ekspresowym tempie obiegła internet. Długo czekaliśmy jednak na oficjalne stanowisko Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (jednostki TVP) w tej sprawie. W poniedziałek do sytuacji odniósł się wreszcie dyrektor TAI Jarosław Olechowski.

We wpisie zamieszczonym na Twitterze Olechowskiego czytamy: "Szanowni Państwo, wskutek niezamierzonego błędu w materiale @WiadomosciTVP wypowiedź dra Mateusza Obarzanowskiego przypisano prof. Stanisławowi Góździowi. Obu Panów za pomyłkę przepraszamy".

Jarek Olechowski -- Twitter

Działania Telewizji Polskiej spotykają się z coraz szerszą krytyką. Wśród skandalicznych zabiegów TVP wymienia się m.in. materiał ośmieszający Kingę Rusin oraz wspominanie choroby alkoholowej Borysa Szyca. Do ostatnich praktyk telewizji publicznej odniósł się również Maciej Orłoś, dziennikarz związany ze stacją przez przeszło 25 lat.