"Wiadomości" TVP nie przestają straszyć działaniami tzw. bojówkarzy LGBT.. Screen z "Wiadomości" TVP 11.08.2020 (wiadomosci.tvp.pl)
Źródło: Screen z "Wiadomości" TVP 11.08.2020 (wiadomosci.tvp.pl)
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 11 Sierpnia 2020

Wiadomości TVP grzmią o zamachu stanu w Polsce. Nieprawdopodobne sceny w dzisiejszym wydaniu

"Wiadomości" TVP nie przestają straszyć działaniami tzw. bojówkarzy LGBT. Sprawa zamieszek wywołanych zatrzymaniem niebinarnej aktywistki Margot z dnia na dzień coraz śmielej opisywana jest przez dziennikarzy i ekspertów Telewizji Polskiej. Tym razem wspomniano o "zamachu na podstawy demokracji".

Aktywiści LGBT nie ustają w staraniach wyrażania swego sprzeciwu wobec zatrzymania Margot, a "Wiadomości" TVP konsekwentnie nazywają ich działania "próbą wywołania chaosu". Nie inaczej było we wtorkowym wydaniu głównego pasma informacyjnego Telewizji Polskiej "To Szczecin i próba sprofanowania pomnika ofiar grudnia 1970. [...] Próba, której przeszkodziło kilkuset, głównie młodych, Szczecinian", usłyszeliśmy w materiale. "Nie ma miejsca na niszczenie, profanowanie nieraz świętych pomników, ważnych dla nas symboli", mówi rozmówca "Wiadomości". Z ową "profanację" uznano, rzecz jasna, wieszanie tęczowych symboli.

"Wiadomości" TVP: "Na to nie zgadza się większość Polaków"

Wspominając działania aktywistów środowisk LGBT, po raz kolejny mówiono o "działaniach zadymiarzy ze środowisk lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów". Wraz z nimi, jak nie omieszkano wspomnieć w materiale "Wiadomości" TVP, protestowali lewicowi politycy. W kolejnej części przytoczono słowa Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej z Lewicy, zdaniem której to policja chciała doprowadzić do zamieszek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, prowokując całe zajście. Z podobną narracją nie zgadzają się oczywiście dziennikarze Telewizji Polskiej. Po raz kolejny pokazano obrazki, na których aktywiści w niezbyt eleganckich słowach odzywają się do funkcjonariuszy, co miałoby rzekomo tłumaczyć, komu w istocie zależało na starciu z policją.

Dodano, że Margot, przez TVP nazywana konsekwentnie Michałem Sz., miała świetnie bawić się w momencie zatrzymania. "Teraz bojówkarze ze środowisk lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów demonstrują przed komendami policji przeciw rzekomej brutalności funkcjonariuszy. Murem za ulicznymi zadymiarzami stają politycy Platformy Obywatelskiej i Lewicy, a także Rzecznik Praw Obywatelskich". Następnie przytoczono słowa Adama Bodnara, który stwierdził, że "nie było wiadomo, dlaczego policja wyłapuje ludzi".

Zdaniem Telewizji Polskiej nie było to jednak wyłapywanie, a "zatrzymywanie najbardziej agresywnych zadymiarzy, którzy atakowali wszystkich: przypadkowych przechodniów, a przede wszystkim policjantów". Następnie otrzymaliśmy garść przypomnień działań policji za rządów PO, wypowiedź Anny-Marii Żukowskiej z SLD, po czym po gry wszedł ekspert "Wiadomości", publicysta "Sieci" Grzegorz Górny.

Dziennikarz wskazał, że "aktywiści LGBT często mówią o rewolucji, a rewolucja w ustroju demokratycznym oznacza próbę obalenia tego ustroju, a więc de facto próbę obalenia demokracji". I dalej: "Mamy do czynienia z zamachem na podstawy demokracji". Na to zdaniem "Wiadomości" nie zgadza się jednak "większość Polaków". Pozostaje nam jedynie przypuszczać, na jakich badaniach oparto przytoczoną tezę.

Źródło: "Wiadomości" TVP

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!