USA: zmarł nowojorski lekarz, który zajmował się pacjentami zarażonymi koronawirusem. Wallpaper FlareŹródło: Wallpaper Flare
Wszystkie wideo autora Kamil Wrzesiński
Autor Kamil Wrzesiński - 20 Maja 2020

Przysługiwała mu emerytura, ale został z chorymi pacjentami. Tragiczna śmierć niezwykłego medyka, przykre doniesienia z USA

USA: przykre wieści płyną do nas zza oceanu. Zmarł nowojorski lekarz, który zajmował się pacjentami zakażonymi koronawirusem. James Mahoney nie skorzystał z propozycji przejścia na emeryturę, bo chciał wspomóc swoich kolegów po fachu. W efekcie sam został zarażony. Odszedł w wieku 62 lat.

James "Charlie" Mahoney był niezwykle doświadczonym lekarzem. Przez ponad 40 lat pracy zawodowej leczył między innymi chorych na AIDS, pracował po wybuchu świńskiej grypy, a także zajmował się rannymi w zamachu terrorystycznym z 11 września. Przed przejściem na emeryturę lekarz musiał się zmierzyć z kolejnym problemem - pandemią koronawirusa.

B. minister nie wytrzymał, gdy zobaczył wpis Krystyny Pawłowicz. Odpowiedź mogła zabolećB. minister nie wytrzymał, gdy zobaczył wpis Krystyny Pawłowicz. Odpowiedź mogła zabolećCzytaj dalej

USA: lekarz przegrał walkę z koronawirusem

Warto dodać, że kiedy epidemia dotarła do Nowego Jorku, dyrektorzy szpitali umożliwili najstarszym - jako znajdującym się w największej grupie ryzyka - pracownikom przejście na wcześniejszą emeryturę. Wśród nich był 62-letni James Mahoney. Ten jednak odmówił, argumentując, że pragnie pomóc kolegom w walce z wirusem.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ze ściśniętym gardłem pożegnał słuchaczy i puścił Kazika. Poruszające do łez pożegnanie dziennikarza
2. Tarcza 4.0 wprowadza wielkie zmiany dotyczące urlopów. Twoje wakacyjne plany mogą się nie udać

Jak donosi Onet, pod koniec kwietnia zaczął gorączkować. Wykonane testy potwierdziły u niego zarażenie wirusem SARS-CoV-2. Mahoney nalegał, by leczono go w państwowym szpitalu na Brooklynie, gdzie pracował przez wiele lat. W wyniku pogarszającego się stanu nowojorskiego lekarza, personel medyczny zdecydował o przeniesieniu go do ośrodka na Manhattanie, w którym mógł liczyć na bardziej specjalistyczną opiekę. Niestety nie udało się go uratować. Zmarł 27 kwietnia.

James Mahoney był wzorem dla lokalnej społeczności. Warto zauważyć, że podczas jego młodzieńczych lat - o czym pisze Onet - w Stanach Zjednoczonych obowiązywała jeszcze segregacja rasowa, a czarnoskórzy mieszkańcy nie mieli praw wyborczych. Jako Afroamerykanin musiał pokonać wiele przeciwności, by ukończyć studia medyczne. Po jego śmierci utworzono specjalną zbiórkę, z której fundusze zostaną przeznaczone na wsparcie młodych Afroamerykanów, marzących o karierze lekarza.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Video z Garwolina hitem sieci. Helikopter tankuje na stacji paliw
  2. Handel w niedzielę wróci? Podjęto pierwsze kroki, jest oświadczenie związków
  3. Biskup jednak chronił księży, którzy krzywdzili dzieci? Janiak nie zamierza ustąpić, wielu będzie wściekłych
  4. Jedna z największych gwiazd dziennikarstwa odchodzi z mediów publicznych. Co się stało?
  5. Ziobro i Gowin spotkają się z Kaczyńskim? Będzie się działo, chodzi m.in. o media publiczne
  6. Czarna plama na życiorysie Wojciecha Cejrowskiego. Nie wspomina fanom o wstydliwej sprawie

Źródło: Onet.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News