TVP ogranicza wolność słowa artystów, twierdzi poseł KO.. instagram/franeksterczewski
Źródło: instagram/franeksterczewski
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 29 Lipca 2020

Wyciekła umowa, którą podpisywać muszą pracownicy TVP. Zapowiada się skandal

TVP i jej przychylność dla rządu Prawa i Sprawiedliwości pozostaje w zasadzie tajemnicą poliszynela i nie dziwi już zapewne nikogo, kto choć raz zetknął się z materiałami emitowanymi ostatnimi czasy przez Telewizję Polską. Ograniczanie wolności słowa artystów to jednak zupełnie inny poziom. O tym informuje zaś poseł KO Franciszek Sterczewski.

"Nie dla cenzury fejsa, instagrama, twittera i tik-toka", czytamy we wpisie posła Koalicji Obywatelskiej Franciszka Sterczewskiego. Polityk ujawnił zapis umowy proponowanej przez Telewizję Polską swoim współpracownikom, z której wynika, jakoby TVP miało ograniczać wolnośc słowa artystów. "Mój przyjaciel jest aktorem, ostatnio dostał propozycję pracy w jednej z produkcji Telewizji Polskiej", twierdzi Sterczewski, po czym przytacza pewne wyjątkowo interesujące punkty widniejące w dokumencie.

TVP ma ograniczać wolność słowa

W umowie przytaczanej przez posła Koalicji Obywatelskiej znajdziemy zapisy mówiące o tym, że chcący podjąć współpracę z Telewizją Polską aktor nie może m.in. "prowadzić agitacji wyborczych na rzecz jakichkolwiek partii politycznych lub innych organizacji bezpośrednio zaangażowanych w działalność o charakterze politycznym", a także "prezentować swojego stanowiska lub poglądów w sprawach politycznych w mediach lub serwisach społecznościowych".

Polityk przytacza jeszcze trzeci punkt, który mówi z kolei, że aktor "prezentując swoje stanowisko lub poglądy w sprawach światopoglądowych w mediach lub serwisach społecznościowych, będzie kierować się odpowiedzialnością za słowo, będzie dbać o dobre imię TVP S.A". Franciszek Sterczewski nie uniknął też nutki sarkazmu (jak się jendak zdaje, uzasadnionej). Wspominając ową walkę o dobre imię stacji, wtrąca: "... oraz PiS, chciałoby się dodać".

"Czy nie wystarczy Wam cenzurowanie przekazu TVP dezinfo, więc postanowiliście zaingerować w życie pracowników mediów publicznych? Tak bardzo zachęcaliście do Tik Toka, a teraz boicie się co ludzie udostępniają na swoich profilach?", grzmi polityk KO w opublikowanym na Instagramie wpisie. Kolejno przypomina, że Konstytucja gwarantuje obywatelem wolność do wyrażania swych poglądów. "Niech żyją wolne media społecznościowe!", pisze na zakończenie. 

Poseł KO o ograniczaniu wolności słowa przez TVP.

Źródło: instagram/franeksterczewski

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!