Artur Barciś wycięty. East News/TricolorsŹródło: East News/Tricolors
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 13 Stycznia 2021

Artur Barciś zagrał w serialu TVP o Osieckiej. Niespodziewanie dowiedział się, że go wycięto

TVP zadecydowało o wycięciu sceny z Arturem Barcisiem, który wcielał się w jedną z ról w nowej propozycji stacji, "Osiecka", opowiadającej o życiu poetki i autorki piosenek. Aktor zagrał w serialu Władysława Gomułkę, ale jego postać została ostatecznie usunięta z finałowej wersji odcinka.

  • Artur Barciś nie pojawił się ostatecznie w serialu "Osiecka" emitowanym w TVP
  • Scena z udziałem aktora została wycięta
  • Artysta twierdzi, że najwidoczniej były ku temu uzasadnione powody

Aktor nie ma żalu do TVP. Jest w pełni świadomy, że część scen musi być usunięta z ostatecznego montażu. 

TVP wycina Barcisia 

"Osiecka" to jedna z najnowszych propozycji TVP. Serial opowiadający o życiu jednej z najważniejszych polskich poetek XX w. pojawił się na ekranach telewizorów w święta Bożego Narodzenia, a odpowiadają za niego m.in. brat ministra kultury Robert Gliński oraz twórca innego hitu telewizji publicznej "Bodo", Michał Rosa

W roli głównej ujrzeć możemy Elizę Rycembel, która dała się już poznać polskiej, a nawet międzynarodowej publiczności, chociażby w nominowanym do Oscara "Bożym ciele" Jana Komasy. Oprócz niej w "Osieckiej" możemy podziwiać m.in. Marię Pakulnis, Jędrzeja Hycnara, czy Grzegorza Małeckiego. 

Zamieszanie wokół podatku cukrowego. Zamieszanie wokół podatku cukrowego. "Masowo kupują po 20 kg cukru białego", co się dzieje?Czytaj dalej

W obsadzie znalazł się także dobrze znany fanom "Miodowych lat" Artur Barciś. Widzowie niecierpliwie wyczekiwali jego ekranowej interpretacji pierwszego sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki. Niestety okazało się, że miłośnicy aktora nie będą mogli cieszyć się jego obecnością w "Osieckiej". 

Scena, w której zagrał artysta została ostatecznie wycięta podczas montażu. Do sprawy odniósł się sam zainteresowany. 

Barciś ocenia decyzję TVP

Artur Barciś miał pojawić się w momencie przesłuchania Marka Hłaski przez komunistycznego polityka. Niestety twórcy uznali ostatecznie, że scena jest zbędna w całokształcie odcinka. W rozmowie z "Faktem" aktor odniósł się do sytuacji. 

- Taki los aktora, że czasem go wytną. Tak się zdarza, że przy montażu coś wypada, a ja zagrałem tam tylko jedną scenę - powiedział. 

Co było przyczyną takiej decyzji TVP? Aktor uważa, że najprawdopodobniej chodziło o to, by odcinek nie przekroczył określonych ram czasowych. 

- Widocznie odcinek był za długi albo były jakieś inne przyczyny, o których mi nie wiadomo - stwierdził Artur Barciś. 

Pozostaje mieć nadzieję, że po zakończeniu serialu, TVP wypuści na rynek DVD wersję rozszerzoną, w której fani będą mogli cieszyć się widokiem uwielbianego aktora. 

Źródło: radiozet.pl, filmweb.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: