TVN Andrzej Duda. (zdj. il.) Facebook/Andrzej DudaŹródło: (zdj. il.) Facebook/Andrzej Duda
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 1 Lipca 2020

Nagła awantura na konferencji sztabu Andrzeja Dudy. W centrum dziennikarka TVN, wszystko trafiło do sieci

TVN padł ofiarą ataku podczas awantury, do której doszło podczas konferencji sztabu Andrzeja Dudy. W centrum wydarzeń była dziennikarka stacji TVN24. Poszło o debatę, a wcześniej także o ulewę w Warszawie i podtopienia, co zostało przedstawione jako zły przykład rządów Rafała Trzaskowskiego w stolicy, zaprezentowany przez sztabowców obecnego prezydenta. Poruszono wiele spornych tematów. W konsekwencji doszło do ostrej wymiany zdań z dziennikarką i sztabowcami. O sprawie donosi portal gazeta.pl.

Na konferencji sztabu Andrzeja Dudy jego działacze zaprezentowali film, ukazujący efekty burzy i ulewy deszczu, jaka w ostatnich dniach przeszła przez Warszawę. Stolica została całkowicie zalana, a w wielu miejscach doszło do poważnych podtopień. W tym czasie w mieście nie było Rafała Trzaskowskiego, co nie umknęło Telewizji Polskiej, partii PiS i sztabowcom Andrzeja Dudy. Sprytnie podchwycono ten temat, jako dobry do wykorzystania w trakcie kampanii prezydenckiej. W pewnym momencie podczas konferencji doszło do awantury między sztabowcami a dziennikarką TVN24. Atmosferę podsyciła kwestia debaty.

Już dziś całkowicie zmieni się ważny podatek. Za wiele produktów zapłacicie więcej, ale są też dobre wieściJuż dziś całkowicie zmieni się ważny podatek. Za wiele produktów zapłacicie więcej, ale są też dobre wieściCzytaj dalej

TVN, zaraz obok Trzaskowskiego, padł ofiarą sztabowców Andrzeja Dudy podczas konferencji

Na konferencji sztabu Andrzeja Dudy, jego główni przedstawiciele - Radosław Fogiel i Adam Bielan - przedstawili film z zalaną przez gwałtowną ulewę Warszawę. W trakcie wyświetlania filmiku pojawił się m.in. napis "Panie Rafale! Dlaczego Warszawa tonie?". Następnie pokazano fragment z wiecu Rafała Trzaskowskiego, gdzie kandydat KO mówi: - O tym są te wybory, żeby przez cały czas nie były zadawane nam tego typu pytania. Film kończy się napisem "Rafał, do roboty!".

Po wyświetleniu filmu głos zabrał Adam Bielan. - Kampania jest bardzo ważna, ale my wzywamy Rafała Trzaskowskiego, prezydenta stolicy, któremu warszawiacy płacą za to, żeby w czasie takiego kryzysu był tutaj i rozwiązywał problemy - powiedział rzecznik sztabu Andrzeja Dudy.

Głos zabrał także Radosław Fogiel. Wicerzecznik PiS zapytał, "czy to prawda, że system kanalizacyjny w Warszawie jest połączony z systemem burzowym". - Czy to prawda, że na czas kampanii władze miasta zakazały zrzucania nadmiaru z kanalizacji do Wisły? Czy to dlatego wczoraj wybijały studzienki? O to wszystko pytają internauci, o to pytają dziennikarze - mówił Fogiel.

DZISIAJ GRZEJE: 1. PiS ma tajny plan, wszystko rozegra się tuż przed II turą wyborów. W mediach pojawiły się zadziwiające szczegóły
2. Pokazała paragon za obiad w Łebie. Może zamknąć usta całym tłumom

W dalszej części konferencji w stronę sztabowców Andrzeja Dudy padły pytania, czy ich kandydat weźmie udział w debacie TVN, Onetu i WP. Na nie zdecydował się odpowiedzieć Adam Bielan. - Zgodziliśmy się na debatę zaplanowaną z większym wyprzedzeniem, zorganizowaną przez telewizję publiczną - powiedział. - Miejmy nadzieję, że Rafał Trzaskowski nie stchórzy i stawi się przed mieszkańcami Końskich - dodał. Jak zwróciła uwagę dziennikarka TVN24, wymienione redakcje, które chcą zorganizować debatę, zaprosiły szefa sztabu wyborczego Dudy, aby uzgodnić dogodny dla prezydenta termin. Fogiel miał jednak nie odpowiedzieć na to zaproszenie i zachować się w sposób nieodpowiedni wobec sytuacji.

Następnie Bielan uderzył w TVN. - Państwa widzowie nie mieli możliwości obejrzenia całego przemówienia pana prezydenta w wieczór wyborczy. Stała się rzecz niebywała, urzędujący prezydent, zwycięzca pierwszej tury, kiedy zaczął przemawiać, państwa stacja przerwała to przemówienie po kilku minutach - powiedział. - Nie pokazujecie wielu wystąpień pana prezydenta Andrzeja Dudy - dodał.

Później podczas konferencji dziennikarka wróciła jeszcze do tematu debaty, bo Andrzej Duda napisał w tym czasie na Twitterze: "Czas już skończyć z tą debatą o debacie. Debata powinna być dla wszystkich, a nie dla wybranych. Uważam, że trzy największe telewizje powinny się porozumieć, zrobić wspólnie debatę i doprosić inne media. To skończy debatę o debacie, niepotrzebne spekulacje i wzajemne oskarżenia". Następnie doszło do dalszej wymiany zdań, dotykającej różnych problemów i różnic w postrzeganiu polityczno-wyborczej rzeczywistości, poszło także m.in. o "dzielony ekran" podczas transmisji wieców wyborczych Andrzeja Dudy, na co zwrócił uwagę Bielan. Dziennikarka TVN temu zaprzeczyła i zaproponowała, aby wspólnie przeanalizować materiały w jej stacji. - Bardzo chętnie - odparł Bielan.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zakup tych marek aut lepiej przemyśl dwa razy. Na 100 aut nawet 250 zgłoszonych problemów
  2. Z ostatniej chwili: ogromna ewakuacja w Legionowie. Ewakuują bloki i domy
  3. Niepełnosprawny Kuba prosi złodzieja: Oddaj nasz samochód i misie
  4. Zofia Klepacka wzywa do manifestacji. Twierdzi, że warszawskim śródmieściem "rządzi antifa"
  5. Jednoznaczny wynik sondażu prezydenckiego. Wiemy, kto wygrywa w II turze
  6. Ziemia jest najgorętsza od 6500 lat. Jaki los czeka naszą planetę?

Źródło: gazeta.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News